Eksponat Numer - 2 (dział) - 5 (Numer Eksponatu)

 

Spektakl tragikomiczny

Sąd Niebiański 1

pełny tekst, wersja stała (w pliku)


 

Zdarzenie tragikomiczne w czterech częściach, czyli próba symfonii przejścia

 

 

SĄD NIEBIAŃSKI 1

 

 

                    OSOBY

 

ŚWIĘTY PIOTR

MŁODY ANIOŁ

PRZYWÓDCA NARODU

GENERAŁ

POLITYK

BIZNESWOMAN

POETKA

DZIENNIKARZ

GŁOS Z WIDOWNI

oraz

GŁOS BOGA

 

 

 

 

 

        UWAGI

 

   Rzecz cała może być modyfikowana przez reżysera, nawet podany tekst. Niech weźmie on pod uwagę swoje lokalne zwyczaje, język, kulturę, czy religię.

 

   Przynajmniej dwa ekrany umieszczone nad miejscem zdarzenia mają pokazywać obrazy dowolne wybrane przez reżysera - fotografie, fragmenty filmów. Dźwięk może podawać dowolne efekty, fragmenty muzyki, w tym klasycznej, ale i nowoczesnej, kompozytorzy dowolni. Podawane w tekście nazwy, tytuły, czy nazwiska twórców są przykładowe, mogą być przez reżysera zmienione pod kątem przyzwyczajeń jego widza. Treść zdarzenia podana jest w próbie sposobu recytacji śpiewanej części lub całości.

 

   Dwie bramy (właściwie bramki, mogą być typu lotniskowego) przejścia do nieba noszą kolor i napis: zielony "Przejście do nieba bez grzechu" oraz czerwony "Przejście do nieba z wyjawionymi grzechami". Obok znajdują się ławeczki dla oczekujących na próbę przejścia następną, czy w oczekiwaniu na głosowania widzów jako ławników sądu niebiańskiego. Pozostałe elementy wyposażenia technicznego są dowolne, choć byłby dobrze widziany bieżący dostęp do internetu - dla wyświetlenia obrazów ze światowych web kamer w części IV. Jeśli nie, to odpowiednie filmy i materiał dźwiękowy muszą być zgrane na rzutnik/rzutniki ekranów wcześniej.

 

Sposób gry podanych osób jest dowolny, stroje również.

 

 

            CZĘŚCI ZDARZENIA

 

Uwertura

Część I - Przejścia Do Nieba

Część II – Ekrany Prawdy

- przerwa -

Część III - Przystąpienie Do Głosowań

Część IV - Wielki Finał

 

  

Uwertura



 

(Tu prośba o odtworzenie 1-2 minutowego nagrania zwyczajowego strojenia instrumentów przed rozpoczęciem koncertu przez orkiestrę symfoniczną)



 



 

Część I – Przejścia Do Nieba

 

(Za swoim stołem dostojnie siedzi Św. Piotr – postać starca z brodą, a Młody Anioł – jego asystent, cherubin o płci niekreślonej, chodzi wokół dość nerwowo) 



 

(cichną dźwięki strojenia instrumentów symfonicznych, odzywają się trąby niebiańskie)

 

ŚW. PIOTR

Teraz Ziemianie?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak.



 

ŚW. PIOTR

Ach tak, Ziemianie,

wynaleźli już koło i bramkę.



 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?



 

ŚW. PIOTR (z uśmiechem)

Trzeba było oglądać

finał ich ligi mistrzów.



 

MŁODY ANIOŁ

Nie rozumiem.



 

ŚW. PIOTR

No dobrze, żart taki.

Wszystko można przedstawić

w formie żartu, nawet tu i teraz.



 

A więc do dzieła.

Kogo mamy na teraz?



 

MŁODY ANIOŁ

Teraz kandydatów

mamy sześciu.

 

ŚW. PIOTR

Dokładniej?

 

MŁODY ANIOŁ (podnosząc rękę w kierunku jednego z ekranów, co powoduje ukazanie się tam listy)  

Przywódca narodu, generał, polityk,

bizneswoman, poetka, oraz dziennikarz.

Wszyscy w tej kolejności

odeszli z ziemskiego padołu.



 

Czy mam przedstawić,

jak to jest w zwyczaju,

ogólne reguły naszego sądu?

 

ŚW. PIOTR

Bardzo proszę.

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do widzów)

Każdy kandydat musi podjąć

próbę przejścia bram do nieba.



 

Jeśli kandydat bram tych przejść nie zdoła,

pozostaje mu ostateczna decyzja

poprzedzona państwa głosowaniem

jako prześwietnych ławników tego sądu,

wybranych przecież nieprzypadkowo.

 

ŚW. PIOTR

Czas na pierwszego kandydata.

 

MŁODY ANIOŁ

Wzywam przywódcę narodu.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi przywódca narodu)

 

PRZYWÓDCA NARODU

(wchodząc podnosi rękę w geście pozdrowienia, uśmiecha się szeroko)

Witam, witam wszystkich obecnych! (podnosi obie ręce w geście pozdrowienia).

Jestem dumny ze spotkania z wami,

czekam na wasz aplauz!

(sala ewentualnie reaguje..., na pewno bije kilka głośnych braw Głos z Widowni...)



 

MŁODY ANIOŁ

Ale...



 

PRZYWÓDCA NARODU (niespeszony)

Przypominam główne hasło

mojego politycznego programu:

Wybierając mnie, wybierasz dla siebie i kraju

prawdziwą zmianę, dumę i nadzieję,

przyszłość i dobrobyt!”.

Pozwólcie, że...

 

MŁODY ANIOŁ

...nie, nie pozwolimy,

zwracam uwagę,

że nie jesteśmy na Ziemi

i to nie jest wiec wyborczy.

 

PRZYWÓDCA NARODU (lekko skonfundowany)

Ależ oczywiście.

 

MŁODY ANIOŁ

W takim razie zadajmy,

jak każdemu kandydatowi,

podstawowe pytanie:



 

Czy dzisiejszy kandydat numer jeden

ocenia swoje życie jako uczciwe i bezgrzeszne

i gotów jest przekroczyć bramę do nieba

z napisem bez grzechu,

tę z kolorem zielonym?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ tak!

Całe moje życie poświęciłem narodowi,

wszystko zawsze dla dobra ojczyzny.

I po co był ten pucz?

 

MŁODY ANIOŁ

Tego nie wiem.

A więc proszę przejść

przez bramę do nieba

z kolorem zielonym.

 

(przywódca narodu przechodzi przez „zieloną” bramkę, odzywa się sygnał)

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ co to,

co to?

 

MŁODY ANIOŁ

Sygnał.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jaki sygnał?

 

MŁODY ANIOŁ

Sygnał grzechu.

A więc przejścia nie ma.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale jakiego grzechu?!

 

MŁODY ANIOŁ

Tego teraz nie wiemy.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale to jest niemożliwe!

 

MŁODY ANIOŁ

Cóż niemożliwe?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja sobie nie przypominam

żadnego swojego grzechu.

To jest wykluczone.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale zapisana u nas

pamięć pana życia

o tym informuje.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja protestuję!

 

MŁODY ANIOŁ

Przeciw czemu?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nikt mnie nie uprzedzał,

że moje życie będzie zapisane!

 

MŁODY ANIOŁ

To już nie zależy od nas.

A więc zadaję następne pytanie:

Czy gotów pan jest wyznać swoje grzechy

celem ich odpuszczenia?

 

PRZYWÓDCA NARODU

To niemożliwe.

Całe moje życie jest poświęceniem

dla moich rodaków, dla mojego kraju.

Ja sobie swojego grzechu nie przypominam.

 

MŁODY ANIOŁ

To kierowany pan będzie

do drugiego etapu

tego przewodu sądowego,

kiedy to spróbujemy ukazać

niektóre fragmenty pana życia

na ekranie prawdy grzechów własnych.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jakim ekranie prawdy?

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę spojrzeć w górę,

oto ten ekran.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ skąd,

skąd taki pomysł?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Obawiam się, że nie czytywał pan

waszych poetów i to noblistów.

Oni o tym uprzedzali.

Oto fragment jednego z wierszy,

przecież nie pochodzących z nieba,

choć w zamyśle niebiańskich: (fragment ten ukazuje się na największym ekranie i od tej chwili trwa tam przez całą Część I)

 

Ustawią tam ekrany i nasze życie

Będzie się ukazywać od początku do końca

Ze wszystkim co zdołaliśmy zapomnieć, jak się zdawało, na zawsze

I strojami epoki, które byłyby tylko śmieszne i żałosne

Gdybyśmy nie my je nosili, nie znając innych.

Armageddon mężczyzn i kobiet...

                                      Czesław Miłosz „Ustawią tam ekrany”, fragment

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale...

 

MŁODY ANIOŁ

A więc tu brak grzechów,

czy prośby ich odpuszczenia.

Bardzo proszę spocząć

na ławce dla oczekujących

na dalszy przewód sądowy

i głosowanie obecnych tu ławników

naszego sądu.

(przywódca narodu zrezygnowany siada na ławce dla oczekujących)



 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)



 

Czas na następnego kandydata.

Wzywam generała. 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi generał – w galowym mundurze)

 

GENERAŁ (rozgląda się i widząc przywódcę narodu siedzącego na ławeczce)

Eeeee!

Ależ drogi przywódco narodu, salut!

A więc my razem?

 

PRZYWÓDCA NARODU (oschle) 

O, a gdzież to był pan generał

w czasie ostatniego puczu,

tej niesłychanie bezczelnej

zmiany władzy w naszym kraju,

kiedy mnie tak załatwili?

 

GENERAŁ

O przepraszam,

ja wylądowałem

przed tym w tym,

no, w... szpitalu.

Pi,pi, miałem załamanie.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Pi, pi?

A gdzie komórka?

Wojsko bez telefonu?

 

GENERAŁ

Ge, ge, zabrali mi wszystko.

Moje zabawki mi zabrali!

 

PRZYWÓDCA NARODU

A to ciekawe

co szanowny generał wygaduje.

Wygląda generał zupełnie zdrowo.

 

GENERAŁ

No, no...

I założyli mi taki kaftanik...

 

MŁODY ANIOŁ

Muszę panom przerwać

ten ciekawy początek dyskusji.

Panowie mogą ją skończyć między sobą

w dalszym terminie.

Teraz czas na próbę wejścia do nieba,

czy pan generał gotów jest do...

 

GENERAŁ

Hurraaaaa...jestem gotów!

 

MŁODY ANIOŁ

A więc zaczniemy

od podstawowego pytania.



 

Czy ocenia pan swoje życie

jako uczciwe i bezgrzeszne

i gotów jest przekroczyć bramę do nieba

z napisem „bez grzechu”?

 

GENERAŁ

Hi, hi.

Zdecydowanie!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ drogi panie generale,

zdecydowanie tak,

czy zdecydowanie nie?

 

GENERAŁ

Tak, zdecydowanie tak!

Tak! Tak!

 

MŁODY ANIOŁ

To poproszę pana generała

o przejście przez bramę

oznaczoną kolorem zielonym.

 

(generał zdecydowanym krokiem przechodzi przez zieloną bramkę coś tam mrucząc pod nosem, odzywa się sygnał)

 

GENERAŁ

Co, co, to niemożliwe!

Sierżancie!

 

MŁODY ANIOŁ

Niestety możliwe, generale.

 

GENERAŁ

Jakie teraz rozkazy dla mnie?

He, he, będą rozkazy!

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, tu u nas nie ma rozkazów.

Chciałbym zadać drugie pytanie.

Czy gotów jest pan wyznać swoje grzechy

celem ich odpuszczenia

przed wejściem do Nieba?

 

GENERAŁ

Ale, ale, psi....., psia jego...,

ja żadnych grzechów nie mam.

A moje zabawki mi oddacie?!

Zabraaaaaali mi!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale kto zabrał?

 

GENERAŁ

Wszyscy mi zabrali, o jej!

Takie były fajne, czołgi moje, rakiety,

żołnierzyki kochane, och tak...

 

MŁODY ANIOŁ

A jednak może przejdzie pan próbę przejścia

przez bramę oznaczoną kolorem czerwonym?

Pod warunkiem wyznania swoich grzechów.

 

GENERAŁ

Ale ja już pi, pi, pi..., pisałem,

że ja żadnych grzechów nie mam.



 

Tak jak kazali, tak napisałem.

Nie raz pisałem, rozkazy i donosiki, takie psiki...

Zabraaaaali mi! Ja niewinny!!

 

 MŁODY ANIOŁ

Nie za bardzo wierzę w pana chorobę,

ale trudno, pana decyzja.

Proszę łaskawie spocząć

na ławeczce dla oczekujących

na dalszy przewód sądowy.



 

Musimy przyjąć jeszcze kilku kandydatów.

 

(generał idąc w podskokach wreszcie siada na ławeczce, ale jak najdalej od przywódcy narodu, obaj spoglądają na siebie niechętnie i milczą)

 

MŁODY ANIOŁ

Wzywam polityka.

 

(odzywają się trąby niebiańskie)

 

POLITYK (wchodząc i widząc przywódcę narodu i polityka)

O!

Tego się nie spodziewałem!

Panowie razem!

 

GENERAŁ

Tak drogi panie, he, he,

i jeszcze w pana towarzystwie.

 

POLITYK

Znowu drażnię pana generała.

Pewnie dlatego, że ja posiadam

poglądy poniekąd pacyfistyczne.

 

GENERAŁ

Huk to wszystko,

wielki huuuk, picyfista!



 

A kto głosował za

stanem wojennym

w swoim kraju,

jak nie pan właśnie?

 

POLITYK

Ja?

To pan generał

nie rozumie polityki.

 

GENERAŁ 

Naiwność pana

jest rooozbrajająca,

bre, bre, a fe....!

 

POLITYK

A z pana generała to był

taki poważny człowiek.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Panowie, trzeba to przerwać,

panowie....



 

Tu chodzi o naszą wspaniałą

i dumną ojczyznę!

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, tak, panowie.

Muszę natychmiast przerwać

ten początek

tak ciekawej rozmowy.



 

Bardzo proszę pana polityka

o uwagę!

 

POLITYK

Oczywiście, przepraszam

za siebie i generała.

 

GENERAŁ

Bardzo proszę przepraszać

tylko za siebie!

Ciuciura!

Bre, bre!

 

POLITYK

No co znowu z tym bre, bre,

szyfr jakiś, czy co?

Co on kombinuje?



 

Generale, ty stary symulancie.

Już nie raz tak było

w tym naszym wojsku.

 

GENERAŁ

O! A fe!

 

MŁODY ANIOŁ 

Bardzo przepraszam, przerywam

panów wymianę myśli bardzo ciekawych

i zadaję najważniejsze pytanie panu politykowi:

czy gotów jest przejść naszą pierwszą próbę?



 

Jeśli ocenia on swoje życie jako uczciwe i bezgrzeszne

to bardzo proszę o przejście przez bramę

oznaczoną zielonym kolorem.

 

POLITYK

Ależ oczywiście, ja jestem pewien

swojej bezgrzeszności.

Moja kariera polityczna była bez zarzutu.



 

Przecież nazwa mojej partii to:

SIU - Sprawiedliwość i Uczciwość”.

Poszły za tym miliony wyborców!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, hasło zgrabne.

To bardzo proszę o próbę przejścia

przez bramkę z kolorem zielonym.

 

(polityk przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

POLITYK

Ale skąd, to błąd jakiś!

Może spięcie w aparaturze?!

U nas w sejmie czy w senacie

to się zdarzało.

Czasami ktoś nieźle

przy tym grzebał.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo mi przykro, tu błędu być nie może.

A może gotów jest pan wyznać wszystkie swoje grzechy

dla ich odpuszczenia przed wejściem do nieba?

 

POLITYK

Bardzo mi przykro, ale ja ich sobie nie przypominam.

Ja przecież byłem bardzo dobrym politykiem i patriotą!

I to całkowicie oddanym niezwykle słusznej sprawie!

 

MŁODY ANIOŁ

Żadnych grzechów?

 

POLITYK

Żadnych.

 

MŁODY ANIOŁ

W takim razie i pana zapraszam

na ławeczkę oczekujących

na dalszy przewód sądowy.

(polityk ze zmieszaną miną idzie w kierunku ławek dla oczekujących)

 

MŁODY ANIOŁ (po cichu w kierunku Św. Piotra)

 Uff..., wszyscy niewinni.

Przepraszam Święty Piotrze...

 

ŚW. PIOTR

...nie ma za co przepraszać.

Proszę o kontynuację,

może dalej będzie lepiej.

Wzywamy bizneswoman.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi bizneswoman)

 

BIZNESWOMAN

Ale dlaczego?

 

MŁODY ANIOŁ

Witamy panią, ale co dlaczego?

 

BIZNESWOMAN

Ale dlaczego się tu znalazłam?

Drodzy Państwo!

Ja mam w firmie dużo spraw do załatwienia.



 

Dziś, właśnie dziś mamy spotkanie

w sprawie nowego produktu.

To rewolucja w zaspokojeniu

najlepszych gustów naszych najlepszych klientów. 



 

Poza tym bilans nie podpisany,

nowe umowy w przygotowaniu.

Kto pozwolił na moje odejście właśnie teraz,

będą straty!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ droga pani...

 

BIZNESWOMAN

...ależ, ależ,

to ja zadałam pytanie!

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę, droga pani...

 

BIZNESWOMAN

 ...niesłychane,

ja wczoraj miałam spotkanie

z prezesem korporacji!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ...

 

BIZNESWOMAN

Czy mogłabym się dowiedzieć,

kto tu decyduje?

 

MŁODY ANIOŁ

A w jakiej sprawie?

 

BIZNESWOMAN

W sprawie powrotu na Ziemię!

Jakie są koszty z tym związane?



 

Ja właśnie nabyłam w drodze kupna

nowy samochód.

Został na parkingu, bez  mojej opieki,

mogą być rysy!



 

A nowy dom -

bez ubezpieczenia!

 

MŁODY ANIOŁ

No dobrze...

 

BIZNESWOMAN

A tak ogólnie

to kto decyduje

o wszystkim?

 

MŁODY ANIOŁ

Generalnie o wszystkim

decyduje przypadek,

fatum, myśl ogólna...

 

BIZNESWOMAN

Jakie fatum?

Nie za bardzo rozumiem...

.

MŁODY ANIOŁ

Życie jest za bardzo bogate,

żeby trwać w jednym.

Pani czas na Ziemi jest zaprzeszły.



 

Przed panią szansa na niebo,

nowy świat,

nowe cele i zadania,

nowe niezwykłe wrażenia.

Czy to panią interesuje?

 

BIZNESWOMAN

Nowe wyzwania,

nowy biznes,

czemu nie?

 

MŁODY ANIOŁ

Ale musi Pani przejść

pierwszą próbę.

 

BIZNESWOMAN

Ja bardzo chętnie.

 

MŁODY ANIOŁ

To znaczy gotowa pani jest

przejść bramę

z napisem bez grzechu?

 

BIZNESWOMAN

Ależ tak.

Mój biznes był w pełni przejrzysty i uczciwy.

I takie było moje całe życie

 

MŁODY ANIOŁ (już lekko rozbawiony)

O! Kolejny człowiek bez grzechu.

W takim razie proszę o przejście

przez zieloną bramkę.

 

(bizneswoman przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

BIZNESWOMAN

Zadzwoniło!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak.

.

BIZNESWOMAN

Ale dlaczego?

 

MŁODY ANIOŁ

Tego w pani przypadku

teraz też nie wiemy.

 

BIZNESWOMAN

Cholera,

może ja zadzwonię do prezesa?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ proszę pani...

 

BIZNESWOMAN (zrezygnowana)

To chyba nic nie da się zrobić.

 

MŁODY ANIOŁ

Chyba tak.

A więc pytanie drugie.



 

Czy gotowa pani jest wyznać

swoje wszystkie grzechy

celem ich odpuszczenia

i spróbować przejść

przez bramę czerwoną?

 

BIZNESWOMAN

Ależ ja to muszę skonsultować

z prezesem!

Ja żadnych grzechów nie mam!

Tak też twierdził prezes!

 

MŁODY ANIOŁ

I tu szans na czerwoną bramkę

nie ma.

Proszę zająć miejsce

na ławeczce dla oczekujących

na dalszy przewód sądowy.

 

(bizneswoman siada na ławeczce)

 

.MŁODY ANIOŁ

Uff..... (głębokie westchnienie)

Wzywamy kolejnego kandydata.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi poetka)

 

POETKA

Witam wszystkich.

 

MŁODY ANIOŁ

I my panią witamy.

 

POETKA

I cóż mam uczynić?

 

MŁODY ANIOŁ

Zrobić krok poprzez

zieloną bramę wejścia do nieba,

jeśli ocenia pani swoje życie

jako bezgrzeszne.

 

POETKA

To nie do ocenienia.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?

 

POETKA

Nie my tworzyliśmy

nasz świat z jego grzechami,

nie nam oceniać

czy i kto je popełnił.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przejść tę bramkę można.

 

POETKA

No cóż,

poddam się losowi.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo dziękuję.

 

(poetka przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

POETKA

(z delikatnym uśmiechem)

A więc mam potwierdzenie

grzechów moich, a z nich moje

najlepsze przeżycia i doświadczenia.



 

MŁODY ANIOŁ

Jakże to?

 

POETKA

Inni tak mnie oceniali -

Gdyby nieba jej poezji

były na miarę jej

osobistych piekieł.”

 

MŁODY ANIOŁ

Osobistych piekieł?

 

POETKA

One są w wierszach moich,

czasami nie najlepszych,

ale ze otwartym wyznaniem

moich wszystkich grzechów.



 

Czy nie muszę ponownie

ich tu i teraz wyznawać? (z uśmiechem)

To dość długa lista.

 

MŁODY ANIOŁ (po chwili)

Dobrze, zgadzamy się.

Rzecz z naszej biblioteki

jest potwierdzona.

 

POETKA

Dziękuję.

 

MŁODY ANIOŁ

Cóż zatem z przejściem

przez bramę oznaczoną

kolorem czerwonym?

 

POETKA (z westchnieniem)

Bardzo tu nas męczycie. (uśmiecha się łagodnie)

Czy sąd ostateczny

musi być tak nieludzki?

 

MŁODY ANIOŁ

Próbujemy dojść prawdy.

 

POETKA

Jakiej prawdy,

jeśli ona istnieje jako jedyna?

 

MŁODY ANIOŁ

Prawdy o grzechach,

czyli wadach danego człowieka

i jego duszy.

 

POETKA

W jakim celu?

 

MŁODY ANIOŁ

Ich odpuszczenia.

I oczyszczenia dla dalszej wędrówki.

To jedyna tego rodzaju szansa

dostania się do innego świata.

 

POETKA

Innego świata?

A czym w nim grzechy nie istnieją?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie w tym sensie.

.

POETKA

To ciekawe.

Szczęśliwy człowiek bez grzechu?

Twór rozumu bez wad?



 

Znikną cierpienia,

napięcia życia?

 

MŁODY ANIOŁ

Będą inne.

 

POETKA

Jakie inne?

 

MŁODY ANIOŁ

O tym teraz rozmawiać

nie mogę

.

POETKA

A może porozmawiajmy chwilę

o grzechach własnych

nazwanych przez naszych przodków

jako SALIGIA.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale chwilę tylko. Na to zgoda.

Chętnie dowiem się coś więcej.

 

POETKA

Rozumiem.

A więc które z grzechów głównych SALIGIA

najbardziej są przez ten sąd potępiane?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie pamiętam dokładnie określenia SALIGIA.

Powiem szczerze,

chyba tego tematu nie przerabialiśmy

na kursie przygotowawczym prowadzenia

sądu ostatecznego.

A może jednak.

 

POETKA

Słowo to u nas od średniowiecza

oznacza pierwsze litery siedmiu

grzechów głównych,

wad ludzkich, vita capitalia,

czasami oznaczane jako SIIAAGL

oznaczające te same wady,

ale w innej kolejności.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, tak,

coś zaczynam sobie przypominać.

 

POETKA

To lista grzechów głównych

ułożona już przez eremitów

starożytnego Egiptu.

Miała na celu próbę poznania

głównych wad człowieka.



 

Litera pierwsza S to Superbia -

czyli próżność, pycha, zadętość, pyszałkowatość,

wywyższanie się nad innych.



 

Druga to Avaritia -

czyli łakomstwo, chciwość,

żądza władzy i pieniądza.



 

Trzecia L -

czyli Luxuria to zbytek, nieczystość.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak również przepych, rozwiązłość, rozpusta.

Zaczynam to sobie przypominać już lepiej.

 

POETKA

Tak.

Czwarta to Invidia -

zazdrość, zawiść, nienawiść, obmowa.



 

Piąta to Gula -

obżarstwo, nienasycenie, łakomstwo, wszystkożerstwo.



 

Szósta litera to Ira,

czyli gniew, wybuchy gniewu, zemsta na innych.



 

I wreszcie siódma i ostatnia to Acedia -

lenistwo, ospałość, gnuśność, obojętność, nuda,

człowieka smutek własny zupełnie niepotrzebny

i niewytłumaczalny.

 

MŁODY ANIOŁ

To bardzo ciekawa klasyfikacja.

Czy służyła również odkupieniu

grzechów człowieka?

 

POETKA

Zapewne nie prowadziły one

do kompletnej zguby człowieka,

ale ostrzegały go przed ostateczną oceną.

W wielu religiach wskazywały na potrzebę

zmiany i odkupienia jego wad głównych.



 

O tym mówili najwięksi ziemscy teolodzy

i artyści przez wieki.

Pamiętam przykład pierwszej - Superbii,

o reszcie można poczytać w naszych bibliotekach. (tekst ukazuje się na jednym z ekranów)



 

Próżność jest zakorzeniona w sercu człowieka, iż żołdak, cham, kuchta, tragarz chełpią się i chcą, aby ich podziwiano. Filozofowie nawet pragną tego; a ci, którzy piszą przeciw temu, chcą mieć chwałę, że dobrze napisali; i ci, którzy ich czytają, chcą mieć chwałę, że ich czytali; i ja, który to piszę, mam może to pragnienie; i może ci, którzy to będą czytać...”

Blaise Pascal, Myśli



 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo dziękuję za wytłumaczenie.

Odpowiadam na pani pytanie:

tak, to mogą być grzechy zaliczane

do głównych przez ten sąd.



 

Czy zatem możemy przejść

do pani sprawy?

 

POETKA

Oczywiście.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc czy gotowa jest pani przejść

przez bramę

z kolorem czerwonym?

 

POETKA (uśmiecha się)

Jako straceńcy otchłanni -

idę.

 

(pisarka przechodzi przez czerwoną bramkę, sygnał się nie odzywa)

 

MŁODY ANIOŁ

O, wybornie!

Pani może

być już w niebie!

 

POETKA

I co dalej?

Już tu nie wrócę?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie.

 

POETKA

Mam pewne wątpliwości.

Chciałabym tu zostać i poznać

ciąg dalszy tego sądu niebiańskiego.



 

Może istnieje też piekło

i szansa jego zobaczenia?

A może raj też?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ...

Z tym rajem może być pewien kłopot.

To wymysł człowieka naiwnego i marzącego.

Raj w waszym rozumieniu nie istnieje.

 

POETKA

Ach tak? Tym bardziej to intrygujące.

Czy mam prawo tu zostać?

Czy mogę liczyć na moją obecność

tu do końca przewodu sądowego?

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze,

proszę o pomoc w decyzji,

to prośba wyjątkowa.

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Miałem się nie wtrącać.

Onegdaj mieliśmy taki przypadek...

Możemy przychylić się do prośby kandydatki.

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do poetki)

W takim razie bardzo proszę

o ponowne zajęcie miejsca

na ławeczce dla oczekujących. 

(poetka siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Proszę o wejście

ostatniego na dziś

kandydata do nieba.

Proszę o wejście

dziennikarza.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi dziennikarz z torbą przewieszoną przez ramię, i rusza w kierunku ławeczki)

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Witam władzę najwyższą.

 

MŁODY ANIOŁ

O nie, my tylko

ją reprezentujemy.

A grzechy własne?

 

DZIENNIKARZ

Uprzedzam raz jeszcze.

Ja w swoim rozumieniu

grzechów własnych nie mam.

 

ASYSTENKA

To może spróbuje pan

pierwsze przejście do nieba

oznaczone kolorem zielonym?

 

DZIENNIKARZ

Umieram z ciekawości!

O przepraszam. (szeroko się uśmiecha)

 

(dziennikarz przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)



 



 

MŁODY ANIOŁ

Ale te grzechy?

 

DZIENNIKARZ

Z tym określeniem

ja się nie zgadzam.



 

Człowiek winien mieć

prawo dowolnych uczynków

pod jednym warunkiem -

nie krzywdzenia innych.



 

MŁODY ANIOŁ

Trochę się niepokoję.

Żyć bez świadomości grzechu?

 

DZIENNIKARZ

Człowiek musi czuć się wolny.

Już Rousseau powiedział:



 

Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie tkwi w kajdanach”.

 

MŁODY ANIOŁ

Kajdanach czego?

 

DZIENNIKARZ

Zwyczajów, norm zachowania,

przepisów, regulaminów, i tak dalej.

To wszystko narzucone przez innych.



 

Człowiek musi być wolny,

mieć poczucie swobody postępowania

ze swoją duszą i ciałem.



 

MŁODY ANIOŁ

To może i słuszne.

Wasz problem jest typu stadnego -

musicie się podporządkować,

jeśli chcecie przeżyć

jako rodzina, społeczeństwo.



 

DZIENNIKARZ

No to ja wypadłem z gry

na swoje własne życzenie.



 

MŁODY ANIOŁ

A co z naszym tu zdarzeniem

i próbą przejścia do nieba po

wyznaniu grzechów w naszym rozumieniu?



 

DZIENNIKARZ

Moment niezwykły,

osądowi poddać się mogę.

Proszę o przykłady.

 

MŁODY ANIOŁ

To może weźmy z SALIGII

wspomniane złe uczynki,

dla poznania prawdy?

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Dobrze.

Obawiam się, że

wykorzystałem

je wszystkie.

 

MŁODY ANIOŁ

A dokładniej?

 

DZIENNIKARZ

Przyznam z dużym rozbawieniem,

iż opierając się na tej SALIGII

najbliżej mi do Acedii,

czyli do lenistwa, ospałości.



 

Często miałem tego wszystkiego kompletnie dość.

Całkowite otumanienie rozumu, twórcze zero.

Nie zanudzam?

 

MŁODY ANIOŁ

Coś jeszcze?

 

DZIENNIKARZ

Może Superbia.



 

Miałem często wrażenie,

że cały świat nie dorasta mi do pięt,

nie mówiąc już o bliskich.



 

Patrzyłem na nich jak na tych,

którzy żyją życiem bezrefleksyjnym,

czyli jak mówił Platon, bezwartościowym.



 

Albo po prostu nie podzielają

mojego doświadczenia,

które uważałem za wzbogacające

i ze wszech miar wartościowe.



 

Czy mam wymieniać dalej?

 

MŁODY ANIOŁ

Może tych grzechów

na teraz już dość.

Widzę chęć ich wyznania.

Czas na przejście drugie.



 

Czy można założyć pana

prośbę o ich odpuszczenie?



 

DZIENNIKARZ

(lekko rozbawiony)

Tak, jako równie świadomy potępieniec

w cielesnym swoim kształcie -

idę.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc proszę.

 

(dziennikarz przechodzi przez bramkę czerwoną, sygnał się nie odzywa)



 

MŁODY ANIOŁ

O! A więc i pan może

już wejść do nieba!

 

DZIENNIKARZ

Tak. Ale ja również słyszałem

prośbę pani poetki.

Czy zatem i ja mógłbym zostać

tu do końca przesłuchań

i zobaczyć te słynne ekrany prawdy? (uśmiecha się)

Ciekawość to grzech i dziennikarza.



 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze?!

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Tak, zgadzamy się,

bądźmy konsekwentni

w podobnych decyzjach.



 

Bardzo pana proszę

o zajęcie miejsca

na naszych ławeczkach.

 

(dziennikarz siada na ławeczce, wyjmuje z torby osobisty komputer, otwiera go i spokojnie zaczyna coś na nim pisać)

 

MŁODY ANIOŁ

A więc koniec listy kandydatów na dziś.

Święty Piotrze?

 

ŚW. PIOTR

Drogi Aniele, proszę się przygotować

do przedstawienia na ekranach prawdy

grzechów głównych tym,

którzy do nich się nie przyznali

i ewentualnego przeprowadzenia

finalnego głosowania naszych ławników.



 

Proszę o pośpiech, czekają w kolejności

inni kandydaci i kolejne sądy niebiańskie

nie tylko Ziemian.

 

 

(odzywają się trąby niebiańskie, znika napis na ekranie, światło ekranu (ekranów) przechodzi w inny kolor, odzywają się trąby niebiańskie, ale ciszej)

 

 

 

 

 

                   CZĘŚĆ II - Ekrany prawdy

 

 

 

 

 

MŁODY ANIOŁ

Ogłaszam kontynuację przewodu sądowego.

Części kandydatom przedstawimy grzechy własne,

z możliwym użyciem ekranu prawdy.



 

Proszę o powstanie przywódcy narodu.

 

PRZYWÓDCA NARODU (wstaje z ławeczki)

Z pełną odpowiedzialnością

poddaję się dalszemu

procesowi sądowemu.



 

W imieniu mojego narodu i ojczyzny,

któremu poświeciłem wszystko w moim życiu.

Ten naród jest teraz wielki.

I dumny ze mnie jako przywódcy.



 

Przecież zostałem wybrany

przez ten naród!

 

MŁODY ANIOŁ

Już to dziś słyszeliśmy,

lub coś w tym stylu. (przegląda swój mały ręczny ekranik)

Ale mamy tu długą listę grzechów

każdego z kandydatów.



 

Listę cenną, o tak,

piekło chętnie by ją zdobyło.

Ach, żeby ktoś opisał próby

wejścia do piekła,

byłby to tekst niezmiernie ciekawy.



 

Zacznijmy więc od grzechu pierwszego.

Czy skrzywdził pan w swoim życiu

choć jednego człowieka?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nie skrzywdziłem.

Nie przypominam sobie.

 

MŁODY ANIOŁ

Na pewno?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ skąd znowu!

 

MŁODY ANIOŁ

I nigdy swoimi decyzjami

nie spowodował pan tego,

że jakikolwiek inny człowiek

stracił dzięki temu swoją godność,

zdrowie, dom, czy rodzinę?



 

Nikogo nie obdarł pan z

jego intymności?

To grzechy największe.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Dalej nie rozumiem.

Może chodziło

o moich

wrogów politycznych?

 

MŁODY ANIOŁ

To proszę mi powiedzieć

ilu pana tych „wrogów politycznych”

było poniżanych, śledzonych,

zakładano im podsłuchy,

na pana sugestię pisano o nich obraźliwie.



 

Obdzierano ich z najcenniejszej dla człowieka

godności i szacunku innych?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja takiej informacji nie posiadam.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak?

To proszę nam powiedzieć

co to jest za lista?

 

(na dużym ekranie ukazuje się dokument-lista z nazwiskami i oficjalnymi pieczęciami, dość niewyraźna)

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nie mogę dojrzeć dokładnie.

 

MŁODY ANIOŁ

Jestem przygotowany

- oto wydruk pierwszej z takich list. (podchodzi do przywódcy narodu w wręcza mu plik kartek)

 

PRZYWÓDCA NARODU (po chwili przeglądania dokumentów)

O!

To jest ściśle tajne!

 

MŁODY ANIOŁ

A więc pan o tym wiedział.

I cóż to jest za lista?

 

PRZYWÓDCA NARODU

To jest lista naszych wrogów

politycznych i gospodarczych

oraz naszych metod postępowania.

 

MŁODY ANIOŁ

I czyż nie stosowaliście wobec nich

najbardziej perfidne metody

poniżania ich godności

i rzucania kłamstw.

 

PZRYWÓDCA NARODU

Ależ tak robili i inni...

 

MŁODY ANIOŁ

To jest jedna z takich list.

Przecież są inne.

 

PRZYWÓDCA NARODU

No... tak.

Rzeczywiście,

część z podejrzanych

okazała się niewinna,

ale część niewielka!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to nieprawda.

Ta lista jest duża.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja z tym generalnie

nie miałem nic wspólnego.

 

MŁODY ANIOŁ

Przecież to pan omawiał 

i sugerował stosowne rozporządzenia.



 

PRZYWÓDCA NARODU

Powtarzam, inni też tak robili.

 

MŁODY ANIOŁ

A inne grzechy?

Czy kierował się pan zawsze interesem

tylko narodu i ojczyzny,

czy czasem swoim własnym

i swojej rodziny?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ oczywiście

interesem tylko narodu i ojczyzny!

 

MŁODY ANIOŁ

Nie jest to prawda.

A inne grzechy polityczne?

Możemy je tu pokazać,

mam wiele innych dokumentów...

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jakie dowody?!

To są elementy

spisku moich wrogów!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, byli i tacy. I do nich kiedyś dojdziemy.

Widzę, że lepiej już skończmy na tym tematem.

I nie zechce pan przejść do nieba przez bramę drugą

z wyznaniem grzechów i prośbą ich odpuszczenia?

 

PRZYWÓDCA NARODU (cicho)

Jakich grzechów?

 

MŁODY ANIOŁ (z kolejnym westchnieniem)

Nie widzę sensu wymieniania dalszych grzechów.

Oczywiście przesuwamy szanownego przywódcę narodu

do głosowań ostatecznych z udziałem obecnych tu ławników.

Ponownie zapraszam na swoje miejsce

na ławeczce dla oczekujących.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Czy jeszcze mógłbym...?

 

MŁODY ANIOŁ

...nie!, bardzo proszę!

Ja tu widzę wiele innych grzechów

również z waszej SALIGII.



 

Proszę o powstanie generała,

może tu będzie lepiej?

 

(wstaje generał)

 

GENERAŁ

Jestem! Huraaaa!

 

MŁODY ANIOŁ (spogląda na swój mały ekranik)

No dobrze, dobrze.

Na początek to będzie

ten sam przykład,

proszę o ekran.

 

(na ekranie prawdy ukazuje się ta sama lista pokazana podczas przesłuchania przywódcy narodu)

 

MŁODY ANIOŁ

Czy pan generał wiedział o tych ludzkich krzywdach,

o kłamstwach, o które pytaliśmy waszego przywódcę?

 

GENERAŁ (teraz bardzo poważnie)

No cóż, też generalnie wiedziałem,

ale to były zalecenia rządowe.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto rządził?

 

GENERAŁ

Rząd.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale kto rządził rządem?

 

GENERAŁ

Oczywiście przywódca narodu,

sejm, senat.

 

MŁODY ANIOŁ

A czy nie bywało to akceptowane w naradach

z pana udziałem,

ale bez pana jakiegokolwiek sprzeciwu?

 

GENERAŁ

Ale mój głos

był mało ważny.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale był.

I nie ma pan generał poczucia winy

za te przypadki ludzkich cierpień?

 

GENERAŁ

Nie mam.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc trudno.

I dalej pan generał twierdzi,

że jest bez grzechu?

 

GENERAŁ

Tak twierdzę.

 

MŁODY ANIOŁ

Pan generał też nie zechce

przejść przez bramę do Nieba

z przyznaniem się

i odpuszczeniem grzechów?

 

GENERAŁ

Nie, ja też robiłem wszystko

dla dobra ojczyzny!

Ja naprawdę oszaleję!

 

MŁODY ANIOŁ

A inne grzechy?

Możemy je pokazać.

 

GENERAŁ (zdecydowanie)

Nie mam!

Cholera jasna,

nie mam!

Ja się źle czuję!

 

MŁODY ANIOŁ

To ja już sam nie wiem

jak to wytłumaczyć.

 

GENERAŁ

To już nic mnie nie wytłumaczy?

 

MLODY ANIOŁ

Nie widzę szans.

Dziękuję i panu,

Bardzo proszę o zajęcie miejsca

na ławce oczekujących

na głosowania naszych ławników.

 

(generał zrezygnowany siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę o powstanie

trzeciego kandydata,

czyli polityka.

 

(podchodzi polityk)

 

POLITYK

Jestem do usług.

 

MŁODY ANIOŁ

Pierwsze pytanie w sprawie pana grzechów własnych:

Czy wy w sejmie, senacie nic nie wiedzieliście

o tych decyzjach poniżających godność człowieka,

o cierpieniach, poniżaniu ludzi i ich rodzin?

Przypominam o potrzebie prawdomówności.

 

POLITYK

No cóż, nie wiedzieliśmy o szczegółach.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie rozumiem, to wiedzieliście, czy nie?

 

POLITYK

Docierały do nas sygnały.

 

MŁODY ANIOŁ

I co?

 

POLITYK

Musieliśmy to ignorować,

ponieważ nie dostarczano nam szczegółów.

 

MŁODY ANIOŁ

Ponownie nie rozumiem,

dlaczego nie żądaliście tych szczegółów?!

 

POLITYK

Takie były przepisy.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto uchwalał te przepisy?

 

POLITYK

Nasz sejm i senat.

 

MŁODY ANIOŁ

To dlaczego nie uchwaliliście

przepisów prawidłowych.

 

POLITYK

Ponieważ nie było woli politycznej.

 

MŁODY ANIOŁ

I nie czuje się Pan winnym tych tragedii obywateli,

przecież waszego państwa?

 

POLITYK

Nie, ja winy nie czuję.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc naprawdę żadnych grzechów własnych?

 

POLITYK

Ja to widzę inaczej.

Czasami cel uświęca środki, w tym cel polityczny.

Bez tego nasza partia przegrałaby każde wybory.

Inni, bardziej w działaniu stanowczy je wygrają!



 

MŁODY ANIOŁ

I tu nie widzi pan żadnych grzechów?

Ja ich tu widzę w pana życiu

wiele innych

Lista jest długa.



 

POLITYK

Ja ich nie widzę.



 

MŁODY ANIOŁ

A pana domy bogate

i drogie samochody,

to z tej marnej pensji polityka?



 

POLITYK

To nie jest moje,

to jest zapisane na rodzinę.

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, na rodzinę.

Biedna rodzina.

W takim razie i pana proszę

na ławeczkę dla oczekujących.



 

(polityk zrezygnowany siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę do nas bizneswoman.

 

(wstaje bizneswoman i podchodzi do Młodego Anioła)

 

BIZNESWOMAN

Ja uprzedzam:

moja firma była bez zarzutu!

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?

 

BIZNESWOMAN

Walczyliśmy o dobro klienta.

 

MŁODY ANIOŁ

Przecież oszukując go.

 

BIZNESWOMAN

Kiedy? Ale kiedy?!

 

MŁODY ANIOŁ (rzuca okiem na swój ekran)

Och, wiele razy.

Weźmy dla pierwszego przykładu

PR pani firmy.

 

(na ekranie ukazuje się ciąg reklam w szybkim tempie, słychać muzykę typową dla reklam)

 

BIZNESWOMAN

To profesjonalne reklamy zamawiane przez naszą firmę.

Zatrudnialiśmy najlepszych aktorów, artystów, ludzi znanych,

no może tylko tych, którzy się godzili na wszystko.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przypomina sobie pani naradę,

na której koleżanka z pani firmy prosiła

o nie przekraczanie granic przyzwoitości

i prawdy w waszych reklamach?

 

BIZNESWOMAN

Ona została przegłosowana

przez zarząd firmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Na czyj wniosek?

 

BIZNESWOMAN

Na mój.

 

MŁODY ANIOŁ

A pamięta pani co stało się z nią

dwa miesiące później?

 

BIZNESWOMAN

Odeszła z firmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Na czyj wniosek?

 

BIZNESWOMAN

Na mój.

 

MŁODY ANIOŁ

I nic nie ma pani sobie do zarzucenia?

 

BIZNESWOMAN

Nic, takie jest życie w biznesie.

Przegrać z konkurencją jest łatwo.

Kto słabszy – do odstrzału.

I wypełniać rozkazy prezesa trzeba.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto sugerował te rozkazy prezesowi?

 

BIZNESWOMAN

Ja.

 

MŁODY ANIOŁ (ponownie spogląda na swój ręczny ekran)

No to gorzej niż to wasze wojsko.

A te wszystkie przekręty finansowe i podatkowe w firmie?

Forma grzechu dość subtelna, ale obrzydliwa.

Przecież pani o tym wiedziała.

Również i pani to realizowała.

 

BIZNESWOMAN

Ja?

Na pewno nie ja.

Ja nie decydowałam! Zarząd...

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przecież pani była też w tym zarządzie.

 

BIZNESWOMAN

Ale decydowały uchwały większością głosów,

i co ja biedna mogłam zrobić?!

Nic!

Ja jestem czysta!

 

MŁODY ANIOŁ

I żadnego grzechu,

czy prośby o jego odpuszczenie?



 

BIZNESWOMAN

Żadnego.

 

MŁODY ANIOŁ

No cóż, i tu nie widzę szansy

przyznania się do grzechów.

A jest ich o wiele więcej. (już bardziej zdecydowanym głosem)



 

Bardzo pani dziękuję, kwalifikowana jest pani

do ostatecznego głosowania ławników tego sądu.

Proszę o zajęcie miejsca w ławce dla oczekujących.

 

(bizneswoman bez słowa siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ

Poproszę do nas poetkę.

(z ławeczki podnosi się poetka i podchodzi do Młodego Anioła)

 

POETKA

Czy mogę być zwolniona

z pokazywania moich wad

na tym ekranie?



 

Swoje grzechy już pokazałam

otwarcie w swojej twórczości.

I czyż nie prosiłam tamże

o ich odpuszczenie?

 

MŁODY ANIOŁ

Ach tak, przecież pani

może mieć takie prawo,

przecież pani może już być w niebie.

Przepraszam.



 

Święty Piotrze?

Proszę o pomoc.

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Och drogi Aniele,

ja miałem się nie wtrącać.

Ależ tak, zgadzamy się,

to już ustaliliśmy

w domyśle wcześniej.

 

MŁODY ANIOŁ

Jeszcze raz przepraszam.

Proszę o podejście ostatniego

kandydata do nieba,

czyli dziennikarza.

 

(poetka siada na ławeczce, dziennikarz z niej wstaje i podchodzi do Młodego Anioła)

 

MŁODY ANIOŁ

Ponownie witamy tym razem

przedstawiciela czwartej władzy.

 

DZIENNIKARZ

Jak zwykle przesada z tym określeniem.

Gdzież nam dziennikarzom równać się

do władzy przywódców narodu, armii,

polityków, czy rządzących.

 

MŁODY ANIOŁ

O nie, o ile wiem niedoceniona była

i jest ta wasza władza w

dostarczaniu informacji.

 

DZIENNIKARZ

To być może. To w naszej teorii określamy

szumem informacyjnym.

Tym łatwiej wpływać na czytelnika czy widza,

im więcej otrzymuje on bieżących informacji.

Wtedy wyłowić te prawdziwe jest prawie niemożliwe.



 

A moje grzechy główne w waszym rozumieniu?

W odróżnieniu od pani poetki

ja chętnie bym cokolwiek zobaczył o sobie

na tym niezmiernie ciekawym ekranie prawdy.

 

MŁODY ANIOŁ (z uśmiechem)

Jeśli mam zacząć ja, to może pracoholizm,

inne –holizmy i używki w nadmiarze?

 

DZIENNIKARZ (z lekkim rozbawieniem)

Hm..., niewątpliwie z tym bym się zgodził.

Życie nadużywane, ale z przyjemnością!

To nie grzech, a moje prawo.

 

MŁODY ANIOŁ
Świat używek służył wam nie za bardzo.

I zniszczył wam wielu świetnych artystów.

 

DZIENNIKARZ

No tak, wielu odeszło tak młodo.

Stracili komunikację z samym sobą.

 

MŁODY ANIOŁ

Coś pokażemy z pana używek?

 

DZIENNIKARZ

No może jednak nie, bardzo proszę.

Niektóre moje dni są nie do pokazania

i zrozumienia przez innych.

Proszę o uszanowanie mojej intymności.



 

Ale przykład innego mojego tak zwanego grzechu,

może dziennikarskiego?

 

MŁODY ANIOŁ  (rzuca okiem na swój mały ekran)

Dobrze, tu intymność też uszanujemy,

Wróćmy do pana prośby.



 

Czy pamięta pan tylko ten jeden przykład z czasów 

wcześniejszych pana kariery zawodowej?

Proszę spojrzeć na ekran.

To będzie coś z lżejszego gatunku, czy dobrze?

 

DZIENNIKARZ (uśmiecha się)

Dobrze, akceptuję.

 

(na ekranie pokazuje się fragment gazety z rubryką w kształcie serca i z tekstem, Młody Anioł to czyta na głos)

 

Piątek – dotyczy różnych spraw życiowych, z którymi się dziś spotkasz. Gwiazdy wskazują na dzień trudny. Może być u innych manipulowanie, złość, arogancja, plotki na twój temat, rozpraszanie twojej energii. Nie wykonuj dziś nic poważnego, nie odzywaj się do innych, nie płać dziś niczego. Jeść dziś należy potrawy z warzyw np. zupa fasolowa lub placki ziemniaczane z miodem. Jedzenie dla zwierząt – kasza jęczmienna z mięsem drobiowym. Twój sposób na innych – olewaj ich kompletnie, nie odzywaj się do nich, oni mogą ci zaszkodzić!”

 

MŁODY ANIOŁ (z lekkim rozbawieniem)

Czy przypomina pan sobie ten tekst?

 

DZIENNIKARZ (śmieje się)

Ha, ha, tak, to chyba moje wypociny.

 

MŁODY ANIOŁ

I cóż pan na to?

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Dobrze w tym pisemku płacili,

naczelny tak prosił,

a przeżyć młode lata było trzeba.

 

MŁODY ANIOŁ (też z uśmiechem)

A nie przesadził pan

z tym trudnym piątkiem?

Biorąc pod uwagę wielkość nakładu przypuszczam,

że dobre kilka tysięcy ludzi siedziało cały piątek w domu

czy w pracy z przerażeniem i złością na innych,

nie mówiąc już o całym weekendzie.

 

DZIENNIKARZ

Być może.

 

MŁODY ANIOŁ

A skąd te placki ziemniaczane

i to z miodem?

A kasza z mięsem drobiowym?

 

DZIENNIKARZ

Ha, ha, ha!

Tego nie pamiętam.

 

MŁODY ANIOŁ

Rzeczywiście te grzechy są powiedzmy

dość lekkie i można je lżej potraktować. (uśmiecha się ponownie)

Ot, młodość.

 

DZIENNIKARZ

Ja już tego teraz nie zmienię.

Wyszło trochę jak „Tczew”.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie rozumiem tego słowa.

Co to znaczy?

 

DZIENNIKARZ

Tak umówiliśmy się w redakcji.

Aby nie ranić uszu grzecznych obywateli

wszystko co w życiu było - pardon le mot – szambem,

nazywaliśmy słowem trudnym do wypowiedzenia,

czyli dla przykładu „Tczew”.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to się wymawia?

Tcef, ..., tsyf...?

 

DZIENNIKARZ

No jakoś tam.

Dajmy temu spokój.



 

Takie tam wygłupy językowe,

może niepotrzebne,

jak te moje młodzieńcze wypociny

i coś tam dalej z mojego życia.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale po cóż było rozstawać się

ze swoim życiem w tak brutalny sposób?

 

DZIENNIKARZ

Rozstałem się z moim bytem

tak nagle, jak nagle i przypadkowo

przyszedłem na ten świat.



 

MŁODY ANIOŁ

Tak słabo ocenił Pan swoje życie?



 

DZIENNIKARZ

Chciałem to opisać w mojej książce

Życie jak sen wariata. Podróż sentymentalna”,

ale los mi oszczędził jej pisania i próby wydania.

Musiałem tak to pożegnać.

 

MŁODY ANIOŁ

Znamy pana inne książki,

są w naszej pamięci zapisane.

Jak każdy inne dzieło

stworzone przez każdego innego.

 

DZIENNIKARZ

No cóż, to znacie prawie wszystko

o mnie i moim życiu.



 

Też o tym, że miałem zadatek

na wybitnego matematyka

z dyplomami najlepszych uczelni,

a zostałem pismakiem.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale musimy wrócić do naszej sprawy.

Pokażemy inne grzechy?

Tak duża fascynacja młodością,'

a raczej młodzieńcami?

 

DZIENNIKARZ
Tego też zrozumieć się nie da

bez pokazania całości fascynacji.

Więcej już nie pokazujmy,

usilnie proszę.



 

ŚWIĘTY PIOTR

Z góry się wtrącę.

Tu zgoda.



 

Proszę o zajęcie miejsca

w ławkach dla oczekujących.

Rzeczywiście, nie odbierajmy panu

prawa do poznania.

 

(dziennikarz siada na ławeczce, Młody Anioł zwraca się do widzów)

 

MŁODY ANIOŁ

Szanowne panie i drodzy panowie!

Jak państwo widzą, nie udało nam się gładko

przy przejściach do nieba wszystkich

dzisiejszych kandydatów.



 

O tym muszą zdecydować

państwo w głosowaniach.

Ogłaszam przerwę.

 

 

 

--

(częściowo gasną światła, w czasie przerwy słychać cichą muzykę niebiańską, na ekranie powtarzają się obrazy z części I i II – proszę o uszanowanie części widzów, którzy pozostaną na miejscu zdarzenia)

--

 

 

 

 

Część III - Przystąpienie do głosowań

 

 

 

 

(odzywają się trąby niebiańskie)

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Ogłaszam kontynuację przewodu sądowego

i rozpoczęcie przygotowań do państwa głosowania

jako ławników sądu.

Jeszcze raz bardzo dziękuję państwu za obecność

i państwa mądre decyzje.

Proszę o powstanie kandydata numer jeden.

 

PRZYWÓDCA NARODU (wstaje z ławeczki)

Z pełną odpowiedzialnością

poddaję się dalszemu procesowi sądowemu.

W imieniu mojego narodu i mojej ojczyzny,

której poświeciłem wszystko w moim życiu.

Nasz naród jest teraz wielki!

 

MŁODY ANIOŁ

To już słyszymy od pana

po raz kolejny.

To się panu nie nudzi?

.

PRZYWÓDCA NARODU

Prawdy nigdy

za wiele.

 

MŁODY ANIOŁ

Och, czyż to właśnie nie przykład Superbii,

grzechu pychy, pierwszego z listy

grzechów głównych SALIGII?



 

To już ostatnia szansa

na przyznanie się do grzechów własnych.

A więc?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja się do żadnej winy

nie poczuwam.

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to pan jest winien

wielu ludzkich krzywd!

 

ŚW. PIOTR

Drogi Aniele, przypominam,

że w tej ostatecznej fazie naszego osądu

proszę nie zgłaszać żadnych swoich pytań.

A oceny należą teraz tylko do ławników

obecnych na sali.

To może wpłynąć na ich ostateczny osąd.

.

MŁODY ANIOŁ

Oczywiście.

W takim razie przystąpmy niezwłocznie

do pierwszego głosowania. (zwraca się do publiczności)



 

Drodzy państwo, drodzy nasi ławnicy sądowi

obecni tu na tej sali, kto z państwa jest za tym,

aby przywódca narodu dostał się do nieba

proszony jest o...

 

(dokładnie w tym momencie wśród obecnych na miejscu zdarzenia widzów nagle wstaje osoba w średnim wieku jako Głos z Widowni, płeć dowolna, na palcu ma wyraźnie ozdobny srebrny pierścień)

 

GŁOS Z WIDOWNI

...ale ja stanowczo protestuję,

ja w sprawie formalnej!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ kto to?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Jak to kto,

ławnik tego sądu!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale w jakiej sprawie?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Formalnej.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale jakiej formalnej?

Co to znaczy - formalnej?

 

GŁOS Z WIDOWNI

To znaczy ogólnej,

dotyczącej procedury.

 

MŁODY ANIOŁ

Ja bardzo proszę o podanie dokładnie

o co chodzi?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Dokładniej to chodzi o to,

że trzeba sprawdzić quorum.

 

MŁODY ANIOŁ

Quorum?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No, każde głosowanie musi mieć quorum.

Jak nie ma quorum to nie ma głosowania.

Czy na sali jest więcej niż pięćdziesiąt procent

z listy zgłoszonych ławników?

 

MŁODY ANIOŁ

Ale to nie jest głosowanie ziemskie!

.

GŁOS Z WIDOWNI

To ja protestuję! Ja wychodzę!

Ja w tym nieważnym głosowaniu

brać udziału nie będę!

 

(Głos z Widowni podrywa się z miejsca, przepycha się ku wyjściu z sali, coś tak wykrzykuje pod nosem przez cały czas, znika z sali na moment, wchodzi ponownie, zaraz ponownie wychodzi, wreszcie wraca na miejsce, idzie w kierunku ławeczki dla oczekujących i siada tamże niespokojny)

 

MŁODY ANIOŁ

A więc czy możemy przystąpić

do głosowania?

 

GŁOS Z WIDOWNI

A możecie, możecie.

 

MŁODY ANIOŁ

Możemy, my razem?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No dobrze, możemy.

 

MŁODY ANIOŁ

Widzę, że będą kłopoty.

Przystępujemy do liczenia głosów.

 

GŁOS Z WIDOWN

...i tak będę przeciwko.

I będzie votum separatum!

Ja jestem przeciw!

 

MŁODY ANIOŁ

Przeciw czemu?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Przeciw większości.

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze,

to nie ma sensu!

 

ŚW. PIOTR

Dobrze, coś wymyślimy.

Proszę o chwilę namysłu,

tu trzeba trochę sprytu,

aby się tego pozbyć

choć na chwilę.

 

(na ekranie wyświetla się lista 7. grzechów głównych SALIGIA, muzyka brzmi narastająco, Vivaldi?)

 

ŚW. PIOTR (mija chwil kilka, zwraca się do publiczności)

Proszę o chwilę uwagi.

Jeden z ławników potrzebny jest

do utworzenia komisji regulaminowej,

aby ustalić i potwierdzić

prawidłowe zasady głosowań.



 

To sprawa poważna i potrzebni są

bardzo doświadczeni w tej sprawie ławnicy,

przynajmniej jeden.

 

GŁOS Z WIDOWNI (natychmiast wstaje)

Ja się zgłaszam.

 

ŚW. PIOTR

To bardzo proszę

o udanie się teraz do pomieszczenia obok,

gdzie dokona pan odpowiednich ustaleń.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No nareszcie zrobi tu się porządek formalny,

a nie ten miszmasz co tu jest.

 

(Głos z Widowni wychodzi poza miejsce zdarzenia z dużym zadowoleniem)

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo państwa przepraszam

za zamieszanie.

Ponownie proszę o państwa głosowanie,

proszę o....

 

(na miejsce zdarzenia wpada nagle Głos z Widowni z plikiem papierów w ręku)

 

GŁOS Z WIDOWNI

Zaraz, zaraz!

Ja to słyszę!

Co tu się dzieje?!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ nic się nie dzieje.

Przystępujemy do finalnego głosowania

dotyczącego przywódcy narodu.

Głosowania przerwanego zresztą

przez właśnie pana!

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ale to niemożliwe!

 

MŁODY ANIOŁ

Co niemożliwe?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ja stanowczo protestuję!

Głosowanie nie jest ważne!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale nawet

nie podliczyliśmy głosów.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No właśnie,

trzeba było podliczyć.

Głosowanie jest nieważne!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale dlaczego?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No przecież to właśnie ja

jestem utworzoną komisją regulaminową

i ja ustalam i interpretuję przepisy tego sądu.

Poza tym moja komisja

podjęła ważne uchwały!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakie uchwały?

W kilka sekund?!

 

GŁOS Z WIDOWN (wymachując plikiem kartek)

Mam 10 punktów.

W sprawie głosowań i tak dalej.

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to złamie

nasz cały tryb postępowania,

wszystko jest już przygotowane

do zakończenia naszego sądu.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No i co z tego?

Liczy się przede wszystkim regulamin

stworzony przez komisję regulaminową!

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze,

co robić?

 

ŚW. PIOTR

Już patrzę w naszą księgę praw. (przegląda ekran przed sobą)

Rzeczywiście, ustalony regulamin sądu

i decyzje komisji regulaminowej

są rzeczą nieodwołalną.



 

Czyżby nasz błąd w oddaniu sprawy

w ręce temu ławnikowi?

Któż to jest, może ktoś z naszych

kochanych diabełków?!

 

GŁOS Z WIDOWNI (natychmiast krzyczy nerwowo)

A! Och!

Przecież takie głosowania

to poważna sprawa.

Tu łamie się prawa!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakie prawa?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Punkt pierwszy regulaminu:

Liberum veto“.

Musi być jednomyślność

w głosowaniu ławników!



 

Tu nie może decydować większość,

musi być jednomyślność!

Tak to jest teraz ustalone!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale...

 

GŁOS Z WIDOWNI

...to znaczy każdy ławnik musi mieć

prawo wetowania każdego głosowania.

 

MŁODY ANIOŁ

Łącznie z panem?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ależ tak!

 

MŁODY ANIOŁ

Liberum veto” - to niemożliwe.

Tu tego u nas nie było.

To było w waszej historii jako chore.

Ja to pamiętam z kursów przygotowawczych

do asystowania w ziemskich sądach niebiańskich.

Może coś jeszcze?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Punkt drugi: zachować prawa kandydatów do obrony,

gdzie są adwokaci?

Punkt trzeci: nie ma komisji skrutacyjnej.

Punkt czwarty: nie ma protokołowania i protokołu.

Punkt piąty: nie ma..

.

MŁODY ANIOŁ

Bardzo proszę...

 

GŁOS Z WIDOWNI

...punkt piąty: brak prawa kandydatów

do przedstawienia swoich racji w całości.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale drogi panie,

to nie jest sąd ziemski,

jesteśmy w przedsionku do nieba!

 

GŁOS Z WIDOWNI

To nic nie zmienia!

Prawa ustalonego przez komisję regulaminu,

jak to powiedziano - są święte!

Ja to dokładnie wiem!

 

(zaczyna się ruch w ławeczkach dla oczekujących)

 

PRZYWÓDCA NARODU (podrywa się z ławeczki)

O tak, święte słowa!

Ja bym w swojej sprawie

ogłosił referendum! (rusza w kierunku Głosu z Widowni)  



 

Pan pozwoli.

Pan ma rację!

Dajże mi pan

kilka kartek!



 

(Przywódca narodu wyrywa część kartek z rąk głosu z widowni i wpada między widzów ławników krzycząc do nich):

Szanowni Państwo, w mojej sprawie

to było złe przesłuchanie!

Ja proszę Was jako najbardziej zasłużony

na wejście do Nieba

o podpisanie się na liście to akceptującej.



 

Proszę, proszę pana i panią też!

Ja mam mandat narodu,

ja mam zasługi największe!

(biega on po widowni, próbuje nerwowo każdemu zajrzeć w oczy i namawia do podpisania listy wykrzykując kolejne swoje argumenty...)

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ drogi przywódco narodu,

tak nie można.

 

(podrywa się z ławeczki generał i robi to samo co przywódca narodu, a więc mamy dwie osoby biegające po widowni i agresywnie namawiające do podpisania list)

 

GENERAŁ

Tak, tak, ja też mam prawo!

Ja mam za sobą armię! Uuuuuuuu!

Ja się już dobrze czuję! (generał wykrzykuje swoje prośby coraz głośniej)



 

Ja mam za sobą całe moje życie

poświęcone walce o wolność

i niepodległość naszego narodu!

Mnie też się należy!

Ja proszę o podpisanie się na mojej liście!

Ja też chcę kartki!

 

MŁODY ANIOŁ

Szanowny generale,

ja proszę...

 

(teraz bizneswoman podrywa się z ławeczki)

 

BIZNESWOMAN

A ja?

Ja też mam prawo,

w imieniu swojej firmy

i całego zarządu!

 

MŁODY ANIOŁ

Ja i panią uprzedzam

o konsekwencjach...

 

POLITYK (podrywa się i on)

Zaraz, zaraz, to nie jest takie głupie

i pozbawione sensu!

Prawa tyczą się każdego!

 

(robi to samo co przywódca narodu, generał i bizneswoman, a więc mamy już cztery osoby biegające po widowni i agresywnie krzyczące w sprawie podpisania list, wszyscy już podbiegli do Głosu z Widowni i zabrali mu po kilka kartek papieru, z pliku który trzymał w ręce)

 

GŁOS Z WIDOWNI

...wyrwali mi prawie wszystkie kartki!

Ale widzę, ze miałem rację! (zwraca się do widowni)



 

Drogie koleżanki, drodzy koledzy ławnicy,

walczmy o swoje prawa! (zaczyna głośno krzyczeć)



 

Do boju!

Rewolucji tu trzeba!

Wszędzie trzeba rewolucji!

Walczmy z zastanym układem!

Przyłączcie się do mnie!

 

(inne biegające osoby otaczają go krzycząc) Tak! Tak! Ma rację! (trwa to chwilę)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę państwa, proszę o ciszę

i chwilę uwagi!



 

Święty Piotrze, błagam o pomoc,

ja nie mam doświadczenia

w takich trudnych sytuacjach!

 

ŚW. PIOTR

Dobrze, jest wyjście,

mogę wyłączyć aktualny czas.



 

Zgodnie z regulaminem mam prawo

do jednego wyłączenia i pauzę,

w sytuacji absolutnie awaryjnej,

a ona występuje!

 

(Święty Piotr dotyka swojego ekranu, nagle wszędzie zalega kompletna cisza i ciemność)

 

ŚW. PIOTR (w ciemności)

Bardzo wszystkich przepraszam,

ale zmuszony byłem wyłączyć czas bieżący.

Musimy wyjaśnić tę nietypową sytuację

i rozwiązać problem.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc?

 

ŚW. PIOTR

Już wiem, że będę zmuszony złożyć z tej sprawy

sprawozdanie jak najwyżej, bez tego się nie obędzie.

Włączam ponownie nasz czas na pauzę, bez tej piątki.

Spróbujmy wyjaśnić przyczyny takiego zachowania.

 

(powoli zapalają się światła, w tym ekran (ekrany), ale na scenie widowni nie ma nikogo z tej wcześniej biegającej piątki)

 

MŁODY ANIOŁ

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć

co się stało?

Ja też nie wiem dlaczego.

 

POETKA

Ale czy chodzi

o ich zachowanie?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak.

Przecież to są istoty

mianujące się ludźmi

dojrzałymi.

 

POETKA

Może pan dziennikarz pomoże

jako fachowiec?

 

DZIENNIKARZ

No cóż, taki już jest

nasz szalony świat.

Już tu o tym mówiliśmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale dlaczego

tak agresywnie

i bez sensu.

 

DZIENNIKARZ

Wszystko ma swoje wytłumaczenie.

Już u zarania Eklezjasta powiedział:

Marność nad marnościami” .

I teraz w naszej kulturze

nie sposób tego odkręcić.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, to dziwne zachowania?

Chciałbym to w pełni zrozumieć.

Może ktoś z państwa pomoże?

 

DZIENNIKARZ

Może miałbym pomysł.

 

MŁODY ANIOŁ

Czy mógłbym prosić o pomoc?

Święty Piotrze, czy mam prawo?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Mógłby się drogi Anioł

lepiej przygotować

do sądu nad Ziemianami.



 

Ale proszę bardzo.

Może dowiemy się czegoś więcej?

 

DZIENNIKARZ

Wykorzystajmy nasz internet.

Tam, z hasłem „web camera”

mamy ponad kilkadziesiąt milionów

linków z kamerach internetowymi.



 

Wiem to, bo pisałem o tym niedawno artykuł.

 

MŁODY ANIOŁ

Interesujące.

 

DZIENNIKARZ

Czy ten niebiański ekran

można połączyć

z moim komputerem?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Z tym nie powinno być żadnego problemu. (gra palcami po swojej sterowniczej klawiaturze)

 

DZIENNIKARZ (klikając na klawiaturze swojego komputera)

Oto pierwszy widok

z web kamery

z wielkiego miasta,

może z kilku.

 

(na ekranie pokazują się kolejne widok i głosy z web kamer z kilku dużych miast na różnych kontynentach)

 

DZIENNIKARZ

Oto nasze życie codzienne

we współczesnej metropolii.

 

MŁODY ANIOŁ

Straszny tłum i hałas.

I tak jest wszędzie?

 

DZIENNIKARZ

Miasta miały uratować

naszą cywilizację.

Według mnie ją pogrążają.



 

Teraz dniem i nocą

rządzi tam ryk samochodów,

i tak dalej.

Byle szybciej, byle głośniej.



 

MŁODY ANIOŁ

Jak żyją ludzie

w tych miastach?

 

DZIENNIKARZ

Ja widać w ogromnej większości

pędzą z dnia na dzień.

Głównie po to aby posiadać

coraz to nowe i lepsze rzeczy.

 

POETKA

Ale też tworzą

i kochają.

 

MŁODY ANIOŁ

W tym hałasie?

 

POETKA

Lepsze określenie

z tym hałasem”.

 

DZIENNIKARZ

Ale proszę spojrzeć

na ten uliczny tłum

ludzi wpadających na siebie,

a jednak samotnych.

.

MŁODY ANIOŁ

A więc ogromny,

codzienny stres?

 

DZIENNIKARZ

Nie jeden.

Paraliżujący i zabijający.

Obywatele globalnego

miasta „Tczew”.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to było?

Tchtch...., no rzeczywiście

dajmy temu spokój.

 

POETKA

Ale świat nie składa się tylko

z kamiennych miast pełnych hałasu.

Mamy też miejsca spokojne i urokliwe.

 

MŁODY ANIOŁ

A jak wasi współcześni

osiągają zadowolenie z życia?

 

DZIENNIKARZ

Większości marzy się zapełniona lodówka

i pieniądze - ich jak najwięcej.

Szokujący pęd do posiadania rzeczy

i kont bankowych jak największych.



 

MŁODY ANIOŁ

A co z dzieleniem się

z innymi ludźmi?

 

DZIENNIKARZ

Ale dlaczego akurat

taka cecha?

 

MŁODY ANIOŁ

Ach zapomniałem,

za wcześnie w waszym świecie

na sztukę dzielenia się z innymi.

 

DZIENNIKARZ

To będzie taka sztuka?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, dzielenie się z innymi

to stopień wrażliwości

nie tylko was, ale i wszechświata.



 

To może być na dzisiaj

trudne w zrozumieniu.



 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

A jeśli człowiek rozda

już wszystkie swoje rzeczy,

to czym się dzieli?



 

MŁODY ANIOŁ (równie z uśmiechem)

Tylko bez takich trudnych pytań.

O tym dalej.

Wróćmy na ziemię.



 

Co ludzie wam współcześni

ze sztuk artystycznych,

tego pokarmu duszy,

lubią najbardziej?

 

POETKA (zwracając się do dziennikarza)

Może pokażmy jakąś galerię

z naszych czasów,

przecież nie handlową.

 

DZIENNIKARZ

Proszę bardzo.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery z wybranej galerii – malarstwo, rzeźba, ..., sztuka nowoczesna...)

 

DZIENNIKARZ

Ale prawdę mówiąc tu też

rządzi głównie rynek i pieniądz.



 

Może pokażemy jakąś aukcję dziełami sztuki?

Nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek kolekcjoner

oddawał swoje najlepsze kąski innym potrzebującym.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc ludzka chęć

czystego zysku i posiadania,

a nie chęć przeżycia sztuki.

 

POETKA

Uwaga to zbyt to uproszczona.

Mam wielu przyjaciół

dla których przeżycie sztuki

jest najważniejsze.

 

MŁODY ANIOŁ

A wasza muzyka?

Ten najlepszy język duszy.

 

DZIENNIKARZ

Jaki rodzaj muzyki?

Ona jest tak różna.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak różna?

 

DZIENNIKARZ

Zacznijmy od symfonii,

matki współbrzmienia.

Może jeden z naszych mistrzów -

Beethoven? Dziewiąta Symfonia?

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery z filharmonii, fragment IX-tej)

 

POETKA

Ale dlaczego

nie najlepsza piąta?

 

DZIENNIKARZ

Rzecz gustu,

proszę bardzo.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery z filharmonii, fragment V-tej)

 

POETKA

A może jednak czwarta,

jego najbardziej dziewicza,

niewinna, jak młoda panna

tuż przed zamążpójściem?

A jego kantaty, koncerty, opera.

 

DZIENNIKARZ

Nie, nie, tak można bez końca.

A może równie wielki Mozart,

przecież jego Requiem

jest równie genialne.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery z filharmonii, fragment finału Requiem Mozarta)

 

POETKA

A jego nieziemskie sonaty,

fantazje, suity, ronda.

A Bach, a inni?

Tysiące innych?

Może też współcześni?

 

DZIENNIKARZ

To w chwil kilka

nie do przekazania.

 

MŁODY ANIOŁ

Niezwykłe to dźwięki.

Muzyka stanie się też

wspólnym porozumieniem.

 

DZIENNIKARZ

Jak to?

 

ŚW. PIOTR

Młody Aniele,

prosiłem o nie komentowanie

historii wszechświata.

To jest zabronione.

 

MŁODY ANIOŁ

Ponownie przepraszam.

 

DZIENNIKARZ

Ale przedstawmy rock and roll,

symbol naszych młodości

i zagonionej, zranionej

po wielu tragicznych wojnach

drugiej połowy XX wieku.

 

(na ekranie ukazuje się fragment nagrania dowolnej grupy rock and roll)

 

MŁODY ANIOŁ

Mocne i głośne.

Ale też pełne emocji i pasji.

 

DZIENNIKARZ

A może coś jeszcze?

Wielki jazz, ale też

indy, soul, folk, etno, .....

 

(ew. na ekranie ukazują się krótkie fragmenty nagrań dowolnych grup reprezentujących te rodzaje muzyki)

 

MŁODY ANIOŁ

Chętnie posłucham

jeszcze innych,

ale idźmy dalej.



 

Co następnego

ze sztuk pięknych?

 

DZIENNIKARZ

Może inna matka sztuki -

literatura.

 

(na ekranie zbiór książek)

 

MŁODY ANIOŁ

Ach, literatura.

Ocean myśli ludzkich.

A więc jaka jest?



 

DZIENNIKARZ

Tu wiele niedobrego.

W największych dziełach ostatnich dekad

coraz więcej odwołań do nihilizmu,

symboli tak zagmatwanych,

że nie do odgadnięcia.



 

Potrzeba współbrzmienia z innymi

gdzieś się naszym twórcom ulotniła.

To co ich tłumaczy to próby

detronizacji Stwórcy i ustalenia

zasad własnych.



 

MŁODY ANIOŁ

A więc kolejny stres i frustracje.

Cóż jeszcze ze sztuk?

 

DZIENNIKARZ

Rzeźba, malarstwo, film, opera,

teatr, taniec, i tak dalej...

To nie do pokazania

nawet w czasie tysiąca i jednej nocy.

 

MŁODY ANIOŁ

Teatr?

Czytałem, że bywa ciekawy.

 

DZIENNIKARZ

Różnie tu bywa.

W większości rzeczy trywialne i lekkie.



 

Ale jest też teatr eksperymentujący,

liberalny i libertyński.

Jego symbol to odwaga w poszukiwaniach

i czasami zagubienie markiza de Sade

z pokazywaniem szaleńczego cierpienia

i okrucieństwa.



 

Ale teatr nadal szuka swej nowej drogi.

Jak większość ze sztuk współczesnych.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc sztuka zagubienia

czy odnalezienia?

 

POETKA

Sądzę, że powolnego odnalezienia

swoich nowych dróg kontaktu z innymi.

 

MŁODY ANIOŁ

Co najbardziej ze sztuk

łączącej inne?



 

POETKA

Była nią opera jako tekst, muzyka,

plastyka, wreszcie gra aktorów - w jednym.



 

Wszystko to z tragedii greckiej.

Oglądałam niedawno „Antygonę”

Sofoklesa, cudny chór starców

zapowiada tam balet w te słowy:



 

(słowa ukazują się na ekranie, z głośników słuchać chór)



 

Niech wolna stopa taniec

na wolnej ziemi wszczyna,

A rej niech wodzi Bachus,

natchniony patron wina”



 

MŁODY ANIOŁ

Chętnie bym całość obejrzał.

Co najbardziej ze sztuk

w waszych czasach masowe?

 

DZIENNIKARZ

Zapewne kino,

również poprzez telewizję

i internet.

 

MŁODY ANIOŁ

Kino - jakie jest?

 

DZIENNIKARZ

Bardzo różne,

ale głównie pełne

krwi i przemocy,

w różnych wykonaniach.

 

MŁODY ANIOŁ

Krwi i przemocy?

 

DZIENNIKARZ

Oraz namiętności ludzkiej

w równie dowolnych konfiguracjach.



 

Krew i erotyka była zawsze

napędem sztuki tej najbardziej masowej.



 

Muzą artystów niezmiernie

z siebie zadowolonych.

Do tego dołączają się krytycy.

 

MŁODY ANIOŁ

W jaki sposób?

 

DZIENNIKARZ

Niedawno czytałem w jednej

z najbardziej poczytnych gazet

w naszym kraju taką oto recenzję filmową,

oto jej fragment, mam tu zapisany w komputerze:

(czyta z ekranu swojego komputera, tekst ukazuje się na jednym z ekranów)



 

Widz ma okazję bawić się świetnie. W kinie młoda publiczność zanosiła się ze śmiechu przy każdym kolejnym trupie lub skatowanym człowieku. Zamarła dopiero, gdy pojawiły się wampiry”.

 

MŁODY ANIOŁ

To niemożliwe.

To żart jakiś?

Może pastisz?

 

DZIENNIKARZ

Niestety, to bardzo autentyczna recenzja

w największym dzienniku prasowym

w dziale kultura.

 

POETKA

Ale, jeśli mogę coś dodać.

Nasza sztuka to również 

miliony twórców i miliony

codziennych wzruszeń.



 

Nasze kino również tworzy takie filmy,

choć w największych salach kinowych

na co dzień ich nie ma.



 

DZIENNIKARZ

Idzie też czas sztuki wirtualnej.

Gry komputerowe to tu początek.



 

Dalej zapewne będą wirtualne spektakle

z dowolnym scenariuszem,

oraz dowolnym miejscem,

czy graną postacią.



 

Będzie ciekawie.



 

POETKA

Widać, że dusza człowieka

szuka swojego miejsca.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc jak jest

z duszą człowieka?

 

POETKA

Czasami ją miewa.

Tak o tym mówi

poetka Wisława:



 

(tekst wyświetla się na jednym z ekranów)



 

Duszę się miewa.

Nikt jej nie ma bez przerwy

i na zawsze.



 

Dzień za dniem,

rok za rokiem

może bez niej minąć.



 

Czasem tylko w zachwytach

i lękach dzieciństwa

zagnieżdża się na dłużej.

Czasem tylko w zdziwieniu,

że jesteśmy starzy.”

Wisława Szymborska, „Trochę o duszy”, fragment

 

MŁODY ANIOŁ

Dziękuję za słowa wrażliwe.

Wróćmy do dalszego wytłumaczenia.

Czy są ludzie, którzy na co dzień głodują?

 

DZIENNIKARZ

Są, niestety są.

Szacuje się, że prawie miliard ludzi

cierpi z powodu głodu i niedożywienia.

Co kilka sekund ktoś umiera z głodu.



 

Pisałem o tym.

Jak część ludzi żyje?

Jeśli mógłbym pokazać

choć jeden przykład slumsu.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery lub dokument filmowy z jakiejkolwiek slumsu)

 

MŁODY ANIOŁ

Ogromnie poruszające.

 

POETKA

To może zdecydujmy się

i pokażmy umierających z głodu,

tu i teraz, z naszej planety.

 

DZIENNIKARZ

Proszę, oto jedna z kamer.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z web kamery lub film z jakiejkolwiek miejsca na Ziemi, gdzie panuje głód, z pokazaniem drastycznych scen umierania z głodu)

 

MŁODY ANIOŁ

Przerażające.

Nie możecie im pomóc?

 

POETKA

Próbujemy.

 

DZIENNIKARZ

Nieprawda, nie próbujemy,

zapatrzeni w siebie samych

i w tę przysłowiową swoją lodówkę.

 

MŁODY ANIOŁ

I ludzie na waszej planecie

mogą z tym żyć spokojnie?!



 

Nie mogą wszyscy nasyceni

podzielić się z głodującymi

choć częścią jedzenia?

Niesłychane!

 

DZIENNIKARZ

Proszę wybaczy to pytanie,

ale na tych kursach przygotowawczych

o tym nie uczono?

Pytam tak, z czystej ciekawości.

 

MŁODY ANIOŁ

Tego właśnie nie pokazywano.

Mówiono o was bardzo ogólnie.

Tyle światów do ogarnięcia.



 

Ja w anielskiej szkole

czytałem trochę waszych klasyków,

głównie poetów.

Tu dużo pamiętam.

 

DZIENNIKARZ

A więc człowiek współczesny

jest jeszcze zwierzęciem polującym.

Tym razem głównie w supermarketach,

czy w galeriach handlowych i artystycznych,

w poszukiwaniu najlepszych dla siebie zdobyczy.



 

MŁODY ANIOŁ

A jaki jest tego cel?



 

DZIENNIKARZ

Wykazać swoją wyższość wobec innych.

Człowiek kładący się spać z bólem i stresem

nieposiadania rzeczy, które mają inni,

lub z groźbą utraty tego co ma.

 

POETKA

Niestety, człowiek nam współczesny

nie tylko poluje i zabija zwierzęta,

ale potrafi być tak okrutny i bestialski,

że je publicznie zabija

dla swojej i innych uciechy,

przecież nie z głodu.



 

W wielu współczesnych kulturach

je się żywe zwierzęta i żyjące rośliny.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?!

 

DZIENNIKARZ

Wolałbym tego nie pokazywać.

Za dużo tu przykładów

z każdego naszego kontynentu.

 

MŁODY ANIOŁ

To ogromnie przykre.

Czy są wojny?

 

DZIENNIKARZ

Obawiam się, że to dalej czas wojen

w tej naszej hm... „pokojowej i rozwiniętej” cywilizacji.



 

Oto widok z jednej z web kamer,

przykład współczesnego człowieka

polującego na innych.

Oto jatki współczesnego człowieka

pełne krwi i przemocy.

 

(na ekranie pokazują się widoki i głosy z web kamer lub filmów z jakiegokolwiek miejsca na Ziemi, gdzie panuje lokalna krwawa wojna – wybór jest duży)

 

MŁODY ANIOŁ

Wasz świat na to

nie reaguje?

 

DZIENNIKARZ

Wszyscy nie próbujemy,

dalej zapatrzeni we własne bezpieczeństwo.



 

Dochodzą wszystkie te

narodowe fobie i nacjonalizmy

podsycane przez polityków,

wszędzie na naszej planecie

z hasłami:

Nasz naród najważniejszy!”,

Jesteśmy od innych lepsi!”



 

A czym naród głupszy,

tym te hasła bardziej nośne.

 

MŁODY ANIOŁ

W takim razie cóż robią

wasze międzynarodowe organizacje?

Przecież pełni mądrością swoich członków

są właśnie po to, aby unikać wojen

oraz ludzkich krzywd i cierpień.

 

DZIENNIKARZ

Jest tych organizacji dużo.

Tylko ludzi spolegliwych

tam tak mało.

Ludzie tam uwikłani

w zależności od

korporacji i pieniądza.

 

MŁODY ANIOŁ

Człowiek człowiekowi

wilkiem?



 

DZIENNIKARZ

Tak, walka o byt.

Czasami na miejsce wojen

mamy olimpiady i różne sportowe igrzyska.

 

MŁODY ANIOŁ

Ach tak, coś słyszałem,

olimpiady wiedzy, mądrości.

 

DZIENNIKARZ

Chyba nie o te olimpiady chodzi.

Nasze ograniczają się tylko do fizyczności.

Kto szybciej biega, dalej rzuci, skoczy,

trafi w dołek małą piłeczką, dużą w bramkę,

i tak dalej.



 

Temu kibicuje ogromna masa ludzi.

Większości z nas trzeba dać „chleba i igrzysk”.



 

MŁODY ANIOŁ

A wasza nauka?

Czytałem, że bogata.



 

DZIENNIKARZ

Mam przyjaciela antropologa.

Bada historię kamieni

stawianych przez naszych

pierwszych przodków i

ich rysunków naskalnych.



 

Może nauka musi zacząć

wszystko od początku

w próbie zrozumienia.

 

MŁODY ANIOŁ

Spróbujcie w jednym słowie

określić człowieka wam współczesnego.

 

POETKA

Tego w jednym słowie

powiedzieć nie jestem w stanie.

 

DZIENNIKARZ

Do tego trzeba tomów.



 

Pomoże nasza SALIGIA? -

Człowiek współczesny może być

przede wszystkim pyszałkowaty, chciwy,

rozwiązły, łakomy, gniewny i obojętny.



 

Choć jest głęboko przekonany,

że wszystko to jego nie dotyczy,

a tyczy się tylko innych.

 

MŁODY ANIOŁ

Może coś jeszcze?

 

DZIENNIKARZ

Może zła wiara i łatwowierność?

Człowiek wpatrzony w swojego

przywódcę, kaznodzieję,

w swoją partię czy religię,

wierzy im bezkrytycznie.



 

Stąd jego prawie wszystkie problemy

z oceną rzeczywistości i swojego życia.

Człowiek nie umiejący rozmawiać

z samym sobą, człowiek ogromnie samotny.

 

MŁODY ANIOŁ

To znamy z innych cywilizacji.

 

DZIENNIKARZ

Ale jakich?

Kilka słów na ten temat?

Gdzie one są?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Bliżej niż sądzicie.

Ale o tym nic więcej.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak pamiętacie

o swoich przodkach?

 

DZIENNIKARZ

Tak, z nich jesteśmy my cali,

nasza krew, geny i najlepsze cechy społeczne.



 

Przecież już u nas powiedziano:

Zbierać przemijające okruchy przeszłości,

bo z nich teraźniejszość, przyszłość

i wytłumaczenie wszystkiego”.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc?

 

DZIENNIKARZ

Niestety, tak mało z nas zna historię

własnej rodziny i pradziadów.

Jeden z naszych mądrych pisarzy powiedział:

Nie podam ręki nikomu, kto nie wie jak jego prababka z domu”.



 

Powiem więcej, z uwagą, że pewnie już mówię za dużo:

Człowiek bez rodziny i pamięci jej przeszłości

jest tylko kamieniem na pustyni,

który zostanie zasypany przez piasek czasu.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie wiedzą nieszczęśni

jakie to ważne.



 

Cóż znaczy dla nich rodzinna genealogia

czy epigenetyka - tak ważna

dla medycyny przyszłości.

Nie chcą pomóc sobie i swojej rodzinie

w wyleczeniu swoich chorób i lęków?



 

POETKA

Nie znają bogactwa myśli ludzkiej.

Czyż u zarania naszej cywilizacji

Konfucjusz nie powiedział: (napis ukazuje się na ekranie)



 

Opowiedz mi twoją przeszłość, a ja powiem ci, jaka będzie twoja przyszłość.”

Konfucjusz

DZIENNIKARZ

Człowiek bardzo często boi się

historii swoich dziadów i pradziadów,

uwikłanych w czas wojen i rewolucji,

gdzie zabijano i palono domniemanych wrogów.



 

A więc nie jest gotowy do zrozumienia

historii czasu i wzajemnego przebaczenia.

To powoduje jego ukrywany strach

i zwierzęcą wrogość wobec innych.



 

MŁODY ANIOŁ

A więc wasza cywilizacja

jeszcze w powijakach?

 

POETKA

Ale ja muszę, ja chcę bronić człowieka!

Czy te oceny nie za okrutne i niesprawiedliwe?

Dlaczegóż to „cywilizacja w powijakach”.

Czy to pomówienie?



 

Przecież jest wiele dobra i piękna

na naszej planecie.

Przy dobrej woli można by to pokazać.

Każda moneta ma dwie strony.

 

MŁODY ANIOŁ

Oskarża nas pani o złą wolę?

 

POETKA

Może to złe słowo, ale proszę

o więcej ocen obiektywnych i nie tak surowych.

Życie na Ziemi nie jest takie proste.



 

Każdego dnia, w każdej chwili

możemy zginąć jako robak marny.



 

Równie nie wiemy dokąd we wszechświecie idziemy.

A dla nadwrażliwych każdy ranek

może być jak otwarta rana życia.



 

I ta filozofia życia w kajdanach. Sartre dodał jeszcze,

że rodzimy się z wyrokiem śmierci, z celą więzienną,

z której wyjść nie sposób.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, być może jesteśmy

za bardzo krytyczni.

Ja panią rozumiem.



 

Przecież w niebiańskiej bibliotece

czytałem waszych poetów.



 

Pamiętam niektóre imiona:

Rabia Balkhi, Kakinomoto-no, Tao,

Quintus, Wiliamam, Johann Wolfgang,

John, Thomas, Wole, Robert,

Wisia, Isia, Czesław, Derek,

i zapewne setki, tysiące innych.



 

Piękne ich wiersze i poematy,

choć czasami pełne bólu tworzenia.



 

Po ich twórczości sądziliśmy,

że już jesteście w waszym

intelektualnym rozwoju

znacznie dalej.



 

Człowiek nie czerpie z nich

tego co najlepsze?

 

DZIENNIKARZ

Niestety, przeciętny współczesny człowiek

tych twórczości nie sięga.

Krótki wiersz jest dla niego

drogą nie do przebrnięcia.



 

MŁODY ANIOŁ

Kto zagraża najbardziej

na waszej planecie?



 

DZIENNIKARZ

To pytanie ciekawe.

Ja sądzę, ze najbardziej

niebezpieczni są, nowobogaccy.



 

Spadają nagle na nich fortuny,

otacza ich kult pieniądza,

swoją tradycję mają za nic,

zwierzęca nieufność do wszystkich

to ich wspólna cecha.



 

MŁODY ANIOŁ (z uśmiechem)

A nie chciałby pan być bogaty?

Swoją fortunę rozdałby pan

biedniejszym?



 

DZIENNIKARZ

Ha, dobre pytanie.

No, nie wiem...



 

POETKA

Pokażmy jeszcze więcej.

Wytłumaczmy człowieka lepiej.

Może poprzez duszę dziecka.



 

MŁODY ANIOŁ

W jaki sposób?



 

POETKA

Człowiek rodzi się dzieckiem,

łapczywie chwytającym się za świat,

chcącym mieć wszystko dla siebie,

grzechów nieświadomym,

pewnym swojej niewinności.

A rodzice go w tym utwierdzają.



 

I z biegiem czasu życie zaczyna mu

tę absolutną władzę brutalnie zabierać.

Czyż nie ma prawa przez całe swoje istnienie do

ogromnego żalu do rodziców i całego świata?



 

MŁODY ANIOŁ

Trafne wytłumaczenie.

Tak, Matka Natura

rozpieszcza każdego,

nie tylko u was.



 

POETKA

Ale człowiek też tworzy,

dąży do dotknięcia nieznanego.

Mam taki krótki wiersz.



 

MŁODY ANIOŁ

Czy możemy posłuchać?



 

POETKA

Iść drogą, ale i gościńcem

Czuć powiew wiatru, ale i jego tchnienie

Dotykać strumień, ale i strugę

Słyszeć śpiew ptaka, ale i jego kwilenie



 

Rozumieć życia los, ale i jego dolę

Widzieć chmury, ale i obłoki

Pojąć czym sen i mara są różne

Wspominać, ale i ukazać powidoki



 

MŁODY ANIOŁ (cokolwiek niewzruszony)



 

Bardzo wszystkim dziękuję za próbę

pokazania waszej rzeczywistości.

To wszystko pomoże w przedstawieniu sprawy

Najwyższemu w dzisiejszym raporcie.



 

On jest niezwykle wymagający

ale i właśnie spolegliwy.

Może to zrozumie i zaakceptuje?

Miejmy taką nadzieję.

 

DZIENNIKARZ

Ale gdzie jest ten Najwyższy?

Jestem może zbyt dociekliwy.

Na dziś wiemy,

że ma niezłe poczucie humoru.

 

ŚWIĘTY PIOTR

Jeszcze raz przepraszam,

ale powiedzieć tego nie możemy.

Nie mamy odpowiednich

w waszym języku określeń.



 

Chyba, że kiedyś zajrzycie

do mojego opracowania „Życie z Najwyższym”.



 

Właśnie nad nim pracuję, podobnie jak i nad moją

kolejną pracą zatytułowaną „Historia Wszechświata”.

Ukażą się wkrótce, dostępne w bibliotece niebiańskiej.

Wszystkich serdecznie zapraszam!

 

MŁODY ANIOŁ (z uśmiechem)

Och drogi Święty Piotrze.

Znowu kryptoreklama.

Tu na tej sali!

 

ŚW. PIOTR (też z uśmiechem)

Och tak.

I mnie nieobca jest chęć

promocji swoich nowych dzieł.

Ale przejdźmy do naszej sprawy. 



 

Czy państwo mają jeszcze jakieś pytania?

To w rewanżu za próbę

wytłumaczenia waszego świata

i zachowania niektórych z was.

 

POETKA

Ależ dziesiątki, setki pytań!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakich pytań?

 

POETKA

Ja czuję, ze to jedyna okazja,

aby dowiedzieć się

coś więcej o człowieku.

 

MŁODY ANIOŁ

To po ewentualnym

wejściu do nieba.

 

POETKA

Ale chciałabym zobaczyć teraz

choć jedno, czy można?

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę wyrazić swoją prośbę.

Spróbujemy ją spełnić.

 

POETKA

Chciałabym zobaczyć tu i teraz,

na tym ekranie człowieka za tysiąc lat.

I może dalej?!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to niemożliwe.

Pozwoli pani, że ponownie zwrócę się

do Świętego Piotra.

Święty Piotrze, co możemy odpowiedzieć?

 

ŚW. PIOTR

Droga poetko, potwierdzam,

to jest prawie niemożliwe.



 

POETKA

Słyszę prawie, a więc jest szansa.

W takim razie usilnie proszę!

 

ŚW. PIOTR

No cóż. To będzie, to...., nie, nie.

Myślę, że jednak spróbuję to opisać

w zakończeniu „Historii Wszechświata”.



 

MŁODY ANIOŁ

Ależ Święty Piotrze...,

ponownie ...

 

ŚW. PIOTR

Tak, tak, znowu się zapomniałem. (uśmiecha się)

Ale jednak, droga pani,

proszę tu podejść

i spojrzeć na mój ekran.



 

Mogę pokazać człowieka

i coś z waszej planety za tysiąc lat.

Tylko nic proszę nie próbować

opisywać własnymi słowami.

 

POETKA (podchodzi do stołu Świętego Piotra i spogląda na ekran, który jest niewidoczny dla innych)

Och!

Ależ jak to?

To piękne.

I takie...

 

ŚW. PIOTR

Prosiłem o nie komentowanie.

To tylko część życia.

 

POETKA

To rzeczywiście

na naszej planecie?

Piękne miejsca.

Czy to są przejścia rozumu?



 

To może potwierdzić pewną myśl:

(tekst ukazuje się na ekranie)



 

Głupiec widzi nie to samo drzewo co człowiek myślący”

William Blake



 

ŚW. PIOTR

No cóż, sami możecie spróbować

określić swoją historię na tysiąc

lat następnych.



 

Wystarczy uwierzyć

w swoją wyobraźnię i zasadę,

że historia lubi się powtarzać.



 

Wystarczy spisać przeszły wiek

za wiekiem, tylko w skutku odwrotnym.

Zobaczcie jak jeszcze wiele macie pracy

z brakiem rozumu na waszej planecie.



 

Swoje wojenki musicie jeszcze przerobić,

niestety.



 

POETKA

No to ładna historia.

Ale te przejścia tu pokazane.

Czas będzie trwał, ale w innym rozumieniu.

Pewnie więcej się teraz o tym nie dowiemy?

 

ŚW. PIOTR

O tym jeszcze mówić

nie możemy,

przepraszam.

 

POETKA

Czy cokolwiek

z grzechów głównych

występuje u człowieka

w niedalekiej przyszłości?

 

ŚW. PIOTR

No cóż, w jakimś sensie

wszystkich wad człowieka

w tak krótkim czasie

nie dało się wyeliminować.



 

To dokonano w przyszłości,

choć muszę przyznać,

że z różnym skutkiem.



 

Ale czy możecie teraz pojąć,

że te wady mogą być również

bogactwem człowieka?



 

POETKA

To bardzo ciekawe.

A jednak nasi

niektórzy artyści

mieli rację!



 

ŚW. PIOTR

Może o tym później.

 

POETKA

Czy będę natarczywa,

jeśli poproszę jednak

o to coś jeszcze.



 

Czuję, że to teraz niezwykła,

jedyna taka okazja.

 

ŚW. PIOTR

Cóż mianowicie?

 

POETKA

Może to być uznane

za kolejne szaleństwo,

ale jednak chciałabym ujrzeć

człowieka za miliard lat.

A może za kilka miliardów?



 

ŚW. PIOTR (z uśmiechem)

Szmat czasu.



 

POETKA

Ale jak będzie

wyglądał człowiek?

 

ŚW. PIOTR

Nie ma porównania

ze współczesnym światem.

 

POETKA

Żadnego?

  

ŚW. PIOTR

Ale jak wam to pokazać?

Człowieka w waszym rozumieniu

czasu za miliard lat?



 

O waszej przyszłości w kilku słowach,

jeśli już przyjąć określenie czasu w waszym pojęciu:



 

W dekadach najbliższych

to co dla was najgorsze,

to wojny o podłożu religijnym.

Waszą planetą wstrząsną niebywale

przynosząc wiele niepotrzebnych

i niewinnych ofiar.



 

Straszne te wasze religie,

które rozum zastępują emocjami

i wiarą w mniemaniu ich wyznawców

w jedynie słuszne racje.



 

Potem czeka was czas

konfliktów technologii

do czasu ich opanowania.



 

To co dobre to myśl, że przed wami

blisko co sto lat kolejna ewolucja techniczna,

w kolejności: informacyjna,

a ten internet jest tu początkiem.



 

Dalej energetyczna, etyczna, i tak dalej.

W ciągłym łączeniu się ze sztuczną inteligencją

- a człowiek tu będzie roztropny dla

z nią pięknego współbrzmienia,

mimo początkowych załamań.



 

Porzucicie wasze współczesne

telefony komórkowe

na rzecz łączenia się

z innymi swoimi zmysłami.



 

Przyjdą też łączenia

z innymi cywilizacjami.

Opuścicie swoją jaskinię

i swoje rysunki naskalne.



 

POETKA

A więc jaki będzie człowiek

bardzo dalekiej przyszłości?



 

ŚW. PIOTR

Z nim co milion lat główna ewolucja -

w pierwszej kolejności będzie to człowiek

techniczny i wirtualny,

wszechwiedzący, i tak dalej dla

osiągnięcia wszechbytu,

czyli nicości.

A więc tysiąc wielkich ewolucji

do tego miliarda i dalej inne.



 

Wreszcie, po osiągnięciu niebytu

wszystko zacznie się od nowa.



 

I jak mam pokazać w kilku obrazach

człowieka – twór rozumu za pierwszy miliard lat?

I może dalej?



 

Wejdźcie do nieba

i poznajcie nowy język,

który to lepiej opisze,

korzystajcie z naszej biblioteki.

  

POETKA

Błagam!

To dla mnie jedyna taka chwila.

 

ŚW. PIOTR

Ale jeśli pani już tak nalega,

to jestem gotów,

ze względu na szacunek

dla pani odwagi bronienia innych.



 

Czy pani jest gotowa?

Pokazać mogę kilka ekranów

z tego istnienia.

 

POETKA

Tak!

 

ŚW. PIOTR

Zapraszam panią tu na chwilę.

Ale ponownie proszę

nie próbować opisywać tego

co pani zobaczy.

 

POETKA (podchodzi i  po dłuższym zamyśleniu spogląda na ekran Świętego Piotra)

Oh!! Ale...,

to tak podobne do...

 

ŚW.PIOTR

Proszę...

 

DZIENNIKARZ

A czy ja mógłbym,

jako były absolwent

nauk ścisłych?

 

ŚW. PIOTR

Nie jestem pewien, nie wiem,

ta dzisiejsza sytuacja

jest tak wyjątkowa.

Może jednak. Proszę podejść.

 

(dziennikarz podchodzi do ekranu Św. Piotra)

(po chwili)

 

DZIENNIKARZ

Piękne obrazy.

To doszliśmy tak daleko?



 

(z uśmiechem)

Człowiek jako istota przyszłości,

piękny to on nie jest.

Ja bym miał problemy

z dotknięciem.

On jest wszędzie?

 

MŁODY ANIOŁ

Obawiam się, że

szanowny Święty Piotr miał rację.

Dalsze obrazy mogą być dla was

zbyt dużym szokiem.

 

POETKA

A więc czy celem rozwoju człowieka

jest najgłębsza wiedza?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, celem jest doskonałość

i tworzenie nowego współbrzmienia

we wszystkich dziedzinach.

Przecież doskonałość

osiąga przez wspólne tworzenie.



 

Każde wasze słowo i czyn

skierowane do pomocy innym,

podana ręka, wiersz, utwór muzyczny,

rysunek, zdarzenie artystyczne,

nawet najmniejsze dzieło sztuki

posuwa całość wszechwiedzy do przodu.

 

POETKA

To brzmi pięknie,

szczególnie dla artystów.

To jak mamy

na co dzień żyć?



 

MŁODY ANIOŁ

Czyż wasz Horacy nie powiedział „Carpe Diem”,

a jego słowa brzmią w pełni:

"Chwytaj każdy dzień, bo przecież nikt nie jest w stanie się dowiedzieć, jaką nam przyszłość zgotują bogowie..."

A więc wykorzystuj i kochaj każdy dzień

za jego wyjątkowość i piękno,

mimo czasami trudnych poranków

czy bólu istnienia.



 

POETKA

No cóż, próbujemy.



 

MŁODY ANIOŁ

Wszystkie wasze życia są zapisywane

w niebiańskiej bibliotece dla dobra ogółu,

i bez przerwy wykorzystywane.

 

POETKA

Przez kogo?

 

MŁODY ANIOŁ

Przez Bogów

z was samych.

 

POETKA

Przez Bogów?

Z nas samych??



 

MŁODY ANIOŁ

To tak trudno wam zrozumieć?

Nadal sądzicie, ze z wami zawsze będzie

wasza „Marność nad marnościami”?

 

Ważne jest też zrozumienie

wieloznaczności pojęć, które tu używamy.

Bóg może być wszystkim, częścią całości,

ale i nicością.



 

ŚW. PIOTR

Młody Aniele, uprzedzałem już,

to może być opacznie zrozumiane.

 

POETKA

To wszystko nie jest

wcale takie łatwe.

A może realnie istnieje

mój ukochany świat baśni?

 

MŁODY ANIOŁ

W pewnym sensie tak.

 

POETKA
Jak to?

 

MŁODY ANIOŁ

Zapraszam do nieba!

Tam to można poznać

i zobaczyć dokładnie.

 

DZIENNIKARZ

Może jeszcze ja.

Widziałem te wzory

i przestrzenie przejścia.



 

Czyżby nasze wszelkie

współczesne teorie wszechwiedzy,

teorii wszystkiego, zasada antropiczna,

i tak dalej - są one z gruntu błędne?

 

MŁODY ANIOŁ

Część z nich chce cofnąć

was w waszym rozwoju

o kolejną ewolucję.



 

Ta antropiczna jest

typową wadą myślenia

wielu cywilizacji

zapatrzonych w siebie samych.

 

MŁODY ANIOŁ
Ale i człowiek przyszłości będzie też

słaby słabością innych istot.

 

POETKA

Mój drogi Aniele,

to go pokażcie w ich otoczeniu.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, przykro mi, na to się zgodzić nie możemy.

Nie rzucajmy współczesnego człowieka

na zbyt głęboką wodę w próbie zrozumienia całości.

On może już mieć na teraz wszystkiego dość.



 

DZIENNIKARZ

A więc trudno, szkoda.

Coś za dużo tu dziś tych „nie można”,

nie czas na to”, „nie dacie rady zrozumieć”.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale widzę, że staracie się zbliżać do prawdy.

Wiem, że publikujecie coraz więcej opracowań

na temat przyszłości i wyjaśnienia całości,

ale one w ogromnej większości są od prawdy jeszcze dalekie.



 

Nowa Era, Nowy Świat, nowe idee -

coraz ich więcej, pełnych naiwności i fałszywych proroków.

I ludzi głęboko przekonanych o tych racjach.

Człowiek rozpaczliwie szukający prawdy.



 

Ale, o paradoksie, każda jednak jest próbą rozumu

i zbliża was do prawdy.

 

DZIENNIKARZ

Człowiek szukający, przecież to dobrze.

Ja już zanudzam, ale moglibyście nam

tu i teraz coś pokazać więcej!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale jak wam wytłumaczyć zasadę

innego elementarnego pierwiastka życia,

który daje inny świat, inne spojrzenie,

inną wiedzę, inny język i opisania,

życie obok życia?



 

Miliardy takich żyć, też obok was.

Dacie radę to zrozumieć?

 

DZIENNIKARZ

Spotkałem na naszej małej planecie ludzi,

którzy już to próbują zrozumieć i opisać.



 

Jest wielu, głównie młodych,

odrzucających normy współczesnego świata.

Tworzą swoje dzieła,

nie bacząc na wszelkich krytyków.



 

Może właśnie oni dotykają prawdy?



 

MŁODY ANIOŁ

To głównie oni są waszą nadzieją.



 

Ale wiele podstawowych pojęć

dla zrozumienia wszystkiego

jest jeszcze przez was nie opanowanych.



 

DZIENNIKARZ

Na przykład?



 

MŁODY ANIOŁ
No cóż.

Tylko jeden przykład z wielu:



 

Tak jak wasi starożytni Grecy

w swojej logice i geometrii

nie znali pojęcia zera,

tak wy jeszcze nie znacie

podstawowego pojęcia „Nic czyli wszystko”.



 

DZIENNIKARZ

A więc będzie nowa teoria wyjaśnienia wszystkiego?

Nie możecie nam teraz tego lepiej wyjaśnić?

 

MŁODY ANIOŁ

I my mamy swoje zasady.

Nam w żadnym przypadku

nie wolno ingerować

w bieżące życie jakiejkolwiek cywilizacji.



 

DZIENNIKARZ

Ale...

 

MŁODY ANIOŁ

Niestety, wam możemy

podpowiadać tylko zasady ogólne.

Już było u was powiedziane: (tekst ukazuje się na jednym z ekranów)



 

Klucz do tajemnicy życia to wzajemna kontemplacja w zbliżaniu czasu i piękna.



 

POETKA

To coś z myśli naszej Simone Weil.

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do Świętego Piotra)

Trudni ci Ziemianie, ale

tak bardzo ich polubiłem.

Tak bardzo chciałbym pomóc im

w dojściu do zrozumienia.

 

ŚWIĘTY PIOTR

To na dziś wydaje się nie do wykonania.

Choć początki obiecujące.

 

POETKA

A więc nie możecie nam w tym pomóc.

Tak nisko nas oceniacie.

Ale przecież jest u nas na Ziemi piękno i dobro.

I wiele wrażliwości, miłości i tolerancji.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie chcemy nikogo urazić.

Dobro w każdym człowieku?

 

POETKA

Twierdzę, że potencjalnie w każdym.

 

DZIENNIKARZ

No tak, równie prawdziwa jest teza,

że w każdym z nas tkwi straszliwe zło pierwotne.



 

(z uśmiechem)

Może tak drodzy Najwyżsi,

odsiać jednych od drugich?

A sposobem może być'

rozumienie wiersza czy sonetu?

 

POETKA

Czy nie brniemy za daleko?

Sztuka nie po to jest by dzielić

czy kogoś eliminować.

 

MŁODY ANIOŁ

To inne pytanie:

Czy każdy z was na Ziemi gotów jest się

zmienić już od teraz, z radością

żyć i współtworzyć z innymi?

 

POETKA

Już od teraz?

Myśl chyba nierealna.

 

MŁODY ANIOŁ

Każdy człowiek współbrzmiący

z innymi?



 

POETKA

Ale jak w to wierzyć,

jeśli nasza wiara tak słaba a nie własna?

Wiara oparta na przykazaniach,

kontrolach i karach, na podległości

innych wobec drugich.



 

W wielu naszych współczesnych

religiach i kulturach

kobiety są traktowane

jako coś gorszego od mężczyzn.

jako służba rodzajowi męskiemu.



 

Ponadto jedna rasa gorsza od drugiej,

inny kolor skóry drażni,

inne zwyczaje nie akceptowane,

wywołujące zwierzęcą złość i agresję.

 

MŁODY ANIOŁ

No tak. Ja bym wam nieba przychylił,

i pomógł w szybszym wyjaśnieniu całości.

Tak, cały wszechświat jest jak jedno wielkie

laboratorium wiedzy, wielki tygiel,

ciągle się doskonalący.



 

Ale wszędzie liczy się zasada kolejnych kroków

w dojściu do poznawania pełnej wiedzy.

 

POETKA

Widzę, że tu mamy daleką

drogę do wzajemnego

zrozumienia.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przecież możecie

już dziś o wiele więcej.



 

POETKA

Jakim sposobem.



 

MŁODY ANIOŁ

Uruchomcie więcej waszej imaginacji.

Korzystacie z waszego mózgu

tylko w kilku procentach.

A wykorzystanie reszty?



 

Ta wyobraźnia pozwoli niedługo

na bardzo dalekie podróże.



 

ŚW. PIOTR

Ale, ale mój Młody Aniele, nic o tym dalej.

Zmieńmy temat i choć na moment

spróbujmy wyjaśnić rzecz inną.



 

Co z tym niesamowitym ławnikiem

i jego komisją regulaminową?

To chyba robota aniołów, tych upadłych.

Szatańska sprawka?



 

Oprzyjmy się na imionach tych już na Ziemi odkrytych.

Ich Serafy, Trony, Cheruby i inni – to niebezpieczni gracze.

Ciekawym, kogo tu do nas delegowali aby nas tak zwodzić?

 

MŁODY ANIOŁ

Możliwe, że to Zavebe, który przy okazji

znowu chce pojąć sobie kolejne córki ziemskie za żony.

I to w jaki sposób!

 

ŚW. PIOTR

Chyba nie, o ile wiem z naszych biuletynów

jest teraz zajęty z muchą Belzebubem.

Obaj strażnicy bram do piekła mają teraz moc pracy,

bo kandydatów tam teraz dużo.



 

A dostać się też tak jak do nas - niełatwo.

O tak, śledzę to w miarę dokładnie.

Właśnie o tym piszę w mojej kolejnej pracy

z cyklu „Wejścia do Piekła”.



 

Co tam się dzieje!

Kolejka sięga granic miast.

 

MŁODY ANIOŁ

A może upadły anioł Mamon?

Znowu został przekupiony?

A Moloch głodny ofiar z ludzkich dzieci.

Razem z Adramelechem?

 

ŚW. PIOTR

Wszyscy teraz zajęci przy swoich sztukach

przekupywania i zmieniania ludzi na gorsze?

 

MŁODY ANIOŁ

To może to ten były najpotężniejszy anioł Semyazza.

Potęga mocy, przecież tak długo się nie ujawniała.

No zaprawdę przecież nie sam książę trzeciego kręgu Mefistoteles.

Sam wielki Mefisto?!

 

ŚW. PIOTR

Chyba nie Mefisto.

Ale, ale, czy nie mam racji,

że ten nasz Głos z Widowni

miał na palcu szczególny srebrny pierścień?

 

MŁODY PIOTR

A więc to może być bardzo znaczący

cherub Berith z pierwszego kręgu!

To przecież wielki kłamca,

języki i subtelna retoryka to jego sztuka.



 

Ani razu się w swoich słowach tu nie omylił.

I ten pierścień?



 

Przecież swojego żołnierskiego czerwonego munduru nie ma.

Koronę i konia też gdzieś zostawił.

Ale na pewno nie jest to Murmur.

Jego filozofia, mimo że pokrętna, nie pozwoliłaby

na takie ryzyko ingerencji w proces wejścia do nieba. 

 

ŚW. PIOTR

A więc jednak Berith?

Jeden z wielkich książąt piekła

władający 26 legionami demonów.

Sam pofatygował się tu nas oszukiwać?



 

Ciekawe, do czego to doszło.

Ten potężny Berith,

znający całą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Który potrafił przekształcić każdy metal w złoto,

dać i potwierdzić człowiekowi godność.

Ten Berith tu u nas w tak małej roli?



 

A może chodzi o coś więcej?

Tu się szykuje na przyszłość coś większego,

diabelskie powstanie, kolejny bunt, jeszcze większy?

Ja to muszę dokładnie śledzić.

Jeśli coś się zdarzy –

opiszę i to w swoich kolejnych pracach.

 

MŁODY ANIOŁ

Co w tej sytuacji czynimy?!

 

ŚW. PIOTR

My nie możemy nic zrobić.

Takie są zasady ustalone wyżej.

Każdy ma czynić swoje.



 

O tym zameldujemy Najwyższemu,

jak zawsze po zakończeniu naszej pracy.

O nich wszystkich można poczytać w niebie

w mojej pracy „Wejścia do Piekła”. (uśmiecha się)

O tak, tak, znowu reklama własna.



 

POETKA

A może cokolwiek więcej

na temat tych upadłych aniołów?

 

MŁODY ANIOŁ

To tyczy się was, Ziemian,

to wasza i waszych dusz historia.



 

Anioły te były z wami, ale ich bunt

skierowany był przeciwko zasadzie

szanowania waszych ułomności

o których mówiliśmy .



 

One w końcu nie mogły tego zaakceptować.



 

A Najwyższy i tu był bezlitosny.

Bunt zmienił ich w zbyt dumne –

a więc w końcu upadłe anioły.



 

To one z was, a wy z nich.

 

ŚW. PIOTR

Bardzo was proszę!

Ciekawa i wciągająca ta rozmowa.



 

Wiem, że dla niektórych

w całej naszej rozmowie

zbyt wiele tu naiwności

i myślowego chaosu.



 

Więcej już na te tematy

teraz powiedzieć nie możemy.



 

MŁODY ANIOŁ

A więc szkoda.



 

ŚW. PIOTR

Przy próbie dalszych wyjaśnień

wszystko się zagmatwa

jeszcze bardziej.



 

I Ziemianie wysnują kolejną

błędną teorię wyjaśnienia wszystkiego.



 

Proszę o kontynuowanie

przewodu naszego sądu.

 

MŁODY ANIOŁ (w kierunku poetki i dziennikarza)

Muszę przerwać wyjaśnienia

i proszę o zrozumienie.

Wracajmy do spraw

naszego sądu.



 

Przypominam, mieliśmy prawo

do tylko jednej próby wyłączenia czasu.

Musimy opanować ten tu chaos.

Przywrócić powagę naszego sądu.

Wytłumaczyć tym biegającym między nami,

że to ich ostatnia szansa.



 

W innym przypadku będziemy musieli

zaczynać wszystko od nowa.

Czas nagli.



 

ŚW. PIOTR

Tak, już teraz muszę uruchomić ponownie czas

w momencie jego ostatniego przerwania.

To nie może trwać już ani chwili dłużej!

 

 

 

 

CZĘŚĆ IV – Wielki Finał

 

 

 

 

(Święty Piotr gra palcami na swoim małym ekranie, gasną światła, nastaje cisza, po pewnym momencie wszystko pokazuje się tak jak było tuż przed przerwaniem czasu, pięć osób biega po miejscu zdarzenia bez przerwy coś wykrzykując, zaczepiając widzów, prosząc o podpisy, tłumacząc swoje racje, itp.) -

 

GŁOS Z SALI

Ja mam jeszcze inne postulaty! (wylicza pierwszych kilka od początku...!)

Ja wam zapewnię respektowanie

waszych praw!

 

PRZYWÓDCA NARODU

Tak, moje prawa!

Ja mam prawo wrócić na Ziemię.

Naród czeka na dalsze reformy...!

 

GENERAŁ

Ja muszę dokończyć militarną operację

przygotowania obrony poprzez atak.

Wróg nie śpi!

Pi, Pi.........

 

POLITYK

Żądamy nowych wyborów...!

 

BIZNESWOMAN

Ja, no kurwa jego mać,.

Ja żądam kontaktu z prezesem...!

 

MŁODY ANIOŁ

No nie!

Tylko bez ordynarnych słów

tu wśród nas!.

 

BIZNESWOMAN

Tak mówił nasz prezes, nasz guru!

Kurwa mać i pieprzyć to wszystko.

Mam takie nagrania ze wspólnej kolacji,

pamiętam ośmiorniczki podali.

 

MŁODY ANIOŁ

Te ordynarne słowa -

to karygodne i przykre.

 

BIZNESWOMAN

To ja mam tego wszystkiego

serdecznie dość!

Wychodzę!



 

A może mam się rozebrać?!

Ja dla mojej korporacji

zrobię wszystko!

(zaczyna zdzierać z siebie ubranie, zostaje naga, biega wokół)

 

GENERAŁ

Ooo!

Też racja!

Na cholerę to całe sztuczne przebranie!

(i on zaczyna zdejmować mundur, zostaje tylko w generalskiej czapce, dalej biega)

Nareszcie naaaaaaga prawda!



 

MŁODY ANIOŁ

Dosyć tego wszystkiego!

Tak nie można!

To przedsionek do Nieba!



 

Proszę państwa,

przecież musimy dokończyć głosowania.

I cały nasz przewód sądowy!

Proszę o spokój!!

 

(Jednak te słowa nie odnoszą żadnego skutku, czwórka kandydatów oraz Głos z Widowni nadal biegają po widowni i scenie,  jeszcze głośniej wykrzykując różne swoje podobne powyższym słowa...)

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze?!

 

ŚW. PIOTR

To wydaje się być nie do opanowania.

Co za słowa i zachowania!

Co za ludzie!

O tempora, o mores!



 

Nie mamy już możliwości dalszych ingerencji

w ten czas sądu bez najwyższych decyzji.

Ponownie powtarzam,

ja miałem prawo tylko

do jednego wyłączenia tego czasu.



 

Więcej tego zrobić nie możemy!

 

MŁODY ANIOŁ (powtarza wielokrotnie do biegających)

Ja kategorycznie proszę o spokój!

Proszę o zajęcie swoich miejsc!

Ja bardzo proszę!!

Będą kary!

Proszę was...

 

(to dalej nic nie daje, cała piątka biega chaotycznie jeszcze bardziej, jest jeszcze głośniejsza)

 

GŁOS Z WIDOWNI (podbiega do innych)

Mam nowe punkty w regulaminie głosowania!!

Ja mogę wam zapewnić wejście do raju!

On istnieje!



 

Tam wszelkie używki,

młodzieńcy i hurysy,

wszystko co najlepsze!

Popieracie mnie?

Pomożecie?

 

BIZNESWOMAN (ciągle podskakując i napierając na Głos z Widowni)

Ja popieram całym ciałem!

 

GENERAŁ (nagi, został tylko w generalskiej czapce)

Ja mam rozkazy!

Dla wszystkich!

Huraaaaaaaaaaaaa!

 

POLITYK

Moi wyborcy na mnie czekają!

Mam nowe idee!

Nowe bomby i trąby polityczne!

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja muszę wrócić do narodu!

Jesteśmy najważniejsi!

Królestwo za konia!

Bóg, Honor, Ojczyzna!”,

duma, rozwój!

Narodzie, wygramy!

 

GŁOS Z WIDOWNI

Rewolucjoniści i anarchiści wszystkich krajów,

łączcie się!

Do boju!

 

GENERAŁ

Huraaaaaaaaaa!

 

(zaczyna być harmider trudny do zniesienia)

 

DZIENNIKARZ (głośno)

To dopiero początki ich możliwości, uprzedzam.

 

POETKA (głosem załamanym)

Ja za nich przepraszam... (ale jej głos grzęźnie w ogólnym hałasie)



 

(Ten kwintet, a więc przywódca narodu, generał, polityk, bizneswoman, oraz głos z widowni zaczynają jak najmocniej wielogłosowo śpiewać balladę rockową zespołu Queen - „We are the champions”):



 

We are the champions - my friend 
And we'll keep on fighting till the end 
We are the champions 
We are the champions 
No time for losers 
'Cause we are the champions of the world...

 

MŁODY ANIOŁ (bardzo głośno)

Święty Piotrze,

błagam,

ja nie mam doświadczenia!!

 

ŚW. PIOTR (ogromnie mocno zdenerwowany)

Już, już, myślę, że spróbuję

wyłączyć nasz czas raz jeszcze,

ale w innym wymiarze.

Jeszcze nigdy tego nie robiłem.

Wtedy zastanowimy się ponownie

nad tym co dalej.

 

(Święty Piotr zaczyna nerwowo biegać palcami po swoim ekranie , w głośnikach coś zabuczało. Święty Piotr robi to jeszcze raz i jeszcze raz. Nagle na ekranie (ekranach) pokazuje się skrót z dotychczasowych fragmentów z internetu, ale w pomieszanej kolejności, podobnie z dźwiękiem, trwa to kilka chwil, następuje mocne buczenie w głośnikach, w końcu ekrany pulsują już tylko kolorami)

(........)

 

ŚW. PIOTR

Chyba pomyliły mi się funkcje!

I może niebiański program się zawiesił.

Zaczyna być niedobrze!

Bardzo niedobrze!

 

(maksymalny harmider trwa nadal, dźwięki zlewają się w najgłośniejszą kakofonię, biegający dalej wykrzykują swoje słowa tym razem niewyraźnie, potykają się o siebie, przewracają się, krzyczą z bólu, trwa to kilka dłuższych chwil)

 

MŁODY ANIOŁ (przekrzykuje ten hałas)

Dłużej tego nie wytrzymamy!!

 

ŚW. PIOTR (najmocniej jak może)

Ratuj Najwyższy!!

 

(mija jeszcze chwila... i nagle grzmot ogromny poprzez głośniki uderza, jako to Mickiewiczowskie wysadzenie reduty, zapada nagła cisza i ciemność, i słychać wreszcie jedno zdanie wypowiedziane powoli mocnym, niskim, kobiecym, łagodnym głosem)

 

GŁOS BOGA

A niech was wszyscy diabli.

  Gabriela Zapolska „Moralność Pani Dulskiej”, fragment

 

(zapadnie kompletna ciemność i cisza, powoli zabłysną światła na zakończenie zdarzenia)

 

 

Koniec i kropka

 

  

Autor/Copyright:

Tadeusz tad max Wysocki

v. 11-11-2015

Email: narodowa@narodowa.pl

 

 

PS. Zgadzam się na modyfikowanie tego tekstu i prowadzenie reżyserii w sposób dowolny, zależny od gustu reżysera i jego widzów, z jedynym warunkiem przesłania mi zmodyfikowanego tekstu celem akceptacji – ot, zwykła ludzka ciekawość i prawo twórcy – nawet tego najmniejszego.

 

 

W przemyśleniach kolejne zdarzenia tragikomiczne:

SĄD NIEBIAŃSKI 2

SĄD PIEKIELNY 1

 

   

KORESPONDENCJA - do i od osób zainteresowanych dho@dho.com.pl lub Pocztą Polską:

CHAT

1. Re:
 

 

Powrót