Eksponat Numer - 2 (dział) - 5 (Numer Eksponatu)

 

Pełne wersje/full versions/... (Google translator)

Spektakl tragikomiczny

SĄD OSTATECZNY I

pełny tekst, wersja stała (w pliku)


 

Spektakl tragikomiczny w czterech aktach

 

 

 

 

SĄD OSTATECZNY I

 

 

 

 

                    OSOBY

 

ŚWIĘTY PIOTR

MŁODY ANIOŁ

GŁOS Z WIDOWNI

PRZYWÓDCA NARODU

GENERAŁ

POLITYK

BIZNES WOMAN

PISARKA

DZIENNIKARZ

oraz

GŁOS BOGA

 

 

 

 

 

        UWAGI

 

 

   Rzecz cała może być modyfikowana przez reżysera, nawet tekst sztuki. Niech weźmie on pod uwagę swoje lokalne zwyczaje, język, kulturę, czy religię (Bóg Ojciec równie dobrze może być Mahometem, Buddą, itd., Święty Piotr, Młody Anioł czy inne postacie – odpowiednikami). Kilka elementów techniki sceny są niezbędne: duży ekran (lub ekrany) nad sceną z głośnikami, dwie bramki przejścia z sygnałem dźwiękowym, ławeczki dla oczekujących, stół roboczy Świętego Piotra z ekranem oraz element zwiększenia uwagi publiczności w akcji scenicznej – mogą to być, wręczane przed spektaklem zielone i czerwone chorągiewki do głosowania czy tabliczki, mogą być elementy aparatury z wyświetlaniem wyników na ekranie nad sceną, itp.

 

   Przynajmniej dwa ekrany umieszczone nad sceną mają pokazywać obrazy dowolne wybrane przez reżysera, fotografie, fragmenty filmów. Dźwięk może podawać dowolne efekty, fragmenty muzyki, w tym klasycznej, ale i nowoczesnej, kompozytorzy dowolni. Podawane w tekście sztuki nazwy, tytuły, czy nazwiska twórców są przykładowe, mogą być przez reżysera zmienione pod kątem przyzwyczajeń jego widza. Aktorzy korzystają z kilku urządzeń elektronicznych, ale mogą to być atrapy (urządzeń, nie aktorów :). W wielu dłuższych wypowiedziach oznaczono wersję krótszą, oraz tę dłuższą  „do zanudzania widowni” – do wyboru przez reżysera.

 

   Dwie bramy (właściwie bramki, mogą być typu lotniskowego) przejścia do Nieba noszą kolor lub napis: zielony "Przejście bez grzechu" oraz czerwony "Przejście z wyjawionymi grzechami". Obok znajdują się ławeczki dla oczekujących na próbę przejścia następną, w oczekiwaniu na głosowania widowni jako ławników sądu ostatecznego. Pozostałe elementy wyposażenia technicznego i scenicznego są dowolne, choć byłby dobrze widziany bieżący dostęp do internetu - dla wyświetlenia obrazów ze światowych webkamer w akcie IV. Jeśli nie, to odpowiednie filmy i materiał dźwiękowy muszą być zgrane na rzutnik/rzutniki ekranów wcześniej.

 

   Wspomniane wyżej elementy do głosowania widzów są dowolne - ich celem jest przygotowanie publiczności do włączenia się w akcję sceniczną, zwiększenia uwagi jej przebiegiem. Można wyobrazić sobie włączenie widowni do akcji sztuki jeszcze głębsze, ale wymaga to dodatkowych aktorów jako „głosów z widowni” i modyfikacji tekstu sztuki, co może być dokonane przez reżysera, przy akceptacji autora sztuki.

 

   Sposób gry aktorów jest równie dowolny, sceniczne stroje również.

 

 

 

 

 

 

            TYTUŁY AKTÓW

 

 

 

Akt I - czyli Próby Przejść Do Nieba

Akt II – czyli Ekrany Prawdy

- przerwa -

Akt III - czyli Przystąpienie Do Głosowań

Akt IV - czyli Wielki Finał

 

 

 

 

    Scena jako przedsionek do Nieba, miejsce Sądu Ostatecznego oznaczone dowolną scenografią, ale na scenie znajdują się trzy elementy niezbędne: biurko Św. Piotra w formie stołu podłużnego z wbudowanym ekranem (dość niewidocznym dla innych na widowni i scenie), który jest jednocześnie ekranem sterującym się dotykowo, dwie bramki przejścia, oraz ławeczki dla oczekujących na następne etapy przewodu sądowego.

 

   Jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia w całym teatrze rozbrzmiewa muzyka chóralna. Na scenie siedzi dostojnie za swoim stołem Św. Piotr, a Młody Anioł, jego asystent, chodzi wokół dość nerwowo.

 

 

 

 

 

                AKT I – Próby Przejść Do Nieba

 

 

 

 

(odzywają się trąby niebiańskie)

 

ŚW. PIOTR

Kto następny do nieba, drogi Aniele?

 

MŁODY ANIOŁ

Dziś mamy sześciu kandydatów przybyłych z Ziemi.

 

ŚW. PIOTR

Zatem proszę o przedstawienie ich listy.

 

MŁODY ANIOŁ (podnosząc rękę w kierunku jednego z ekranów, co powoduje ukazanie się tam listy)  

Dzisiejsi kandydaci to: przywódca narodu, generał, polityk, biznes woman, pisarka oraz dziennikarz. Wszyscy w tej kolejności właśnie odeszli z ziemskiego padołu.

Święty Piotrze, czy mam przedstawić, jak to jest w zwyczaju, główne reguły naszego sądu?

 

ŚW. PIOTR

Bardzo proszę.

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Drodzy Państwo, drodzy ławnicy naszego sądu. Każdy kandydat musi podjąć próbę przejścia bram do nieba. Jeśli kandydat bram tych przejść nie zdoła, pozostaje mu ostateczna decyzja naszego sądu poprzedzona państwa głosowaniem jako ławników tego sądu.

 

ŚW. PIOTR

Dodam, że dzień dzisiejszy to inauguracja naszego młodego Anioła jako prowadzącego nasze przewody sądowe dotyczące Ziemian. Twoje bieżące decyzje drogi Aniele jako prowadzącego są nieodwołalne, nawet przeze mnie. Ja spełniam tu rolę powiedzmy - techniczną. Proszę o tym pamiętać.

 

MŁODY ANIOŁ

Postaram się spełnić wszelkie oczekiwania. (zwraca się ponownie do publiczności)

Szanowni państwo, każdy państwa głos jest ogromnie ważny i ostateczny. To nie przypadek, że jesteście tu w tym miejscu. Państwa doświadczenie i życiowa wiedza jest bezcenna dla wydania osądu sprawiedliwego.

 

ŚW. PIOTR

Potwierdzam, taka jest procedura ustalona jak najwyżej.

Drogi Aniele, czas na pierwszego kandydata.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo proszę. Wzywam przywódcę narodu.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi przywódca narodu)

 

PRZYWÓDCA NARODU (wchodząc podnosi rękę w geście pozdrowienia, uśmiecha się szeroko)

Witam, witam wszystkich obecnych! Pozdrawiam was niezwykle serdecznie. (podnosi obie ręce w geście pozdrowienia). Jestem dumny ze spotkania z wami, czekam na wasz aplauz! (sala ewentualnie reaguje..., na pewno bije kilka głośnych braw Głos z Widowni...)

Przypominam główne hasła mojego programu: „Musimy wybrać pomiędzy prawdziwą zmianą, a nie kontynuacją proponowanych przez innych”, „Wybierając mnie, wybierasz dla siebie i kraju prawdziwą zmianę, dumę i nadzieję, przyszłość i dobrobyt”, Pozwólcie, że...

 

MŁODY ANIOŁ

...nie, nie pozwolimy, zwracam uwagę, że nie jesteśmy na Ziemi i to nie jest wiec wyborczy.

 

PRZYWÓDCA NARODU (lekko skonfundowany)

Ależ oczywiście, przepraszam.

 

MŁODY ANIOŁ

W takim razie zadajmy, jak każdemu kandydatowi, podstawowe pytanie:

Czy dzisiejszy kandydat numer jeden ocenia swoje życie jako uczciwe i bezgrzeszne i gotów jest przekroczyć bramę do nieba z napisem bez grzechu, tę z kolorem zielonym?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ oczywiście tak! Całe moje życie poświęciłem narodowi, wszystko zawsze dla dobra ojczyzny!

To głównie dzięki mojej skromnej osobie nasz naród utrzymuje tak ważną pozycję w tej części świata, a ludzie w naszym kraju żyją coraz bardziej dostatnio!

 

MŁODY ANIOŁ

Hm..., o ile wiem nie wszyscy. W takim razie proszę przejść przez bramę do Nieba oznaczonego kolorem zielonym.

 

(przywódca narodu przechodzi przez „zieloną” bramkę, odzywa się sygnał)

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ co to, co to?

 

MŁODY ANIOŁ

Sygnał.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jaki sygnał?

 

MŁODY ANIOŁ

Sygnał grzechu.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale jakiego grzechu?!

 

MŁODY ANIOŁ

Tego teraz nie wiemy.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale to jest niemożliwe!

 

MŁODY ANIOŁ

Cóż niemożliwe?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja sobie nie przypominam żadnego swojego grzechu, to jest wykluczone.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale zapisana u nas pamięć pana życia o tym informuje.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja protestuję!

 

MŁODY ANIOŁ

Przeciw czemu?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nikt mnie nie uprzedzał, że moje życie będzie zapisane!

 

MŁODY ANIOŁ

To już nie zależy od nas.

A więc zadaję następne pytanie:

Czy gotów pan jest wyznać swoje grzechy celem ich odpuszczenia i zechce przejść przez bramę oznaczoną kolorem czerwonym?

 

PRZYWÓDCA NARODU

To niemożliwe! Całe moje życie jest poświęceniem dla moich rodaków, dla mojego kraju!

Ja sobie swojego grzechu nie przypominam.

 

MŁODY ANIOŁ

To kierowany pan będzie do drugiego etapu tego przewodu sądowego, kiedy to spróbujemy ukazać niektóre fragmenty pana życia na ekranie prawdy grzechów własnych i poddać sprawę osądowi naszych ławników.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jakim ekranie prawdy?

 

MŁODY ANIOŁ

No cóż, taki ekran znajduje się tu w Niebie, proszę spojrzeć w górę, oto on.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ skąd, skąd taki pomysł?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Obawiam się, że nie czytywał Pan waszych poetów. A szkoda. Oni o tym uprzedzali. Oto fragment jednego z wierszy, przecież nie pochodzących z Nieba, choć w zamyśle niebiańskich:

 

Ustawią tam ekrany i nasze życie

Będzie się ukazywać od początku do końca

Ze wszystkim co zdołaliśmy zapomnieć, jak się zdawało,

                                                                                      na zawsze

I strojami epoki, które byłyby tylko śmieszne i żałosne

Gdybyśmy nie my je nosili, nie znając innych.

Armageddon mężczyzn i kobiet...

 

                                      Cz. Miłosz „Ustawią tam ekrany”

 

(fragment ten ukazuje się na największym ekranie i trwa tam cały Akt I)

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ale...

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, nie, czas na następnych kandydatów.

Bardzo proszę spocząć na ławce dla oczekujących.

 

PRZYWÓDCA NARODU

A na cóż ja mam wobec tego oczekiwać?

 

MŁODY ANIOŁ

Na dalszy etap przewodu sądowego z pokazaniem ekranów prawdy i głosowanie obecnych tu ławników naszego sadu.

Proszę spocząć na ławce.

 

(przywódca narodu zrezygnowany siada na ławce dla oczekujących)

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Droga ławo przysięgłych, a więc oto mamy pierwszego kandydata, w jego osobistym mniemaniu, bez grzechu.

Czas na następnego kandydata. Wzywam generała.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi generał – w galowym mundurze)

 

GENERAŁ (rozgląda się i widząc przywódcę narodu siedzącego na ławeczce)

Eeeee! Ależ drogi przywódco narodu, salut!

A więc my razem?

 

PRZYWÓDCA NARODU (oschle) 

Można delikatnie zapytać, gdzież to był pan generał w czasie ostatniego puczu, tej niesłychanie bezczelnej zmiany władzy w naszym kraju, kiedy mnie tak załatwili?

Jakoś pana generała ja w pałacu w tych momentach nie widziałem!

 

GENERAŁ

O przepraszam, ja wylądowałem przed tym w tym, no, w... szpitalu.

Pi,pi, miałem załamanie.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Pi, pi?

A telefonu w szpitalu nie było? Wojsko bez telefonu?

 

GENERAŁ

Ge, ge, zabrali mi wszystko, moje zabawki mi zabrali!

 

PRZYWÓDCA NARODU

A to ciekawe co szanowny generał wypowiada, wygląda generał zupełnie zdrowo.

 

GENERAŁ

No, no...

I założyli mi taki mały kaftanik...

 

MŁODY ANIOŁ

Muszę panom przerwać ten ciekawy początek dyskusji. Panowie mogą ją skończyć między sobą w dalszym terminie.

Teraz czas na próbę wejścia do Nieba, czy pan generał gotów jest do...

 

GENERAŁ

Hurraaaaa...jestem gotów!

 

MŁODY ANIOŁ

Dobrze, załóżmy to szczere huraa,  a więc zaczniemy od podstawowego pytania: czy ocenia pan swoje życie jako uczciwe i bezgrzeszne i gotów jest przekroczyć bramę do Nieba z napisem „bez grzechu”?

 

GENERAŁ

Hi, hi. Zdecydowanie!

 

ASYSTENKA

Ależ drogi Panie generale, zdecydowanie tak, czy zdecydowanie nie?

 

GENERAŁ

Tak, zdecydowanie tak!

Ja, ja!

 

MŁODY ANIOŁ

To poproszę pana generała o przejście przez bramę oznaczoną kolorem zielonym.

 

(generał zdecydowanym krokiem przechodzi przez zieloną bramkę coś tam mrucząc pod nosem, odzywa się sygnał)

 

GENERAŁ

Co, co, to niemożliwe!

Sierżancie!

 

MŁODY ANIOŁ

Niestety możliwe.

 

GENERAŁ

Jakie teraz rozkazy dla mnie?

He, he, będą rozkazy!

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, tu u nas nie ma rozkazów.

Chciałbym zadać drugie pytanie. Czy gotów jest pan wyznać swoje grzechy celem ich odpuszczenia przed wejściem do Nieba?

 

GENERAŁ

Ale, ale, psi....., psia jego..., ja żadnych grzechów nie mam.

A moje zabawki mi oddacie?!

Zabraaaaaali mi!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale kto zabrał?

 

GENERAŁ

Wszyscy mi zabrali, o jej!

Takie były fajne, czołgi moje, rakiety, żołnierzyki kochane, och tak...

 

MŁODY ANIOŁ

A jednak może przejdzie pan próbę przejścia przez bramę oznaczoną kolorem czerwonym, ale pod warunkiem wyznania swoich grzechów?

 

GENERAŁ

Ale ja już pi, pi, pi..., pisałem, że ja żadnych grzechów nie mam.

Tak jak kazali, tak napisałem. Nie raz pisałem, rozkazy i donosiki, takie psiki...

Moje całe życie poświęciłem dla dobra wojska i narodu!

Zabraaaaali mi! Ja niewinny!!

 

 MŁODY ANIOŁ

Widzę, że i w pana przypadku dalsza rozmowa nie ma sensu.

Nie za bardzo wierzę w pana chorobę, ale trudno, pana decyzja.

Proszę łaskawie spocząć na ławeczce dla oczekujących na dalszy przewód sądowy.

Musimy przyjąć jeszcze kilku kandydatów.

 

(generał idąc w podskokach wreszcie siada na ławeczce, ale jak najdalej od przywódcy narodu, obaj spoglądają na siebie niechętnie i milczą)

 

MŁODY ANIOŁ

Wzywam polityka.

 

(odzywają się trąby niebiańskie)

 

POLITYK (wchodząc i widząc przywódcę narodu i polityka)

O! Tego się nie spodziewałem! Panowie razem!

 

GENERAŁ

Tak drogi panie, he, he, i jeszcze w pana towarzystwie.

 

POLITYK

Znowu drażnię pana generała. Pewnie dlatego, że ja posiadam poglądy poniekąd pacyfistyczne.

 

GENERAŁ

Huk to wszystko, wielki huuuk, picyfista! ! Najlepiej zlikwidować wojsko i od razu poddać się wrogom.

 

POLITYK

Jakim wrogom? Ktoś na pana napadł w naszym kraju?

 

GENERAŁ

 

Naiwność pana jest rooozbrajająca, bre, bre, a fe....!

 

POLITYK

A z pana generała to był taki poważny człowiek.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Panowie, trzeba to przerwać, panowie....

Tu chodzi o naszą wspaniałą i dumną ojczyznę!

 

MŁODY ANIOŁ

...tak, tak, panowie, i tu muszę natychmiast przerwać ten początek panów tak ciekawej rozmowy.

Bardzo proszę pana polityka o uwagę!

 

POLITYK

Oczywiście, przepraszam za siebie i generała.

 

GENERAŁ

Bardzo proszę przepraszać tylko za siebie!

Ciuciura! Bre, bre!

 

POLITYK

No co znowu z tym bre, bre, szyfr jakiś, czy co? Co on kombinuje?

Mata Hari? Hi, hi...

Generale, ty stary symulancie. Już nie raz tak było w tym naszym wojsku.

 

GENERAŁ

O! A fe!

 

MŁODY ANIOŁ 

Bardzo przepraszam, przerywam panów bardzo ciekawą  wymianę myśli i zadaję najważniejsze pytanie panu politykowi: czy gotów jest przejść naszą pierwszą próbę?

Jeśli ocenia on swoje życie jako uczciwe i bezgrzeszne, to bardzo proszę o przejście przez bramę oznaczoną zielonym kolorem.

 

POLITYK

Ależ oczywiście, ja jestem pewien swojej bezgrzeszności. Moja kariera polityczna była bez zarzutu.

Hasło mojej własnej partii to: „SPIM - Sprawiedliwość, Prawo i Mądrość”.

Idą za tym miliony wyborców!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, hasło zgrabne.

To bardzo proszę o próbę przejścia.

 

(polityk przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

POLITYK

Ale skąd, to błąd jakiś! Może spięcie w aparaturze?!

U nas w sejmie czy w senacie to się zdarzało. Czasami ktoś nieźle przy tym grzebał.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo mi przykro, tu błędu być nie może.

A może gotów jest pan wyznać wszystkie swoje grzechy dla ich odpuszczenia przed wejściem do Nieba?

 

POLITYK

Bardzo mi przykro, ale ja ich sobie nie przypominam. Ja przecież byłem bardzo dobrym politykiem i patriotą!

I to całkowicie oddanym niezwykle słusznej sprawie!

 

MŁODY ANIOŁ

Żadnych grzechów?

 

POLITYK

Żadnych.

 

MŁODY ANIOŁ (zaskoczony)

W takim razie i pana zapraszam na ławeczkę oczekujących na dalszy przewód sądowy.

 

POLITYK

Ale ja jestem pewien - to mogę jeszcze raz przez zielone przejście?

Czy jako wieloletni zasłużony i w pełni uczciwy polityk nie mam takiego prawa?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, proszę spocząć na ławeczce.

 

(polityk ze smutną miną idzie w kierunku ławek dla oczekujących)

 

MŁODY ANIOŁ (po cichu w kierunku Św. Piotra)

 Uff..., wszyscy niewinni, przepraszam Święty Piotrze...

I to zaczyna być dla wszystkich na tej sali bardzo naiwne i dość nudne.

Według dzisiejszych kandydatów żadnych grzechów i win własnych. Smutne wytłumaczenia.

 

ŚW. PIOTR

...nie ma za co przepraszać, to nie nasza wina. Proszę o kontynuację, może dalej będzie lepiej.

Wzywamy biznes woman.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi biznes woman)

 

BIZNES WOMAN

Ale dlaczego?

 

MŁODY ANIOŁ

Witamy panią, ale co dlaczego?

 

BIZNES WOMAN

Ale dlaczego się tu znalazłam?

Drodzy Państwo! Ja mam dużo spraw do załatwienia w firmie. Dziś, właśnie dziś mamy spotkanie w sprawie nowego produktu, to rewolucja w zaspokojeniu najlepszych gustów naszych najlepszych klientów.  Poza tym bilans nie podpisany, nowe umowy w przygotowaniu.

Kto pozwolił na moje odejście właśnie teraz, będą straty! Kurcze blade!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ droga pani...

Co to za słowa?

 

BIZNES WOMAN

...ależ, ależ, to ja zadałam pytanie!

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę, droga pani...

 

BIZNES WOMAN

 ...niesłychane, ja wczoraj miałam spotkanie w prezesem korporacji!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ...

 

BIZNES WOMAN

Czy mogłabym się dowiedzieć, kto tu decyduje?

 

MŁODY ANIOŁ

A w jakiej sprawie?

 

BIZNES WOMAN

W sprawie powrotu na Ziemię! Jakie są koszty z tym związane?

Ja właśnie nabyłam w drodze kupna nowy samochód, został na parkingu, bez  mojej opieki, mogą być rysy!

A nowy dom - bez ubezpieczenia!

 

MŁODY ANIOŁ

No dobrze, czy pani proponuje cokolwiek w sprawie przekupienia nas?

 

BIZNES WOMAN

Hm..., ależ skąd, to pytanie ogólne.

A tak ogólnie to kto decyduje o wszystkim?

 

MŁODY ANIOŁ

Generalnie o wszystkim decyduje przypadek, fatum, myśl ogólna...

 

BIZNES WOMAN

Jakie fatum? Nie za bardzo rozumiem

.

MŁODY ANIOŁ

Życie jest za bardzo bogate, żeby trwać w jednym. Pani czas na Ziemi już przeszedł, jest zaprzeszły, przed panią szansa na Niebo, nowy świat , nowe cele i zadania, nowe niezwykłe wrażenia.

Czy to panią interesuje?

 

BIZNES WOMAN

Nowe wyzwania, nowy biznes, czemu nie?

 

MŁODY ANIOŁ

Ale musi Pani przejść pierwszą próbę.

 

BIZNES WOMAN

Ja bardzo chętnie.

 

MŁODY ANIOŁ

To znaczy gotowa pani jest przejść bramę z napisem bez grzechu?

 

BIZNES WOMAN

Ależ tak. Mój biznes był w pełni przejrzysty i uczciwy. I takie było moje całe życie

 

MŁODY ANIOŁ (już lekko rozbawiony)

O! Kolejna osoba bez grzechu.

W takim razie proszę o przejście przez zieloną bramkę.

 

(biznes woman przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

BIZNES WOMAN

Zadzwoniło!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak.

.

BIZNES WOMAN

No kurka wodna, ale dlaczego?

 

MŁODY ANIOŁ

Tego w pani przypadku teraz też nie wiemy.

 

BIZNES WOMAN

Może ja zadzwonię do prezesa?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ proszę pani!

 

BIZNES WOMAN (zrezygnowana)

To chyba nic nie da się zrobić.

 

MŁODY ANIOŁ

Chyba tak.

A więc pytanie drugie.

Czy gotowa pani jest wyznać swoje wszystkie grzechy celem ich odpuszczenia i spróbować przejść przez bramę czerwoną?

 

BIZNES WOMAN

Ależ ja to muszę skonsultować z prezesem!

Ja żadnych grzechów nie mam! No kurcze, mówię prawdę.

 

MŁODY ANIOŁ

Widzę i tu brak szansy na dalszą  na przyznanie się do grzechów własnych, i za dużo to kur bladych.

Proszę zająć miejsce na ławeczce dla oczekujących na dalszy przewód sądowy.

 

(biznes woman szybko siada na ławeczce)

 

.MŁODY ANIOŁ

Uff..... (głębokie westchnienie)

Wzywamy kolejnego kandydata.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi pisarka)

 

PISARKA

Witam wszystkich.

 

MŁODY ANIOŁ

I my panią witamy.

 

PISARKA

I cóż mam uczynić?

 

MŁODY ANIOŁ

Zrobić krok poprzez zieloną bramę wejścia Nieba, jeśli ocenia pani swoje życie jako bezgrzeszne.

 

PISARKA

To nie do ocenienia.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?

 

PISARKA

Nie my tworzyliśmy nasz świat z jego grzechami, nie nam oceniać czy i kto je popełnił.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przejść tę bramkę trzeba.

 

PISARKA

No cóż, poddam się losowi.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo dziękuję.

 

(pisarka przechodzi przez zieloną bramkę, odzywa się sygnał)

 

PISARKA (z delikatnym uśmiechem)

Może to radosna  wiadomość, te grzechy to wszystko co mi z życia zostało ze wspomnień najlepszych. I wszystko to było głównym natchnieniem mojego życia i twórczości.

 

MŁODY ANIOŁ

Jakże to?

 

PISARKA

Pozwoli Pani, że o moich intymnych sprawach mówić nie będę.

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ tu jest sąd ostateczny.

 

PISARKA

To dobrze, liczę na uszanowanie mojej prywatności.

 

MŁODY ANIOŁ (po chwili)

Dobrze, zgadzamy się..

 

PISARKA

Dziękuję.

(z uśmiechem) I tak jak właśnie usłyszałam – „ja też wszystko dla dobra narodu i ojczyzny”.

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, rozumiem. Cóż zatem z przejściem przez bramę oznaczoną kolorem czerwonym, z wcześniejszym wyznaniem swoich grzechów celem ich odpuszczenia?

 

PISARKA (z westchnieniem)

Bardzo tu nas męczycie. (uśmiecha się łagodnie)

Czy sąd ostateczny musi być tak nieludzki?

 

MŁODY ANIOŁ

Próbujemy dojść prawdy.

 

PISARKA

Jakiej prawdy, jeśli ona istnieje jedyna?

 

MŁODY ANIOŁ

Do prawdy o grzechach, czyli wadach danego człowieka i jego duszy.

 

PISARKA

W jakim celu?

 

MŁODY ANIOŁ

Ich odpuszczenia. I oczyszczenia, dla dalszej wędrówki.

To jedyna tego rodzaju szansa dostania się do lepszego świata, ale uzyskać odpuszczenie poprzednich grzechów trzeba.

 

PISARKA

Lepszego świata? A czym w nim grzechy nie istnieją?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie w tym sensie.

.

PISARKA

To ciekawe. Szczęśliwy człowiek bez grzechu? Twór rozumu bez wad?

Znikną cierpienia, napięcia życia?

 

MŁODY ANIOŁ

Będą inne.

 

PISARKA

Jakie inne?

 

MŁODY ANIOŁ

O tym teraz rozmawiać nie mogę

.

PISARKA

No cóż, to porozmawiajmy może o naszych grzechach własnych nazwanych SALIGIA.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale chwilę tylko. Na to zgoda.

Chętnie dowiem się coś więcej.

 

PISARKA

Rozumiem. A więc które z grzechów głównych SALIGIA najbardziej są przez ten sąd potępiane?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie pamiętam dokładnie określenia SALIGIA. Powiem szczerze, chyba do tego tematu nie dość dokładnie się przyłożyłem na kursie przygotowawczym prowadzenia sądu ostatecznego Ziemian.

 

PISARKA

Słowo to u nas od średniowiecza oznacza pierwsze litery siedmiu grzechów głównych, wad ludzkich, vita capitalia, czasami oznaczane jako SIIAAGL oznaczające te same wady, ale w innej kolejności.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, tak, coś zaczynam sobie przypominać.

 

PISARKA

To lista grzechów głównych ułożona już przez eremitów starożytnego Egiptu, miała na celu próbę poznania głównych wad człowieka. Pierwsza litera S to Superbia - czyli pycha, zadętość, pyszałkowatość, wywyższanie się nad innych. Druga A to Avaritia - czyli łakomstwo, chciwość, żądza władzy i pieniądza. Trzecia L - czyli Luxuria to zbytek,  nieczystość.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak również przepych, rozwiązłość, rozpusta? Zaczynam to sobie przypominać już lepiej.

 

PISARKA

Tak. Czwarta I to Invidia - zazdrość, zawiść, nienawiść, obmowa. Piąta G to Gula - obżarstwo, nienasycenie, łakomstwo, wszystkożerstwo. Szósta litera I to Ira, czyli gniew, wybuch gniewu, zemsta na innych. I wreszcie siódma i ostatnia A to Acedia - lenistwo, ospałość, gnuśność, obojętność, nuda, człowieka smutek własny zupełnie niepotrzebny i niewytłumaczalny.

 

MŁODY ANIOŁ

To bardzo ciekawa klasyfikacja.

Czy służyła również odkupieniu grzechów człowieka?

 

PISARKA

Zapewne nie prowadziły one do kompletnej zguby człowieka, ale ostrzegały go przed ostateczną oceną.

W  wielu religiach wskazywały na potrzebę zmiany i odkupienia jego wad głównych. O tym mówili najwięksi ziemscy teolodzy i artyści przez wieki. O tym mówią i nasi współcześni.

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo dziękuję za wytłumaczenie.

Odpowiadam na pani pytanie: tak, to mogą być grzechy zaliczane do głównych przez ten sąd.

Czy zatem możemy przejść do pani sprawy?

 

PISARKA

Oczywiście.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc czy gotowa jest pani przejść przez bramę z napisem czerwonym?

 

PISARKA

Nie widzę przeszkód. Choć zanim ja przejdę muszę otwarcie uprzedzić, że swoje życie uznaję za grzeszne i wcale się tego nie wstydzę. Te moje grzechy są dla mnie jak niezapominajki mojej twórczości, pełne wspomnień.

 

MŁODY ANIOŁ

A wyznanie grzechów?

 

PISARKA

One wszystkie są w moich utworach szczerze wypowiedziane.

 

MŁODY ANIOŁ (łagodnie)

A więc twórczość jako spowiedź własna i prośba do innych  o win odkupienie?

 

PISARKA

Och tak, troszeczkę. (uśmiecha się)

Ale przez tę bramkę do Nieba przejść mogę. Nigdy w moim ciekawym życiu niczego nie  bałam się próbować, pewnie i stąd moje grzechy, obawiam się, że prawie wszystkie z listy SALIGII.

I raz jeszcze przyznać się do nich mogę. Oraz prosić o ich odpuszczenie.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc proszę spróbować przejście czerwone.

 

(pisarka przechodzi przez czerwoną bramkę, sygnał się nie odzywa)

 

MŁODY ANIOŁ

O, wybornie! Pani może być już w Niebie!

 

PISARKA

I co dalej? Już tu nie wrócę?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie.

 

PISARKA

Ale ja mam ogromną prośbę. Mam też wątpliwości.

Chciałabym tu zostać i poznać ciąg dalszy tego sądu ostatecznego.

Może istnieje też piekło i szansa jego zobaczenia?

A może raj też?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ...

Z tym rajem może być pewien kłopot.

To wymysł człowieka naiwnego i marzącego.

Raj nie istnieje.

 

PISARKA

Ach tak? Tym bardziej to intrygujące. Czy mam prawo tu zostać? Czy mogę liczyć na moją obecność przy dalszych przesłuchaniach?

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze, proszę o pomoc w decyzji, to prośba wyjątkowa.

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Ja właściwie miałem się nie wtrącać, ale tak, onegdaj mieliśmy taki przypadek...

Możemy przychylić się do prośby kandydatki.

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do pisarki)

W takim razie bardzo proszę o ponowne zajęcie swojego miejsca na ławeczce dla oczekujących.

 

(pisarka siada na ławeczce dla oczekujących)

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Drodzy ławnicy, to wydaje się być przypadek nietypowy. 

Bezzwłocznie proszę o wejście ostatniego na dziś kandydata do Nieba, proszę o wejście dziennikarza.

 

(odzywają się trąby niebiańskie, wchodzi dziennikarz z torbą przewieszoną przez ramię, i rusza w kierunku ławeczki)

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Witam. I ja mam grzechy na sumieniu.

Nie ukrywam, że podsłuchiwałem wcześniejsze rozmowy, przecież nawet nie były zagłuszane dla nas oczekujących przed wejściem na tę salę.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale może pana grzechy będą ocenione jako niebyłe.

 

DZIENNIKARZ

Moje? W tym zawodzie?

 

ASYSTENKA

A może spróbuje pan pierwsze przejście do Nieba oznaczone kolorem zielonym?

 

DZIENNIKARZ

Umieram z ciekawości! O przepraszam. (szeroko się  uśmiecha)

 

(dziennikarz przechodzi przez zielona bramkę, odzywa się sygnał)

 

DZIENNIKARZ

Okrutna ta brama, ale sprawiedliwa.

 

MŁODY ANIOŁ

Jeszcze raz dziękuję.

I cóż robimy z bramą oznaczoną kolorem czerwonym?

Co z grzechami własnymi i prośbą o ich odkupienie?

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Tak, przyznaję, grzechy własne były, i to, mój Boże, też prawie wszystkie z SALIGII.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

(z głębokim westchnieniem) Ach, tak się dobrze w życiu zapowiadałem. Lepiej już by było dokończyć habilitację i rozpocząć spokojną karierę fizyka, a nie to całe moje życie jakim je teraz oceniam.

 

MŁODY ANIOŁ

Czy możemy prosić o przykłady pana grzechów głównych?

 

DZIENNIKARZ

Wysoki Sądzie Niebiański - że tak się wyrażę, przyznam z dużym rozbawieniem, iż opierając się na tej SALIGII najbliżej mi do Acedii, czyli do lenistwa, ospałości. Często miałem tego wszystkiego kompletnie dość. Całkowite otumanienie rozumu, twórcze zero. Leżenie na kanapie cały dzień i „dolce far niente”!

Nie zanudzam?

 

MŁODY ANIOŁ

A więc słodkie nieróbstwo.

Coś jeszcze?

 

DZIENNIKARZ

Może  kolejna Superbia. Miałem często wrażenie, że cały świat nie dorasta mi do pięt. Nie mówiąc o bliskich. Patrzyłem na nich jak na tych, którzy żyją życiem bezrefleksyjnym, czyli jak mówił Platon, bezwartościowym. Albo po prostu nie podzielają mojego doświadczenia, które uważałem za wzbogacające i ze wszech miar wartościowe.

 

MŁODY ANIOŁ

Grzech dość często występujący.

Może coś jeszcze?

 

DZIENNIKARZ

Jeśli uznacie za grzech mój ból i stres życia główny, to była nim niemożność zrozumienia sensu naszego szalonego życia i wszechświata.

Czyż nie mają racji ci, którzy nasze życie oceniają jako okrutny żart, istnienie bez sensu.

 

MŁODY ANIOŁ

Dlaczego okrutny? A może Najwyższy ma poczucie humoru i ten żart się udał?

 

DZIENNIKARZ

Śmiech przez łzy.

 

MŁODY ANIOŁ

A czy nie otrzymaliście to właśnie poczucie humoru dla umiejętności pośmiania się z siebie i z innych? Tym rozumne istnienie różni się od świata kamieni.

 

DZIENNIKARZ

To jaki jest sens życia?

 

MŁODY ANIOŁ

A może właśnie jego poszukiwanie? Przez każdego z was.

Czyż każdy dzień nie wart jest tego wysiłku?

 

DZIENNIKARZ

A czy nie mogliście nam na Ziemi pomoc w tym zrozumieniu?

 

MŁODY ANIOŁ

Niestety nie, wszystko przyjdzie z czasem. Tego przeskoczyć nie należy. Niech każdy z was zamiast rozpaczać zacznie żyć tą codziennością dojścia do sensu swojego życia. W tym nikomu z wam nikt nie pomoże.

Przepraszam, ale już widzę srogą minę Świętego Piotra. Tak, czas! Czas na próbę przejścia do Nieba z przyznaniem się do grzechów.

 

(dziennikarz przechodzi przez bramkę czerwoną, sygnał się nie odzywa)

 

MŁODY ANIOŁ

O! A więc i pan może już wejść do Nieba!

 

DZIENNIKARZ

Tak. Ale ja również słyszałem prośbę pani pisarki.

Czy zatem i ja mógłbym tych prób nie przechodzić i zostać tu dalej?

(uśmiecha się) Ciekawość, to grzech i dziennikarza.

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze?!

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Tak, zgadzamy się, bądźmy konsekwentni w podobnych decyzjach.

Bardzo pana proszę o zajęcie miejsca na naszych ławeczkach.

O! Przecież to winien powiedzieć Anioł prowadzący nasz przewód sądowy. 

(uśmiecha się) Zapominam się na stare lata.

 

(dziennikarz siada na ławeczce, wyjmuje z torby osobisty komputer, otwiera go i spokojnie zaczyna coś na nim pisać)

 

MŁODY ANIOŁ

A więc koniec listy kandydatów na dziś.

Święty Piotrze?

 

ŚW. PIOTR

(wersja krótka)

Tak, koniec. Ciekawy i trudny ten dzień. Nikt nie przeszedł przez bramę bez grzechu i to z różnych powodów.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Drogi Aniele, proszę przejść do przedstawienia na ekranach prawdy grzechów głównych tym, którzy do nich się nie przyznali i ewentualnego przeprowadzenia finalnego głosowania naszych ławników. Proszę o pośpiech, czekają w kolejności inni kandydaci w dniu dzisiejszym i kolejne sądy ostateczne.

 

 

(odzywają się trąby niebiańskie, znika napis na ekranie, światło ekranu (ekranów) przechodzi w inny kolor, odzywają się trąby niebiańskie, ale ciszej)

 

 

 

 

 

                   AKT II - Ekrany prawdy

 

 

 

 

 

MŁODY ANIOŁ

Ogłaszam kontynuację przewodu sądowego. Części kandydatom przedstawimy grzechy własne, z możliwym użyciem ekranu prawdy. Jeśli dane osoby grzechy te potwierdzą i wniosą o ich odpuszczenie – mają prawo do próby wejścia do Nieba przez bramę czerwoną. Proszę o powstanie przywódcy narodu.

 

PRZYWÓDCA NARODU (wstaje z ławeczki)

Z pełną odpowiedzialnością poddaję się dalszemu procesowi sądowemu, w imieniu mojego narodu i ojczyzny, któremu poświeciłem wszystko w moim życiu. Ten naród jest teraz wielki. I dumny ze mnie jako przywódcy.

Przecież zostałem wybrany przez ten naród!

 

MŁODY ANIOŁ

Już to dziś słyszeliśmy, lub coś w tym stylu. (przegląda swój mały ręczny ekranik) Ale mamy tu długą listę grzechów każdego z kandydatów. Listę cenną, o tak, Piekło chętnie by ją zdobyło. Ach, żeby ktoś opisał próby wejścia do Piekła, byłby to tekst niezmiernie ciekawy.

Zacznijmy więc od grzechu pierwszego, stąd moje pierwsze pytanie: Czy skrzywdził pan w swoim życiu choć jednego człowieka?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nie skrzywdziłem, nie przypominam sobie.

 

MŁODY ANIOŁ

Na pewno?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ skąd znowu!

 

MŁODY ANIOŁ

I nigdy swoimi decyzjami nie spowodował pan tego, że jakikolwiek inny człowiek stracił dzięki temu swoją godność, zdrowie, dom, czy rodzinę? Nikogo nie obdarł pan z jego intymności? To grzechy największe.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Dalej nie rozumiem.

Może chodziło o moich wrogów politycznych?

 

MŁODY ANIOŁ

To proszę mi powiedzieć ilu pana tych „wrogów politycznych” było poniżanych, śledzonych, zakładano im podsłuchy, na pana sugestię pisano o nich obraźliwie, obdzierano ich z najcenniejszej dla człowieka godności?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja takiej informacji nie posiadam.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak? To proszę nam powiedzieć co to jest za lista?

 

(na dużym ekranie ukazuje się dokument-lista z nazwiskami i oficjalnymi pieczęciami, dość niewyraźna)

 

PRZYWÓDCA NARODU

Nie mogę dojrzeć dokładnie.

 

MŁODY ANIOŁ

Jestem przygotowany - oto wydruk pierwszej z takich list. (podchodzi do przywódcy narodu w wręcza mu plik kartek)

 

PRZYWÓDCA NARODU (po chwili przeglądania dokumentów)

O! To jest ściśle tajne!

 

MŁODY ANIOŁ

A więc pan o tym wiedział.

I cóż to jest za lista?

 

PRZYWÓDCA NARODU

To jest lista naszych wrogów politycznych i gospodarczych oraz naszych metod postępowania.

 

MŁODY ANIOŁ

I stosowaliście wobec nich najbardziej perfidne metody poniżania ich godności.

 

PZRYWÓDCA NARODU

Ależ tak robili i inni...

 

MŁODY ANIOŁ

To jest jedna z takich list. Przecież są inne.

 

PRZYWÓDCA NARODU

No... tak.

Rzeczywiście, część z podejrzanych okazała się niewinna, ale część niewielka!

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Ależ to nieprawda. Ta lista jest duża.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Ileż tu cierpienia drugiego człowieka. Część okryliście niesławą, zupełnie niesłuszną. Część zmusiliście do opuszczenia kraju, swoich małych ojczyzn, swoich miejsc urodzenia i dzieciństwa, swoich najukochańszych miejsc na Ziemi. Niezwykle to okrutne wobec innego człowieka!

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja z tym generalnie nie miałem nic wspólnego.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Niesłychane, przecież to pan omawiał  i sugerował stosowne rozporządzenia.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Czy mam teraz i tu pokazać jak żył, cierpiał i umierał tylko jeden z tych pana wrogów jak pan powiedział „politycznych i gospodarczych”? Co czuła i przeżywała jego rodzina? On sam?

A może setki, tysiące innych przykładów?

.

PRZYWÓDCA NARODU

...inni też tak robili.

 

MŁODY ANIOŁ

Pokrętne wytłumaczenie. A inne grzechy o które pytamy się wszystkich ludzi władzy w danym kraju. Czy Pan kiedykolwiek skłamał? Czy kierował się pan zawsze interesem tylko narodu i ojczyzny, czy równocześnie swoim własnym i swojej rodziny?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ależ oczywiście interesem narodu i ojczyzny!

 

MŁODY ANIOŁ

A inne grzechy polityczne?

Możemy je tu pokazać, mam kilka dokumentów...

 

PRZYWÓDCA NARODU

Jakie dowody?! To będą elementy spisku moich wrogów!

 

MŁODY ANIOŁ

No tak, byli i tacy. I do nich kiedyś dojdziemy. Widzę, że lepiej już skończmy na tym tematem.

I nie zechce pan przejść do Nieba przez bramę drugą z wyznaniem grzechów i prośbą ich odpuszczenia?

 

PRZYWÓDCA NARODU (cicho)

Jakich grzechów?

 

MŁODY ANIOŁ (z kolejnym westchnieniem)

No to ja poddaję się. Nie widzę sensu pokazywania dalszych grzechów.

Oczywiście przesuwamy szanownego przywódcę narodu do naszych głosowań ostatecznych.

Ponownie zapraszam na swoje miejsce na ławeczce dla oczekujących tym razem na głosowanie ławników.

 

PRZYWÓDCA NARODU

Czy jeszcze mógłbym...?

 

MŁODY ANIOŁ

...nie!, bardzo proszę!

Proszę o powstanie generała, może tu będzie lepiej?

 

(wstaje generał)

 

GENERAŁ

Jestem! Huraaaa!

 

MŁODY ANIOŁ (spogląda na swój mały ekranik)

No dobrze, dobrze, na początek to będzie ten sam przykład, proszę o ekran.

 

(na ekranie prawdy ukazuje się ta sama lista pokazana podczas przesłuchania przywódcy narodu)

 

MŁODY ANIOŁ

Czy pan generał wiedział o tych ludzkich krzywdach, o kłamstwach, o które pytaliśmy waszego przywódcę?

 

GENERAŁ (teraz bardzo poważnie)

No cóż, też generalnie wiedziałem, ale to były zalecenia rządowe.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto rządził?

 

GENERAŁ

Rząd.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale kto rządził rządem?

 

GENERAŁ

Oczywiście przywódca narodu, sejm, senat.

 

MŁODY ANIOŁ

A czy nie bywało to akceptowane w naradach z pana udziałem, ale bez pana jakiegokolwiek sprzeciwu?

 

GENERAŁ

Ale mój głos był mało ważny

 

MŁODY ANIOŁ

Ale był. I nie ma pan generał poczucia winy za te przypadki ludzkich cierpień?

 

GENERAŁ

Nie mam.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc trudno.

I dalej pan generał twierdzi, że jest bez grzechu?

 

GENERAŁ

Tak twierdzę.

 

MŁODY ANIOŁ

Pan generał też nie zechce przejść przez bramę do Nieba z przyznaniem się i odpuszczeniem grzechów?

 

GENERAŁ

Nie, ja też robiłem wszystko dla dobra ojczyzny!

Ja naprawdę oszaleję!

 

MŁODY ANIOŁ

A inne grzechy? Możemy je pokazać.

 

GENERAŁ (zdecydowanie)

Nie mam!

Cholera jasna, nie mam!

Ja się źle czuję, ja zwymiotuję!

 

MŁODY ANIOŁ

To ja już sam nie wiem jak to wytłumaczyć.

Jeśli rzeczywiście pan się źle czuje – skierujemy pana do leczenia, czy tak?

 

GENERAŁ

Nie, dziękuję.

To już nic mnie nie wytłumaczy?

 

MLODY ANIOŁ

Nie widzę szans. Dziękuję i panu, bardzo proszę o zajęcie miejsca na ławce oczekujących na głosowania naszych ławników.

 

(generał zrezygnowany siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę o powstanie trzeciego kandydata, czyli polityka.

 

(podchodzi polityk)

 

POLITYK

Jestem do usług.

 

MŁODY ANIOŁ

Pierwsze pytanie w sprawie pana grzechów własnych: Czy wy w sejmie, senacie nic nie wiedzieliście o tych błędnych decyzjach poniżających godność człowieka, o cierpieniach, poniżaniu ludzi i ich rodzin?

Przypominam o potrzebie prawdomówności.

 

POLITYK

No cóż, nie wiedzieliśmy o szczegółach.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie rozumiem, to wiedzieliście, czy nie?

 

POLITYK

Docierały do nas sygnały.

 

MŁODY ANIOŁ

I co?

 

POLITYK

Musieliśmy to ignorować, ponieważ nie dostarczano nam szczegółów.

 

MŁODY ANIOŁ

Znowu nie rozumiem, dlaczego nie żądaliście tych szczegółów?!

 

POLITYK

Takie były przepisy.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto uchwalał te przepisy?

 

POLITYK

Nasz sejm i senat.

 

MŁODY ANIOŁ

To dlaczego nie uchwaliliście przepisów prawidłowych.

 

POLITYK

Ponieważ nie było woli politycznej.

 

MŁODY ANIOŁ

I nie czuje się Pan winnym tych tragedii obywateli przecież waszego państwa?

 

POLITYK

Nie, ja winy nie czuję.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc naprawdę żadnych grzechów własnych?

 

POLITYK

Ja to widzę inaczej. Czasami cel uświęca środki, w tym cel polityczny, bez tego nasza  partia przegrałaby każde wybory. Inni, bardziej w działaniu stanowczy je wygrają!

Ja swoich grzechów nie widzę.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

A więc trudno. Ogromnie mi przykro.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):  (spogląda na swój ekran)

Już tylko jedno więcej zdanie – i oczywiście pan nie brał udział w ogłupianiu społeczeństwa jednie słuszną linią pana partii politycznej. Przecież to ogromnie naiwne i krzywdzące rozum ludzki i człowieka.

(zwraca się do publiczności) Ja nie rozumiem, być może jestem za młody, by pojąć taki rodzaj obłudy w stosunku do drugiego człowieka. (zwraca się do polityka) I tu nie ma wyjścia. Taka jest moje decyzja. Nie będziemy pokazywali innych grzechów, przecież równie okrutnych. Proszę spocząć na ławce dla oczekujących na dalszy przewód sądowy.

(polityk też zrezygnowany siadana ławeczce dla oczekujących)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę do nas biznes woman.

 

(wstaje biznes woman i podchodzi do Młodego Anioła)

 

BIZNES WOMAN

Ja uprzedzam: moja firma była bez zarzutu!

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?

 

BIZNES WOMAN

Walczyliśmy o dobro klienta.

 

MŁODY ANIOŁ

Przecież oszukując go.

 

BIZNES WOMAN

Kiedy? Ale kiedy?!

 

MŁODY ANIOŁ (rzuca okiem na swój ekran)

Och, wiele razy. Weźmy dla pierwszego przykładu reklamy pani firmy.

 

(na ekranie ukazuje się ciąg reklam w szybkim tempie, słychać muzykę typową dla reklam)

 

BIZNES WOMAN

To profesjonalne reklamy zamawiane przez naszą firmę.

Zatrudnialiśmy najlepszych aktorów, artystów, ludzi znanych, no może tylko tych, którzy się godzili na wszystko.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przypomina sobie pani naradę, na której koleżanka z pani firmy prosiła o nie przekraczanie granic przyzwoitości i prawdy w waszych reklamach?

 

BIZNES WOMAN

Ona została przegłosowana przez zarząd firmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Na czyj wniosek?

 

BIZNES WOMAN

Na mój.

 

MŁODY ANIOŁ

A pamięta pani co stało się z nią dwa miesiące później?

 

BIZNES WOMAN

Odeszła z firmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Na czyj wniosek?

 

BIZNES WOMAN

Na mój.

 

MŁODY ANIOŁ

I nic nie ma pani sobie do zarzucenia?

 

BIZNES WOMAN

Nic, takie jest życie w biznesie.

Przegrać z konkurencją jest łatwo. Kto słabszy – do odstrzału.

I wypełniać rozkazy prezesa trzeba.

 

MŁODY ANIOŁ

A kto sugerował te rozkazy prezesowi?

 

BIZNES WOMAN

Ja.

 

MŁODY ANIOŁ (ponownie spogląda na swój ręczny ekran)

No to gorzej niż to wasze wojsko. A te wszystkie przekręty finansowe i podatkowe w firmie? Forma grzechu dość subtelna, ale obrzydliwa. Przecież pani o tym wiedziała. Również i pani to realizowała.

 

BIZNES WOMAN

Ja? Na pewno nie ja. Ja nie decydowałam! Zarząd...

 

MŁODY ANIOŁ

Ale przecież pani była też w tym zarządzie.

 

BIZNES WOMAN

Ale decydowały uchwały większością głosów, i co ja biedna mogłam zrobić?! Nic!

Ja jestem czysta!

 

MŁODY ANIOŁ

I żadnego grzechu, czy prośby o jego odkupienie?

 

BIZNES WOMAN

Żadnego.

 

MŁODY ANIOŁ

No cóż, i tu nie widzę szansy przyznania się do grzechów. (już bardziej zdecydowanym głosem) Bardzo pani dziękuję, niestety kwalifikowana jest pani do ostatecznego głosowania ławników tego sądu.

Proszę o zajęcie miejsca w ławce dla oczekujących.

 

(biznes woman bez słowa siada na ławeczce)

 

MŁODY ANIOŁ

Poproszę do nas panią pisarkę.

 

(z ławeczki podnosi się pisarka i o podchodzi do Młodego Anioła)

 

PISARKA

Czy mogę być zwolniona z pokazywania moich wad na tym ekranie?

A swoje grzechy już pokazałam otwarcie w swojej twórczości.

I czyż ich nie próbowałam odkupić?

 

MŁODY ANIOŁ

Ach tak, przecież pani może mieć takie prawo, przecież pani już może być w Niebie!

Z tym ekranem ja nie jestem pewien..., taka jest procedura w tym etapie.

Święty Piotrze? Proszę o pomoc. Wyjątkowo!

 

ŚWIĘTY PIOTR (po chwili)

Och drogi Aniele, ja miałem się nie wtrącać.

Ale tak, zgadzamy się, to już ustaliliśmy w domyśle wcześniej. To nietypowa sytuacja, musimy być konsekwentni w swoich decyzjach.

(uśmiecha się lekko) No powiedzmy, że musimy.

 

MŁODY ANIOŁ

Panią pisarkę proszę o zajęcie miejsca dla oczekujących.

Proszę o podejście ostatniego kandydata do Nieba, czyli dziennikarza.

 

(pisarka siada na ławeczce, dziennikarz z niej wstaje i podchodzi do Młodego Anioła)

 

MŁODY ANIOŁ

Ponownie witamy przedstawiciela czwartej władzy.

 

DZIENNIKARZ

Jak zwykle przesada z tym określeniem. Gdzież nam dziennikarzom równać się władzy przywódców narodu, armii, polityków, czy rządzących.

 

MŁODY ANIOŁ

O nie, o ile wiem niedoceniona była i jest ta wasza władza w dostarczaniu informacji i wprowadzania zamętu.

 

DZIENNIKARZ

Być może. To w naszej teorii określamy szumem informacyjnym. Tym łatwiej wpływać na czytelnika czy widza, im więcej otrzymuje on bieżących informacji. Wtedy wyłowić te prawdziwe jest prawie niemożliwe.

A  moje grzechy główne? W odróżnieniu od pani pisarki ja chętnie bym cokolwiek zobaczył o sobie na tym ciekawym ekranie prawdy.

 

MŁODY ANIOŁ (z uśmiechem)

Jeśli mam zacząć ja, to może praco-holizm, inne –holizmy i używki w nadmiarze?

 

DZIENNIKARZ (z lekkim rozbawieniem)

Hm..., niewątpliwie z tym bym się zgodził. Życie nadużywane, ale z przyjemnością!

 

MŁODY ANIOŁ
Świat używek służył wam nie za bardzo.

I zniszczył wam wielu świetnych artystów.

Nie za dużo tego było?

 

DZIENNIKARZ

Ale jakże przyjemnych! Dających w minutę rozluźnienie.

 

MŁODY ANIOŁ

To coś z tego pokażemy?

 

DZIENNIKARZ

No może jednak nie, bardzo proszę.

Ale przykład innego mojego grzechu?

 

MŁODY ANIOŁ  (rzuca okiem na swój mały ekran)

To nie będzie trudne. Znamy Pana bardzo ciekawe artykuły, materiały reporterskie i książki. Ale czy pamięta pan tylko ten jeden przykład z czasów  wcześniejszych pana kariery zawodowej? Proszę o ekran. To będzie coś z lżejszego gatunku, czy dobrze?

 

DZIENNIKARZ (uśmiecha się)

Dobrze, akceptuję.

 

(na ekranie pokazuje się fragment gazety z rubryką w kształcie serca i z tekstem, Młody Anioł to czyta na głos:)

 

Piątek – dotyczy różnych spraw życiowych, z którymi się dziś spotkasz. Gwiazdy wskazują na dzień trudny. Może być u innych manipulowanie, złość, arogancja, plotki na twój temat, rozpraszanie twojej energii. Nie wykonuj dziś nic poważnego, nie odzywaj się do innych, nie płać dziś niczego. Jeść dziś należy potrawy z warzyw np. zupa fasolowa lub placki ziemniaczane z miodem. Jedzenie dla zwierząt – kasza jęczmienna z mięsem drobiowym. Twój sposób na innych – olewaj ich kompletnie, nie odzywaj się do nich, oni mogą ci zaszkodzić!

 

MŁODY ANIOŁ (z lekkim rozbawieniem)

Czy przypomina pan sobie ten tekst?

 

DZIENNIKARZ (śmieje się)

Ha, ha, tak, to chyba moje wypociny.

 

MŁODY ANIOŁ

I cóż pan na to?

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Dobrze w tym pisemku płacili, naczelny tak prosił, a przeżyć młode lata było trzeba.

 

MŁODY ANIOŁ (też z uśmiechem)

A nie przesadził pan z tym trudnym piątkiem? Biorąc pod uwagę wielkość nakładu tej gazety przypuszczam, że dobre kilka tysięcy ludzi siedziało cały piątek w domu czy w pracy z przerażeniem i złością na innych, nie mówiąc już o całym weekendzie.

 

DZIENNIKARZ

Być może.

 

MŁODY ANIOŁ

A skąd te placki ziemniaczane z miodem? A kasza z mięsem drobiowym?

 

DZIENNIKARZ

Ha, ha, ha! Tego nie pamiętam.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Rzeczywiście te grzechy są powiedzmy dość lekkie i można je lżej potraktować. (uśmiecha się ponownie) Ot, młodość, sam to wiem.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Ale te wcześniejsze i późniejsze okresy pracy dziennikarskiej w wydawnictwach z horoskopami, poradami sercowymi, numerologią, opowieściami paranormalnymi, życiem gwiazd tych na niebie i tych na ekranach filmowych i telewizyjnych, kłamstwa w tabloidach, i tak dalej, czy to było potrzebne?

 

DZIENNIKARZ

Ja już tego teraz nie zmienię. Wyszło trochę jak „Tczew”.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie rozumiem tego słowa. Co to znaczy?

 

DZIENIKARZ

Tak umówiliśmy się w redakcji z przyjaciółmi. Aby nie ranić uszu grzecznych obywateli i wykorzystać niezwykłość danego (tu naszego) języka wszystko co w życiu było - pardone le mot – do gówna, nazywaliśmy słowem trudnym do wypowiedzenia, czyli dla przykładu „Tczew” - to u nas nazwa miasta, skądinąd bardzo miłego i ładnego.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to się wymawia? Tcef, ..., tsyf...?

 

DZIENIKARZ

No jakoś tam. Dajmy temu spokój. Takie tam wygłupy językowe, może niepotrzebne, jak te moje młodzieńcze wypociny i coś tam dalej z mojego życia.

Ot, stary dylemat, żeby tak można je było zacząć od początku.

 

MŁODY ANIOŁ

Może w niedalekiej przyszłości?

 

DZIENNIKARZ

Będzie można swoje życie powtórzyć?

 

MŁODY ANIOŁ

Tego teraz powiedzieć nie mogę. To być może.

Pomińmy na razie takie grzechy. Ale po cóż było rozstawać się ze swoim życiem w tak brutalny sposób?

 

DZIENNIKARZ (szybko)

(wersja krótka)

A czyż to całe życie nie było brutalne? Popaprany ten nasz świat, barbarzyństwo. Rozstałem się z moim bytem tak nagle, jak nagle i przypadkowo przyszedłem na ten świat.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Chciałem to opisać w mojej książce „Życie jak sen wariata. Podróż sentymentalna”, ale los mi oszczędził jej pisania i próby wydania. Przy końcu mojego życia pewnych spraw tej złudnej ziemskiej egzystencji zaakceptować nie mogłem. Musiałem tak to pożegnać.

 

MŁODY ANIOŁ

Znamy pana inne książki, są w naszej pamięci zapisane, są bez przerwy czytane w niebiańskiej bibiliotece.

Jak każdy inne dzieło stworzone przez każdego innego.

 

DZIENNIKARZ

No cóż, to znacie prawie wszystko o mnie i moim życiu.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, tam nie jest wszystko powiedziane.

Ale musimy wrócić do naszej sprawy. Pokażemy inne grzechy? Co z próbą przejścia do Nieba przez bramkę czerwoną?

 

DZIENNIKARZ

Nie, proszę o litość, więcej już nie pokazujmy. Zdaję sobie sprawę z moich grzechów i mojego szaleństwa i proszę o ich zrozumienie i wybaczenie. Tej bramki przejść może nie zdołam.

Ale, podobnie jak szanowna pani pisarka, i ja wolałbym poznać finalne głosowania. To może być interesujące.

Czy mógłbym i ja mieć takie prawo, może jako prawo ciekawego żurnalisty?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Z góry się wtrącę. I tu zgoda. Szanujemy pana szczerość - doceniamy pana ciekawość.

A więc zwalniamy pana z próby przejścia przez drugą bramę, proszę o zajęcie miejsca na ławkach dla oczekujących. Rzeczywiście, nie odbierajmy panu prawa do poznania prawdy.

 

(dziennikarz siada na ławeczce, Młody Anioł  zwraca się do publiczności)

 

MŁODY ANIOŁ

Drogie panie i drodzy panowie! Jak państwo widzą, nie udało nam się gładko przy przejściach do Nieba wszystkich dzisiejszych kandydatów. O tym muszą zdecydować państwo w głosowaniach.

Ogłaszam 20-minutową przerwę w dzisiejszej rozprawie dla przygotowania się do państwa ostatecznych głosowań jako ławników sądu ostatecznego.

 

 

 

 

--

(częściowo gasną światła, w czasie przerwy w całym teatrze słychać cichą muzykę niebiańską, na ekranie powtarzają się obrazy i muzyka z aktu I i II – proszę o uszanowanie części publiczności, która pozostaje na widowni i nie zechce wychodzić z sali)

--

 

 

 

 

Akt III - Przystąpienie do głosowań ławników sądu

 

 

 

 

(odzywają się trąby niebiańskie)

 

MŁODY ANIOŁ (zwraca się do publiczności)

Ogłaszam kontynuację przewodu sądowego i rozpoczęcie przygotowań do państwa głosowania jako ławników sądu. Jeszcze raz bardzo dziękuję państwu za obecność i państwa mądre decyzje.

Proszę o powstanie kandydata numer jeden.

 

PRZYWÓDCA NARODU (wstaje z ławeczki)

Z pełną odpowiedzialnością poddaję się dalszemu procesowi sądowemu, w imieniu mojego narodu i mojej ojczyzny, której poświeciłem wszystko w moim życiu, nasz naród jest teraz wielki!

 

MŁODY ANIOŁ

To już słyszymy od pana dziś chyba po raz trzeci.

To się panu nie nudzi?

.

PRZYWÓDCA NARODU

Prawdy nigdy nie za wiele.

 

MŁODY ANIOŁ

Och, czyż to właśnie nie przykład Superbii, grzechu pychy, pierwszego listy grzechów głównych SALIGII?

To już ostatnia szansa na przyznanie się do grzechów własnych. A więc?

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja się do żadnej winy nie poczuwam.

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to pan jest winien wielu ludzkich krzywd!

 

ŚW. PIOTR

Drogi Aniele, przypominam, że w tej ostatecznej fazie naszego osądu proszę nie zgłaszać żadnych swoich pytań. A oceny należą teraz tylko do ławników obecnych na sali. To może wpłynąć na ich ostateczny osąd!

Bardzo przepraszam za moją interwencję.

.

MŁODY ANIOŁ

Oczywiście, to ja przepraszam.

W takim razie przystąpmy niezwłocznie do pierwszego głosowania. (zwraca się do publiczności)

Drodzy państwo, drodzy nasi ławnicy sądowi obecni tu na tej sali, kto z państwa jest za tym, aby przywódca narodu dostał się do Nieba proszony jest o podniesienie (naciśnięcie) koloru zielonego, kto jest przeciwko niech podniesie (naciśnie) kolor czerwony (lub naciśnie odpowiedni przycisk). Proszę o dokonanie głosowania, tak, dziękuję, przystępuję do liczenia głosów...

(wersja zależy od techniki głosowania)

 

(dokładnie w tym momencie wstaje na widowni osoba w średnim wieku jako Głos z Widowni, płeć dowolna, na palcu ma wyraźnie ozdobny srebrny pierścień)

 

GŁOS Z WIDOWNI

...ale ja stanowczo protestuję, ja w sprawie formalnej!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ kto to?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Jak to kto, ławnik tego sądu!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale w jakiej sprawie?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Formalnej.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale jakiej formalnej? Co to znaczy - formalnej?

 

GŁOS Z WIDOWNI

To znaczy ogólnej, dotyczącej procedury.

 

MŁODY ANIOŁ

Ja bardzo proszę o podanie dokładnie o co chodzi?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Dokładniej to chodzi o to, że trzeba sprawdzić quorum.

 

MŁODY ANIOŁ

Quorum?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No, każde głosowanie musi mieć quorum. Jak nie ma quorum to nie ma głosowania. Czy na sali jest więcej niż pięćdziesiąt procent z listy zgłoszonych ławników?

 

MŁODY ANIOŁ

Ale to nie jest głosowanie ziemskie!

.

GŁOS Z WIDOWNI

To ja protestuję! Ja wychodzę! Ja w tym nieważnym głosowaniu brać udziału nie będę!

 

(Głos z Widowni podrywa się z miejsca, przepycha się ku wyjściu z sali, coś tak wykrzykuje pod nosem przez cały czas, znika z sali na moment, wchodzi ponownie, zaraz ponownie wychodzi, wreszcie wraca na miejsce, idzie w kierunku ławeczki dla oczekujących i siada tamże niespokojny)

 

MŁODY ANIOŁ

A więc czy możemy przystąpić do głosowania?

 

GŁOS Z WIDOWNI

A możecie, możecie.

 

MŁODY ANIOŁ

Możemy, my razem?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No dobrze, możemy.

 

MŁODY ANIOŁ

 Widzę, że będą kłopoty.

Przystępujemy do liczenia głosów.

 

GŁOS Z WIDOWN

...i tak będę przeciwko.

I będzie votum separatum!

Ja jestem przeciw!

 

MŁODY ANIOŁ

Przeciw czemu?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Przeciw większości.

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze, to nie ma sensu!

 

ŚW. PIOTR

Dobrze, coś wymyślimy. Proszę o chwilę namysłu, tu trzeba trochę sprytu.

 

(na ekranie wyświetla się lista 7.  grzechów głównych SALIGIA, muzyka brzmi narastająco, Vivaldi?)

 

ŚW. PIOTR (mija chwil kilka, zwraca się do publiczności)

Proszę o chwilę uwagi. Jeden z ławników potrzebny jest do utworzenia komisji regulaminowej, na kilka minut, aby ustalić i potwierdzić prawidłowe zasady głosowań dziś i w dniach następnych. To sprawa poważna i potrzebni są bardzo doświadczeni w tej sprawie ławnicy, przynajmniej jeden.

 

GŁOS Z WIDOWNI (natychmiast wstaje)

Ja się zgłaszam.

 

ŚW. PIOTR

To bardzo proszę o udanie się teraz do sali obok, gdzie dokona pan odpowiednich ustaleń.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No nareszcie zrobi tu się porządek formalny, a nie ten miszmasz co tu jest.

 

(Głos z Widowni wychodzi z sali z dużym zadowoleniem)

 

MŁODY ANIOŁ

Bardzo państwa przepraszam za zamieszanie. Ponownie proszę o państwa głosowanie, proszę o....

 

(drzwi na widownię otwierają się nagle i wpada Głos z Widowni z plikiem papierów w rękach)

 

GŁOS Z WIDOWNI

Zaraz, zaraz! Ja to słyszę!

Co tu się dzieje?!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ nic się nie dzieje. Przystępujemy do finalnego głosowania dotyczącego przywódcy narodu.

Głosowania przerwanego zresztą przez właśnie pana!

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ale to niemożliwe!

 

ASYSTENKA

Cóż niemożliwe?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ja stanowczo protestuję!

Głosowanie już się odbyło!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale nie podliczyliśmy głosów.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No właśnie, trzeba było podliczyć.

Drugie głosowanie jest nieważne!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale dlaczego?

 

GŁOS Z WIDOWNI

No przecież to właśnie ja jestem utworzoną komisją regulaminową i ja ustalam i interpretuję przepisy tego sądu.

Poza tym moja komisja podjęła ważne uchwały!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakie uchwały?

W kilka sekund?!

 

GŁOS Z WIDOWN (wymachując plikiem kartek)

Mam 10 punktów. W sprawie głosowań i tak dalej.

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to złamie nasz cały tryb postępowania, wszystko jest już przygotowane do zakończenia naszego sądu.

 

GŁOS Z WIDOWNI

No i co z tego? Liczy się przede wszystkim regulamin stworzony przez komisję regulaminową!

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze, co robić?

 

ŚW. PIOTR

Już patrzę w naszą księgę praw. (przegląda ekran przed sobą)

Rzeczywiście, ustalony regulamin sądu i decyzje komisji regulaminowej są rzeczą nieodwołalną.

Czyżby nasz błąd w oddaniu sprawy w ręce temu ławnikowi?

Któż to jest, może ktoś z naszych kochanych diabełków?!

 

GŁOS Z WIDOWNI (natychmiast krzyczy nerwowo)

A! Och! Przecież takie głosowania to poważna sprawa. Tu łamie się prawa!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakie prawa?

 

GŁOS Z WIDOWNI

A „liberum veto“? Musi być jednomyślność w głosowaniu ławników! Tu nie może decydować większość, musi być jednomyślność! Tak jest w teraz ustalonym regulaminie!

 

MŁODY ANIOŁ

Ale...

 

GŁOS Z WIDOWNI

...to znaczy każdy ławnik musi mieć prawo wetowania każdego głosowania.

 

MŁODY ANIOŁ

Łącznie z panem?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Ależ tak!

 

MŁODY ANIOŁ

„Liberum veto” - to niemożliwe. Tu tego u nas nie było. To było w waszej historii jako chore. Ja to pamiętam z kursów przygotowawczych do asystowania w ziemskich sądach ostatecznych.

Może coś jeszcze?

 

GŁOS Z WIDOWNI

Punkt drugi: zachować prawa kandydatów do obrony, gdzie są adwokaci? Punkt trzeci, nie ma komisji skrutacyjnej. Punkt czwarty, nie ma protokołowania i protokołu. Punkt piąty, nie ma..

.

MŁODY ANIOŁ

Bardzo proszę...

 

GŁOS Z WIDOWNI

...punkt piąty, nie ma prawa kandydatów do przedstawienia swoich racji w całości.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale drogi panie, to nie jest sąd ziemski, jesteśmy w przedsionku do Nieba!

 

GŁOS Z WIDOWNI

To nic nie zmienia! Prawa ustalonego przez komisję regulaminu, jak to powiedziano - są święte! Ja to dokładnie słyszałem!

 

(zaczyna się ruch w ławeczkach dla oczekujących)

 

PRZYWÓDCA NARODU (podrywa się z ławeczki)

(wersja krótka)

O tak, święte słowa! Ja bym w swojej sprawie ogłosił plebiscyt! (rusza w kierunku Głosu z Widowni)  Pan pozwoli. Pan ma rację! Dajże mi pan kilka kartek!

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

(wyrywa część kartek z rąk głosu z widowni i wpada między widzówławników krzycząc do nich):

Szanowni Państwo, w mojej sprawie to było złe przesłuchanie! Ja proszę Was jako najbardziej zasłużony na wejście do Nieba o podpisanie się na liście to akceptującej. Proszę, proszę pana i panią też! Ja mam mandat narodu, ja mam zasługi największe! (biega po widowni, próbuje nerwowo każdemu zajrzeć w oczy i namawia do podpisania listy wykrzykując kolejne swoje argumenty...)

 

MŁODY ANIOŁ

Ale drogi przywódco narodu, tak nie można.

 

(podrywa się z ławeczki generał i robi to samo co przywódca narodu, a więc mamy dwie osoby biegające po widowni i agresywnie namawiające do podpisania list)

 

GENERAŁ

Tak, tak, ja też mam prawo! Ja mam za sobą armię! Uuuuuuuu! Ja się już dobrze czuję!

Ja mam za sobą całe moje życie poświęcone walce o wolność i niepodległość naszego narodu! Mnie też się należy! Ja proszę o podpisanie się na mojej liście! Ja też chcę kartki! (generał wykrzykuje swoje prośby coraz głośniej)

 

MŁODY ANIOŁ

Szanowny generale, ja proszę...

 

(teraz biznes woman podrywa się z ławeczki)

 

BIZNES WOMAN

A ja? Ja też mam prawo, w imieniu swojej firmy i całego zarządu!

 

MŁODY ANIOŁ

Ja i panią uprzedzam o konsekwencjach...

 

POLITYK (podrywa się i on)

Zaraz, zaraz, to nie jest takie głupie i pozbawione sensu!

Prawa tyczą się każdego!

 

(robi to samo co przywódca narodu, generał i biznes woman, a więc mamy już cztery osoby biegające po widowni i agresywnie krzyczące w sprawie podpisania list, wszyscy już podbiegli do Głosu z Widowni i zabrali mu po kilka kartek papieru, które trzymał w ręce)

 

GŁOS Z WIDOWNI

...wyrwali mi prawie wszystkie kartki! Ale widzę, ze miałem rację! (zwraca się do widowni) Drodzy koledzy ławnicy, drogie koleżanki że tak powiem ławniczki, walczmy o swoje prawa! Do boju! Rewolucji tu trzeba! Wszędzie trzeba rewolucji! Walczmy z zastanym układem!

(zaczyna głośno krzyczeć) Przyłączcie się do mnie!

 

(inne biegające osoby otaczają go krzycząc) Tak! Tak! Ma rację! (trwa to chwilę)

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę państwa, proszę o ciszę i chwilę uwagi!

Święty Piotrze, błagam o pomoc, ja nie mam doświadczenia w takich trudnych sytuacjach!

 

ŚW. PIOTR

Dobrze, jest wyjście, mogę wyłączyć aktualny czas.

Mam prawo do jednego wyłączenia, w sytuacji absolutnie awaryjnej, a ona występuje!

 

(Święty Piotr dotyka swojego ekranu, nagle wszędzie zalega kompletna cisza i ciemność)

 

ŚW. PIOTR (w ciemności)

Bardzo wszystkich przepraszam, ale zmuszony byłem wyłączyć czas bieżący. Musimy wyjaśnić tę nietypową sytuację i rozwiązać problem.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc?

 

ŚW. PIOTR

Już wiem, że będę zmuszony złożyć z tej sprawy sprawozdanie jak najwyżej, bez tego się nie obędzie.

Włączam ponownie nasz czas na pauzę, bez tej piątki. Spróbujmy wyjaśnić przyczyny takiego zachowania.

 

(powoli zapalają się światła, w tym ekran (ekrany), ale na scenie widowni nie ma nikogo z tej wcześniej biegającej piątki)

 

MŁODY ANIOŁ

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co się stało?

Ja też nie wiem dlaczego.

 

PISARKA

Ale czy chodzi o ich zachowanie?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak. Przecież to są istoty mianujące się ludźmi dojrzałymi.

 

PISARKA

Może pan dziennikarz pomoże jako fachowiec?

 

DZIENNIKARZ

No cóż, taki już jest nasz szalony świat.

Już tu o tym mówiliśmy.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale dlaczego tak agresywnie i bez sensu.

 

PISARKA

Wszystko ma swoje wytłumaczenie.

Już u zarania Eklezjasta powiedział: „Marność nad marnościami” - i teraz w naszej kulturze nie sposób tego odkręcić.

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, to dziwne zachowania?

Chciałbym to w pełni zrozumieć. Może ktoś z państwa pomoże?

 

DZIENNIKARZ

Ja może miałbym pomysł.

 

MŁODY ANIOŁ

Czy mógłbym prosić o pomoc?

Święty Piotrze, czy miałbym prawo?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Mógłby się drogi Anioł lepiej przygotować do sądu nad Ziemianami.

Ale proszę bardzo. Może dowiemy się czegoś więcej?

 

DZIENNIKARZ

Nasz współczesny internet  może być środkiem do pokazania naszego świata.  Tam,  z hasłem „web camera” można znaleźć ponad 24 miliony weblinków o kamerach internetowych. Wiem to, bo pisałem o tym niedawno artykuł.

Wystarczy użyć tych kamer, aby spróbować pokazać cokolwiek z naszego świata właśnie teraz.

 

MŁODY ANIOŁ

Interesujące.

 

DZIENNIKARZ

Czy ten niebiański ekran ma połączenie z ziemskim internetem, może równocześnie połączyć się z moim komputerem?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Z tym nie powinno być żadnego problemu. (gra palcami po swojej sterowniczej klawiaturze)

Proszę o rozpoczęcie pokazu.

 

DZIENNIKARZ (klikając na klawiaturze swojego komputera)

Oto pierwszy widok z webkamery z wielkiego miasta, może z kilku.

 

(na ekranie pokazują się kolejne widok i głosy z webkamer z kilku dużych miast na różnych kontynentach)

 

DZIENNIKARZ

Oto nasze życie codzienne we współczesnej metropolii.

 

MŁODY ANIOŁ

Straszny tłum i hałas. I tak jest wszędzie?

 

DZIENNIKARZ

Tak w dużych miastach, na całej naszej planecie, plus dniem i nocą ryk samochodów, karetek pogotowia,  motocykli, i tak dalej. Byle szybciej, byle głośniej, cywilizacja popędzanych i podtruwanych pracowitych mrówek.

(z uśmiechem) Czy coś z tego życia pokazać?

 

MŁODY ANIOŁ (z rozbawieniem)

Nie, nie, może następnym razem.

 

DZIENNIKARZ (z uśmiechem)

Mogę materiał przygotować na nasze następne spotkanie.

 

MŁODY ANIOŁ (też z uśmiechem)

Może kiedyś o to poprosimy.

Czym głównie żyją ludzie w tych miastach?

 

DZIENNIKARZ

W większości pędzą z dnia na dzień.

Głównie po to aby posiadać coraz to nowe i lepsze od innych rzeczy.

 

PISARKA

Ale też się kochają i tworzą.

 

MŁODY ANIOŁ

W tym hałasie?

 

PISARKA

Lepsze określenie „z tym hałasem”.

Czasami trudno w nim usłyszeć słowo „kocham”.

 

DZIENNIKARZ

Ale proszę spojrzeć na ten uliczny tłum każdego dnia w każdym z tysięcy miast, każdy gdzieś się spieszy, gdzieś tam.

.

MŁODY ANIOŁ

A więc ogromny, codzienny stres?

 

DZIENNIKARZ

Nie jeden. Paraliżujący i zabijający.

Obywatele globalnego miasta „Tczew”.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to było? Tchtch...., no rzeczywiście dajmy już temu spokój.

 

PISARKA

Ale świat nie składa się tylko z kamiennych miast pełnych hałasu. Mamy też miejsca spokojne i urokliwe.

Nawet  tych miastach.

(z lekką ironią w głosie) Ale tam tych zakochanych coraz mniej.

 

MŁODY ANIOŁ

A jak Wasi współcześni osiągają szczęście?

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Większości wystarczy pełna lodówka i pieniądze, dużo pieniędzy, dla wielu najlepiej w banku na wielu kontach, niewielu zadowala się zasadą posiadania minimum rzeczy, niewielu szczęście to znajduje.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Dla wielu wizyta w restauracji jest jak modlitwa i kawałek mięsa na talerzu oraz kieliszek drogiego wina to największe przeżycie - resztą są marzenia o jeszcze większym posiadaniu. Spotkałem człowieka, który pokochał swój samochód, widziałem wielu ludzi zabijających innych dla posiadania lepszych od innych rzeczy, większego bankowego konta, ...

 

MŁODY ANIOŁ

A co z dzieleniem się z innymi ludźmi?

 

DZIENNIKARZ

Ale dlaczego akurat taka cecha?

 

MŁODY ANIOŁ

Ach zapomniałem, za wcześnie w waszym świecie na sztukę dzielenia się z innymi.

 

DZIENNIKARZ

To będzie taka sztuka?

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja skrócona)

Tak, dzielenie się z innymi to stopień wrażliwości nie tylko was, ale i wszechświata.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Cała wasza tak zwana twórczość, jeśli nie jest skierowana dla innych, do im pomagania, jest zwykłym narcyzmem autora, a nie sztuką prawdziwą. Ale wracając do sztuki, co ludzie wam współcześni ze sztuk artystycznych lubią najbardziej?

 

PISARKA (zwracając się do dziennikarza)

Może pokażmy jakąś galerię z naszych czasów, przecież nie handlową. (uśmiecha się)

 

DZIENNIKARZ

Proszę bardzo.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery z wybranej galerii – malarstwo, rzeźba, ..., sztuka nowoczesna...)

 

DZIENNIKARZ

Ale prawdę mówiąc rządzi tu głównie rynek i pieniądze. I mimo zapewnień kolekcjonerów o miłości do sztuki, rządzi tu chęć posiadania. Może pokażemy jakąś aukcję dziełami sztuki? Tu się licytuje kto da więcej! I nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek kolekcjoner oddawał swoje najlepsze kąski innym potrzebującym.

 

MŁODY ANIOŁ

Widzę tu głównie ludzką chęć czystego zysku, a nie chęć przeżycia sztuki.

 

PISARKA

A może być inaczej?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, może być inaczej. To każdy z was zobaczyć może w Niebie, które jest wielobogactwem wszechświata.

A muzyka? Ten najlepszy język duszy, przecież najczęściej słuchany w Niebie przez innych.

 

DZIENNIKARZ

Jaki rodzaj muzyki? Ona jest tak różna.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak różna?

 

DZIENNIKARZ

Zacznijmy od symfonii, matki współbrzmienia. Może jeden z naszych mistrzów - Beethoven? Dziewiąta Symfonia?

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery z filharmonii, fragment IX-tej)

 

PISARKA

Ale dla czego nie najlepsza Piąta?

 

DZIENNIKARZ

Rzecz gustu, proszę bardzo.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery z filharmonii, fragment V-tej)

 

PISARKA

A może jednak czwarta, jego najbardziej dziewicza, niewinna, jak młoda panna tuż przed zamążpójściem?

A jego kantaty, koncerty, opera.

 

DZIENNIKARZ

Nie, nie, tak można bez końca. A może równie wielki Mozart, przecież jego Requiem jest równie genialne.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery z filharmonii, fragment finału Requiem Mozarta)

 

PISARKA

A jego nieziemskie sonaty, fantazje, suity, ronda. A Bach, a inni? Tysiące innych? Może też współcześni?

 

DZIENNIKARZ

To nie do przekazania w chwil kilka.

 

MŁODY ANIOŁ

Niezwykłe to dźwięki.

Muzyka stanie się też wspólnym porozumieniem.

 

DZIENNIKARZ

Jak to?

 

ŚW. PIOTR

Młody Aniele, prosiłem o nie komentowanie historii wszechświata, nie mówiąc już  naszego Nieba!

To jest zabronione.

 

MŁODY ANIOŁ

Ponownie przepraszam.

 

DZIENNIKARZ

Ale przedstawmy rock and roll, symbol naszych młodości i zagonionej, zranionej po wielu tragicznych wojnach drugiej połowy XX wieku.

 

(na ekranie ukazuje się fragment nagrania dowolnej grupy rock and roll)

 

MŁODY ANIOŁ

Mocne.

 

DZIENNIKARZ

A może coś jeszcze? Wielki jazz, ale też indy, soul, folk, etno, .....

 

(ew. na ekranie ukazują się krótkie fragmenty nagrań dowolnych grup reprezentujących te rodzaje muzyki)

 

MŁODY ANIOŁ

Chętnie posłucham jeszcze innych, ale idźmy dalej. Co następnego ze sztuk pięknych?

 

DZIENNIKARZ

Proszę bardzo, może inna matka sztuki - literatura.

 

(na ekranie widać bibliotekę i czytelnię książek)

 

MŁODY ANIOŁ

Ach, literatura. Tak, niezwykłe to bogactwo myśli ludzkich. I wszystko jest dokładnie u nas zgromadzone, bo zostało przez kogokolwiek stworzone. Wiem - bywało to u was, bano się książek, palono je w waszej historii wiele razy, ogromne kulturowe bestialstwo.

Cóż jeszcze ze sztuk?

 

DZIENNIKARZ

Rzeźba, malarstwo, film, opera, teatr, taniec, i tak dalej...

To nie do pokazania nawet w czasie tysiąca i jednej nocy.

 

MŁODY ANIOŁ

Teatr? Czytałem, że ciekawy.

 

DZIENNIKARZ

Tak, tradycyjny i eksperymentujący, liberalny i libertyński. Jego symbol to odwaga w poszukiwaniach i czasami zagubienie markiza de Sade z pokazywaniem szaleńczego cierpienia i okrucieństwa. Za dużo tu tego. Ale teatr nadal szuka swej nowej drogi. Jak większość ze sztuk współczesnych.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc teatr zagubienia czy odnalezienia?

 

PISARKA

Sądzę, że powolne odnalezienia swoich nowych dróg kontaktu z widzem. Być może przestanie dzielić się na scenę i widownię i to połączy.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale, co jest najbardziej w waszych czasach ze sztuk masowe?

 

DZIENNIKARZ

Zapewne kino, również poprzez telewizję i internet.

 

MŁODY ANIOŁ

Kino - jakie jest?

 

DZIENNIKARZ

Bardzo różne, ale głównie pełne krwi i przemocy, w różnych wykonaniach.

 

MŁODY ANIOŁ

Krwi i przemocy?

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Oraz namiętności ludzkiej w równie dowolnych konfiguracjach.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Tak zaczęło się w wieku XX i pewnie będzie trwało przez cały wiek XXI. Krew i erotyka była zawsze napędem sztuki tej najbardziej masowej. Oraz muzą artystów niezmiernie z siebie zadowolonych - chcą ukazać naturę przemocy ukazując głównie ją właśnie, pokazują krew i rany, zamiast je zabliźniać, co jest o wiele trudniejsze.

Do tego dołączają się krytycy.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?

 

DZIENNIKARZ

Niedawno czytałem w jednej z najbardziej poczytnych gazet w naszym kraju taką oto recenzję filmową, oto jej fragment, mam tu zapisany w komputerze (czyta z ekranu swojego komputera)

„Widz ma okazję bawić się świetnie. W kinie młoda publiczność zanosiła się ze śmiechu przy każdym kolejnym trupie lub skatowanym człowieku. Zamarła dopiero, gdy pojawiły się wampiry”.

 

MŁODY ANIOŁ

To niemożliwe. To żart jakiś?

Może pastisz?

 

DZIENNIKARZ

Niestety, to bardzo autentyczna recenzja w największym dzienniku prasowym, w dziale kultura.

 

PISARKA

Ale, jeśli mogę coś dodać, nasza sztuka to również  miliony twórców i miliony codziennych wzruszeń przecież dobrych i z natury anielskich.

 

MŁODY ANIOŁ

Anielskich?

 

PISARKA

(wersja krótka)

Człowiek jest też z natury dobry, spolegliwy.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

W milionach domów na naszej planecie żyją ludzie dobrzy, kochający, pomagający innym. Niestety, nie oni rządzą i wprowadzają w państwie mądre przepisy.

 

DZIENNIKARZ

Mała nieprawda. Rządzą też ludzie mądrzy. Strasznie tu dziś wszystko uogólniamy.

Ale może i tak trzeba, żeby szybko zobaczyć i próbować zrozumieć.

 

MŁODY ANIOŁ

Wróćmy do tego. Czy są ludzie, którzy na co dzień głodują?

 

DZIENNIKARZ

Są, niestety. Szacuje się, że prawie miliard ludzi na naszej planecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia, co kilka sekund ktoś umiera z głodu! Pisałem o tym. Jeśli mógłbym pokazać choć jeden przykład slumsu.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery lub dokument filmowy z jakiejkolwiek slumsu)

 

MŁODY ANIOŁ

Ogromnie przykre i poruszające.

 

PISARKA

To może zdecydujmy się i pokażmy umierających z głodu, tu i teraz, z naszej planety.

 

DZIENNIKARZ

Proszę, oto  jedna z kamer.

 

(na ekranie pokazuje się widok i głos z webkamery lub film z jakiejkolwiek miejsca na Ziemi, gdzie panuje głód, z pokazaniem drastycznych scen umierania z głodu)

 

MŁODY ANIOŁ

Przerażające.

Nie możecie im pomóc?

 

DZIENNIKARZ

Próbujemy.

 

PISARKA

Nieprawda, nie próbujemy, zapatrzeni w siebie samych i w tą przysłowiową swoją lodówkę.

Każdy o tym wie, ale każdy udaje, czasami wierzy głęboko, że jego to właśnie nie dotyczy.

 

MŁODY ANIOŁ

I ludzie na waszej planecie mogą z tym żyć spokojnie?!

Nie mogą wszyscy nasyceni podzielić się z głodującymi choć częścią jedzenia?

Niesłychane!

 

DZIENNIKARZ

Proszę wybaczyć mi to pytanie, ale na tych kursach przygotowawczych o tym nie uczono? Pytam tak, z ciekawości.

 

MŁODY ANIOŁ

No tego właśnie nie pokazywano. Mówiono o was bardzo ogólnie. Tyle światów.

Ja tylko w anielskiej szkole czytałem trochę waszych klasyków, głównie poetów. Tu dużo pamiętam.

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

A więc współczesny człowiek jest jeszcze zwierzęciem polującym, tym razem głównie w supermarketach, czy w galeriach handlowych i artystycznych, w poszukiwaniu najlepszych dla siebie zdobyczy aby wykazać swoją wyższość wobec innych.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Człowiek nam panujący jest pełen lęków o swój byt i posiadanie. Jak za zarania cywilizacji, jeśli w tej fazie jeszcze nie tkwimy. Człowiek kładący się spać z bólem i stresem nieposiadania, lub groźby straty tego co ma.  A sny ma tak groźne jak jego lęki, ale ma i sny kiedy lata w przestrzeniach niezwykłej szczęśliwości i swobody – dla takich snów warto żyć.

„I czyż nie obcinamy jeszcze swoich pazurów u rąk i u nóg naszych, jako i nasze przodki zwierzęce?”.

 

PISARKA

Niestety, człowiek nam współczesny nie tylko poluje i zabija zwierzęta, ale potrafi być tak okrutny i bestialski, że je publicznie zabija dla swojej i innych uciechy! W wielu współczesnych kulturach je się żywe zwierzęta i żyjące rośliny.

 

MŁODY ANIOŁ

Jak to?! Niemożliwe!

 

DZIENNIKARZ

Wolałbym tego nie pokazywać.

Za dużo tu przykładów z każdego kontynentu.

 

MŁODY ANIOŁ

To ogromnie przykre na waszej planecie.

Czy są wojny?

 

DZIENNIKARZ

Obawiam się, że to dalej czas wojen w naszej hm... „pokojowej i rozwiniętej” cywilizacji.

Oto widok z jednej z web kamer, przykład współczesnego człowieka polującego na innych.

 

(na ekranie pokazują się widoki i głosy z web kamer lub filmów z jakiejkolwiek miejsca na Ziemi, gdzie panuje lokalna krwawa wojna – wybór jest duży)

 

MŁODY ANIOŁ

Wasz świat na to nie reaguje?

 

DZIENNIKARZ

Próbujemy.

 

PISARKA

(wersja krótka)

Nieprawda, wszyscy nie próbujemy, dalej zapatrzeni we własne bezpieczeństwo.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Dochodzą te wszystkie narodowe fobie i nacjonalizmy podsycane przez polityków, wszędzie! „Moja ojczyzna i mój naród najważniejszy!”, „Inni to wrogowie!’, a przecież obok nas żyją sąsiedzi, którzy tak jak my nie chcą jakichkolwiek konfliktów!

 

MŁODY ANIOŁ

W takim razie cóż robią wasze międzynarodowe organizacje? Przecież muszą być. Przecież pełni mądrością swoich członków są właśnie po to, aby unikać wojen oraz ludzkich krzywd i cierpień.

 

DZIENNIKARZ

Jest tych organizacji dużo, ale...

 

PISARKA

...ale ludzie tam zatrudnieni są tak święcie przekonani, że robią wszystko co mogą. Swoje świetne pensje biorą ochoczo, wracają do swoich domów zadowoleni ze swojej pracy, i koło się zamyka.

 

DZIENNIKARZ

Czasami na miejsce wojen mamy olimpiady i różne sportowe igrzyska.

 

MŁODY ANIOŁ

Ach tak, coś słyszałem, olimpiady wiedzy, mądrości w połączeniu z umiejętnościami fizycznymi człowieka.

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

To chyba nie o te olimpiady chodzi, nasze ograniczają się tylko do fizyczności.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Kto szybciej biega, dalej rzuci, skoczy, trafi w dołek małą piłeczką, dużą w bramkę, i tak dalej. Temu kibicuje ogromna masa ludzi. Większości z nas dać trzeba jak prostym obywatelom rzymskiego imperium: chleba i igrzysk.

 

MŁODY ANIOŁ

Ach rzeczywiście, to wasza wczesna faza rozwoju.

 

DZIENIKARZ

Dlaczego wczesna?

 

MŁODY ANIOŁ

Ponieważ tak duży kult młodości i fizyczności w waszej kulturze jest dość zastanawiający. Na miejsce olimpiady wiedzy, mądrości i sztuki gloryfikujecie zwykły wysiłek mięśni, zręczność cyrkowca, nic nie ujmując ludziom cyrku.

A jakie jest wasze zdania na temat człowieka wam współczesnego, w jednym słowie?

 

PISARKA

Tego w jednym słowie nie jestem w stanie powiedzieć.

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Do tego trzeba tomów.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Ale może spróbuję w kilku zdaniach: Zwierzęcy świat, nasz dziwny świat, gdzie człowiek człowiekowi bywa służącym, gdzie jeden musi kłaniać się, czy służyć drugiemu, a ten drugi uważa się za członka cywilizacji rozwiniętej. Kryterium oceny człowieka to majątek, a czy posiadacz sam na to zapracował swoją ciężką pracą, czy majątek ten został zabrany komuś innemu sprytem i czy biznesem? Na miejsce imperatywu dzielenia się z innymi - zabieranie innym wszystkiego co się da.

Mam przypomnieć, że na Ziemi jeszcze są kolonie? Barbarzyństwo i obłuda, a nie świat spolegliwy i mądry.

Mówię za dużo, jak zawsze ja, bardzo wszystkich przepraszam, ale czuję, że to może być dla mnie ostatnia okazja, żeby coś jeszcze powiedzieć. Gaduła jestem, ot co. (uśmiecha się smutno)

A więc SALIGIA - człowiek współczesny może być przede wszystkim pyszałkowaty, chciwy, rozwiązły, łakomy, gniewny i obojętny. Choć jest głęboko przekonany, że tak nie jest, że jest właśnie odwrotnie, że to wszystko jego nie dotyczy, a tyczy się innych.

 

MŁODY ANIOŁ

Podstawowa wada człowieka wam współczesnego?

Bardzo Was proszę jeszcze o kilka zdań.

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Może zła wiara i łatwowierność innym?

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Człowiek każdego ranka włącza radio, telewizję, internet, kupuje gazetę i wierzy politykom, przywódcom, kaznodziejom, a nie wierzy w... siebie. Stąd jego prawie wszystkie problemy z oceną rzeczywistości i swojego życia. Wierzy w nadejście proroka, który to wszystko naprawi. Obywatel sam tego robić nie musi, czeka na kogoś innego. Ot, człowiek nam współczesny.

 

MŁODY ANIOŁ

To znamy  z innych cywilizacji.

 

DZIENNIKARZ

Ale jakich? Kilka słów na ten temat?

To gdzie one są?

 

ŚWIĘTY PIOTR

Bliżej niż sądzicie.

Ale dość już na ten temat.

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

A więc trudno.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Spójrzmy też na częste zapominanie o przeszłości i tradycji naszych rodzin, przodków, z których jesteśmy my cali, nasza krew, geny i najlepsze cechy społeczne. Przecież już u nas powiedziano: „Zbierać przemijające okruchy przeszłości, bo z nich teraźniejszość, przyszłość i wytłumaczenie wszystkiego”.

 

MŁODY ANIOŁ

A więc, jak pamiętacie o swoich przodkach?

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótka)

Niestety, tak mało z nas zna historię własnej rodziny i pradziadów. Jeden z naszych wielkich i mądrych pisarzy powiedział: ”Nie podam ręki nikomu, kto nie wie jak jego prababka z domu”.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Powiem więcej, z uwagą, że pewnie już mówię stanowczo za dużo:

Człowiek bez rodziny i pamięci jej przeszłości jest tylko kamieniem na pustyni, który zostanie zasypany przez piasek czasu. Jest kilka u nas kilka krajów, również ogromnych, które tę przeszłość poszczególnym ludziom i całym rodzinom zabierały i zabierają właśnie teraz! Kolejne barbarzyństwo naszej cywilizacji i kultury.

Chciałem o tym pisać. Niezwykłe to przykłady okrutnych myśli przywódców narodu, polityków i wielu ludzi czasów nam współczesnych - zabierają małym narodom ich przeszłość, tradycję, najlepsze wartości życia w imię bezdusznej przyszłości, w imię swoich idiotycznych, politycznych idei. To się nazywa „rozwiązywanie problemów narodowych” danego kraju, podobno w wysokim stopniu cywilizowanego. Klęska rozumu!

 

MŁODY ANIOŁ

Nie wiedzą nieszczęśni jak surowo będą w przyszłości osądzeni i ukarani.  I Ci też poetów nie czytali. A szkoda.

A więc wasza cywilizacja jeszcze w powijakach?

 

PISARKA

Ale ja muszę, ja chcę bronić człowieka! Nieźle po nim, - jak to się mówi -  „przejechaliśmy”, jak walec drogowy.

Czy te oceny nie za okrutne i niesprawiedliwe? Dlaczego „cywilizacja w powijakach”, co to za cywilizacja niedomówień? Przecież jest wiele dobra i piękna na naszej planecie.

Przy dobrej woli można by to pokazać.

Każda moneta ma dwie strony.

 

MŁODY ANIOŁ

Oskarża nas pani o złą wolę?

 

PISARKA

Może to złe słowo, ale proszę o więcej ocen obiektywnych i nie tak surowych.

Życie na Ziemi nie jest takie proste. Każdego dnia, w każdej chwili możemy zginąć jak robak marny. Równie nie wiemy dokąd we wszechświecie idziemy, a dla nadwrażliwych każdy ranek może być jak otwarta rana życia.

I wam się wydaje, że nasze życie jest takie łatwe?

 

MŁODY ANIOŁ

Tak, być może jesteśmy za bardzo krytyczni.

Ja panią rozumiem. Przecież czytałem waszych poetów tworzących dla innych, pamiętam część ich imion: Rabia Balkhi, Kakinomoto-no, Tao, Quintus, Wiliamam, Johann Wolfgang, John, Thomas, Wole, Robert, Wisia, Isia, Czesław, Derek, i tysiące innych.

Piękne ich życia, piękne wiersze i poematy, choć czasami pełne bólu tworzenia. Tak to oceniam. Ale po ich twórczości sądziliśmy, że już jesteście w waszym intelektualnym rozwoju znacznie dalej.

 

PISARKA

Ale coś o tych poetach więcej?

Czy odchodzą z hasłem „Niech sczezną artyści”?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie, tak nie jest. Ci co odeszli tworzą dalej, w nas, choć w innych miejscach. Dalej o tym nie mogę, może później.

Ale proszę o zrozumienie, nasz i wasz czas jest nieubłagany i musimy pilnie dokończyć nasz przewód sądowy.

Bardzo wszystkim dziękuję za próbę pokazania współczesnego człowieka. To pomoże w opisaniu sprawy Najwyższemu w dzisiejszym raporcie. On jest niezwykle wymagający ale i właśnie spolegliwy. Może to zrozumie i zaakceptuje? Miejmy taką nadzieję.

 

PISARKA

Proszę mi wybaczyć moje kolejne pytanie, ale gdzie jest ten Najwyższy?

Jestem może zbyt dociekliwa, ale to część mnie samej. Bardzo proszę!

Na dziś wiemy, że ma niezłe poczucie humoru.

 

ŚWIĘTY PIOTR

Jeszcze raz przepraszam, ale powiedzieć tego nie możemy. Nie mamy odpowiednich w waszym języku określeń.

Chyba, że kiedyś zajrzycie do mojego opracowania „Życie z Najwyższym”, właśnie nad nim pracuję, podobnie jak i nad moją kolejną pracą zatytułowaną „Historia Wszechświata”, ukażą się wkrótce, dostępne w bibliotece niebiańskiej. (z uśmiechem) Wszystkich serdecznie zapraszam!

 

MŁODY ANIOŁ (z uśmiechem)

Och drogi Święty Piotrze, znowu kryptoreklama, tu na tej sali!

 

ŚW. PIOTR (też z uśmiechem)

Och tak. I mnie nieobca jest chęć promocji swoich nowych dzieł. (uśmiecha się)

Ale przejdźmy do naszej sprawy.  Czy państwo mają jeszcze jakieś pytania? To w rewanżu za próbę wytłumaczenia przez was waszego świata.

 

PISARKA

Ależ dziesiątki, setki pytań!

 

MŁODY ANIOŁ

Jakich pytań?

 

PISARKA

Ja czuję, ze to jedyna okazja, aby dowiedzieć się coś więcej o wszechświecie.

 

MŁODY ANIOŁ

O tym może pani dowie się po ewentualnym wejściu do Nieba.

 

PISARKA

O, to niezwykle ciekawe. Ale ja bym chciała zobaczyć teraz choć jedno, czy można?

 

MŁODY ANIOŁ

Cóż mianowicie?

 

PISARKA

Ale czy można?

 

MŁODY ANIOŁ

Proszę wyrazić swoją prośbę. Spróbujemy ją spełnić.

 

PISARKA

Chciałabym zobaczyć tu i teraz, na tym ekranie człowieka za miliard lat, za kilka miliardów?

I co dalej?!

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to niemożliwe. Pozwoli pani, że ponownie zwrócę się do Świętego Piotra.

Święty Piotrze, co możemy odpowiedzieć?

 

ŚW. PIOTR

Droga pani pisarko, potwierdzam, niestety to nie jest możliwe.

Mimo, że mam tu możliwość pokazania wszelkiej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, to tego pokazać nie mogę.

 

PISARKA

Ale dlaczego?

 

ŚW. PIOTR

Ponieważ tam będą inne pojęcia, nazwy, inny język opisania.

 

PISARKA

Ale jak będzie wyglądał człowiek?

 

ŚW. PIOTR

Nie ma porównania ze współczesnym światem.

 

PISARKA

Żadnego?

 

ŚW. PIOTR

Żadnego. No może prawie żadnego.

 

PISARKA

A więc jest szansa. W takim razie usilnie proszę!

 

ŚW. PIOTR

(wersja krótka)

No cóż. To będzie, to...., nie, nie. Myślę, że jednak spróbuję to opisać w zakończeniu „Historii Wszechświata”.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

W jednym zdaniu: przed wami blisko co sto lat kolejna rewolucja techniczna, w kolejności: informacyjna, a ten internet jest tu początkiem, dalej energetyczna, etyczna, i tak dalej ; co milion lat główna ewolucja, w tej kolejności będzie to człowiek techniczny i wirtualny, etyczny, wszechwiedzący, i tak dalej, a więc tysiąc wielkich ewolucji do tego miliarda. I jak ja mam pokazać w kilku obrazach człowieka za pierwszy miliard lat? I może dalej? Wejdźcie do Nieba i poznajcie nowy język i moje prace...

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ Święty Piotrze..., ponownie ...

 

ŚW. PIOTR

Tak, tak, znowu się zapomniałem. (uśmiecha się)

Ale jednak, droga pani, proszę tu podejść i spojrzeć na mój ekran, mogę pokazać człowieka, ale za dziesięć tysięcy lat.

Tylko proszę nic nie próbować opisywać własnymi słowami.

 

PISARKA (podchodzi do stołu Świętego Piotra i spogląda na ekran, który jest niewidoczny dla innych na scenie i widowni)

Och! Ależ jak to? To piękne. I takie...

 

ŚW. PIOTR

Prosiłem o nie komentowanie.

To tylko część ich życia.

 

PISARKA

(wersja krótsza, zostawiająca jakiekolwiek wyobrażenia widzom)

To rzeczywiście na naszej planecie?

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

A więc żyją też pod wodą? I te przepiękne skrzydła nad lasami, na miejsce miast. Są jak ptaki przelotne, ogromne. I równie piękne ogromne skrzydła w kosmosie, miasta całe. Ptaki słonecznego wiatru?

 

ŚW. PIOTR

(wersja krótsza, zostawiająca jakiekolwiek wyobrażenia widzom)

Tak, ale proszę raz jeszcze o nie komentowanie tych widoków.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Tak, człowiek będzie na Ziemi piął się w górę i szukał swojego miejsca też na dole. Inni zapełniać będą układ słoneczny, i tak dalej do chwili kolejnego przechodzenia na kolejne układy planetarne i inne. Aż do kolejnych przejść. Wszystko po kolei, jak to w życiu. (uśmiecha się) Trochę to nawet nudne z punktu widzenia historii wszechświata.

 

PISARKA

Co z tymi przejściami tu pokazanymi? Pewnie więcej się teraz o tym nie dowiem?

 

ŚW. PIOTR

O tym jeszcze mówić nie możemy, przepraszam.

 

PISARKA

Rozumiem.

Czy cokolwiek z grzechów głównych występuje u człowieka w niedalekiej przyszłości?

 

ŚW. PIOTR

No cóż, w jakimś sensie wszystkich wad człowieka w tak krótkim czasie nie dało się wyeliminować. To dokonano w przyszłości, choć muszę przyznać, że z różnym skutkiem. Przyszły inne wady, powiedzmy matematyczno-logiczne, potem inne. I tak już do końca tego świata i dalej w przyszłość. Takie nieustanne samonaprawianie rzeczywistości.

 

PISARKA

Czy będę natarczywa, jeśli poproszę jednak o to coś jeszcze.

Czuję, że to teraz niezwykła, jedyna taka okazja.

 

ŚW. PIOTR

Cóż mianowicie?

 

PISARKA

Może to być uznane za kolejne szaleństwo, ale jednak chciałabym ujrzeć człowieka za ten miliard lat! A może za kilka miliardów?

 

ŚW. PIOTR

Już to mówiłem - to jest niemożliwe.

 

PISARKA

Błagam! To dla mnie jedyna taka chwila.

 

ŚW. PIOTR

Ale jeśli pani już tak nalega, to jestem gotów, ze względu na szacunek dla pani odwagi bronienia innych.

Czy i pani jest gotowa? Pokazać mogę kilka ekranów z jego istnienia. Ale uprzedzam, to będzie bardzo trudne do zrozumienia.

 

PISARKA

Tak!

 

ŚW. PIOTR

Zapraszam panią tu na chwilę.

Ale ponownie proszę nie próbować opisywać tego co pani zobaczy.

 

PISARKA (podchodzi i  po dłuższym zamyśleniu spogląda na ekran Świętego Piotra)

Oh!! Ale..., to tak podobne do...

 

ŚW.PIOTR

Proszę...

 

DZIENNIKARZ

A czy ja mógłbym, jako były student nauk ścisłych?

 

ŚW. PIOTR

Nie jestem pewien, nie wiem, ta dzisiejsza sytuacja jest tak wyjątkowa.

Może jednak. Proszę podejść.

 

(dziennikarz podchodzi do ekranu Św. Piotra)

(po chwili)

 

DZIENNIKARZ

(wersja krótsza, zostawiająca jakiekolwiek wyobrażenia widzom)

Rzeczywiście, niesłychane.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

I te wzory przejścia, tak oczywiste.

Czy te żyjące bryły to wieloświaty?

I człowiek przyszłości, piękny to on nie jest, no ja bym miał problemy z dotykiem.

 

MŁODY ANIOŁ

Obawiam się, że szanowny Święty Piotr miał rację. O gustach się nie dyskutuje i dalsze obrazy mogą być dla was zbyt dużym szokiem. Więcej tu na dziś nie pokażemy.

Zapewne jesteście zaskoczeni tym, co zobaczyliście.

 

PISARKA

Więc jednak Wyspa Utopii, ale o paradoksie prawdziwa.

Ogromna zmienność, przy zostawaniu tego co jest najlepsze.

 

ŚWIĘTY PIOTR
To mogą być trafne słowa, ale nie do końca.

 

PISARKA

A więc czy celem rozwoju człowieka jest najgłębsza wiedza?

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Dobrze powiedziane. Tak, celem jest doskonałość i tworzenie nowego, we wszystkich dziedzinach. I uważne, tak jak była o ty mowa, bardzo uważne poszukiwanie sensu życia przez każdego z was.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Przecież doskonałość osiąga przez wspólne tworzenie. Każde słowo skierowane do pomocy innym, podana ręka, wiersz, utwór muzyczny, rysunek, zdarzenie artystyczne, nawet najmniejsze dzieło sztuki stworzone gdziekolwiek przez jakiegokolwiek człowieka dla kogoś innego posuwa całość wszechwiedzy do przodu, bo jest twórczością spolegliwego  i uważnego rozumu i jego rozwoju.

 

PISARKA

A więc to mamy dostarczać z naszej planety? Naszą nową wiedzę i twórczość.

Jak surowiec jakiś? Do czego?

 

MŁODY ANIOŁ

Wszystko to zapisane zostaje w niebiańskiej bibliotece dla dobra ogółu i jest bez przerwy wykorzystywane.

 

PISARKA

Przez kogo? Ja się już domyślam, ale szukam potwierdzenia.

 

MŁODY ANIOŁ

Przez Bogów.

 

PISARKA

Przez Bogów???

 

ŚW. PIOTR

Młody Aniele, uprzedzałem już, to może być opatrznie zrozumiane.

 

MŁODY ANIOŁ

To może wytłumaczmy tu, że Bogowie i Najwyższy równoznacznie oznacza naszą wspólną jedność bytu i myśli osiąganą w Niebie.

 

ŚW. PIOTR

Ja stanowczo proszę o przerwanie tego wątku.

Przy próbie dalszych wyjaśnień wszystko się zagmatwa.

Proszę o kontynuowanie pytań do Pani pisarki.

 

MŁODY ANIOŁ (w kierunku pisarki)

Muszę przerwać wyjaśnienia i proszę o zrozumienie.

 

PISARKA

Zdaje się, że trafiłam w coś celnego.

 

MŁODY ANIOŁ

Nic więcej na ten temat. Jeszcze jedno moje zdanie, już na zakończenie – dla waszych twórców i wszystkich innych ludzi dobrej woli:  I nie traktujcie tego wszystkiego nazbyt poważnie, życie wino być również uśmiechem łagodnym. Ot, drobna rada.

 

PISARKA

To nie jest wcale takie łatwe.

A może istnieje też świat baśni?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ w pewnym sensie tak!

 

PISARKA
Jak to?

 

MŁODY ANIOŁ

Zapraszam do Nieba!

Tam to można poznać i zobaczyć dokładnie.

 

DZIENNIKARZ

Widziałem te wzory i przestrzenie przejścia. Czyżby nasze wszelkie współczesne teorie wszechwiedzy, teorii wszystkiego, zasada antropiczna, i tak dalej - są one z gruntu błędne?

 

MŁODY ANIOŁ

Część z nich cofa was w waszym rozwoju o kolejną ewolucję, ta antropiczna jest typową wadą myślenia wielu cywilizacji zapatrzonych w siebie samych, jeszcze nie w pełni widzących „świata poza jaskinią”. Ale będą one zamienione przez inne teorie, a one przez inne, i dalej następne.

 

DZIENNIKARZ

Naprawdę nic nie mogę innym nic opisać z tych obrazów? Świat przyszłości. I te wzory życia i obszary przejścia, mówię to ponownie, przecież tak proste! Może to pozwoli nam wszystkim na szybsze dojście do prawdy tu i teraz?

 

MŁODY ANIOŁ
Ale i człowiek przyszłości będzie też słaby słabością innych istot.

 

PISARKA

Mój drogi Aniele, to go pokażcie w ich otoczeniu.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótsza)

Nie, przykro mi, na to się zgodzić nie możemy.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Nie rzucajmy współczesnego człowieka na zbyt głęboką wodę w próbie zrozumienia całości.

Taka mała rada - róbcie to co trzeba na dziś. Uważnie i z uczuciem dobrze spełnionego i przeżytego każdego dnia waszego istnienia.

 

DZIENNIKARZ

A więc trudno, szkoda.

Coś za dużo tu dziś tych „nie można”, „nie czas na to”, „nie dacie rady zrozumieć”.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Ale widzę, że staracie się zbliżać do prawdy.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Wiem, że publikujecie coraz więcej książek i opracowań na temat przyszłości i wyjaśnienia całości, ale one w ogromnej większości są  od prawdy jeszcze dalekie. Zajrzyjcie do waszych księgarń i zobaczcie ile ich na półkach. Nowa Era, Nowy Świat, nowe idee - coraz ich więcej, pełnych naiwności i fałszywych proroków i ludzi głęboko przekonanych o tych racjach. Ale, o paradoksie, każda jednak jest próbą rozumu i zbliża was do prawdy.

 

DZIENNIKARZ

Człowiek szukający, przecież to dobrze. Ja już zanudzam, ale moglibyście nam tu i teraz coś pokazać i wytłumaczyć, ja o to teraz chcę walczyć też dla innych!

Może dajmy coś z tego dla ludzi w internecie, jako przemyślenia kogokolwiek.

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Ale jak Wam pokazać inne „Niebo gwiaździste i prawo moralne na nim” kiedy jeszcze swojego nie skończyliście?

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

I jak wam wytłumaczyć zasadę innego elementarnego pierwiastka życia, który daje inny świat, inne spojrzenie, inną wiedzę, inny język i opisania, życie obok życia? Miliardy takich żyć, też obok was. Dacie radę to zrozumieć?

 

DZIENNIKARZ

Spotkałem na naszej małej planecie ludzi, którzy już to próbują zrozumieć i opisać.

 

MŁODY ANIOŁ

Ale i jest inna zasada: nam nie wolno, w żadnym przypadku nie wolno ingerować w bieżące życie jakiejkolwiek cywilizacji.

 

DZIENNIKARZ

Ale...

 

MŁODY ANIOŁ

(wersja krótka)

Niestety, w tym wam pomóc nie możemy.

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Proszę pamiętajcie: jesteście tak blisko tej wiedzy, tylko uwierzcie wszyscy w naukę, matematykę i logikę, w przyczynowość! I w poezję, która tworzy język imaginacji o wszystkim.

Klucz do tajemnicy życia to wzajemna kontemplacja i zbliżanie czasu. To tak jak zagralibyście wszyscy w jednej symfonii, bez dysonansów - w wielkiej radości i wzajemnym zrozumieniu. Wtedy poczujecie ten moment i prawdę.

Ale widziałem też, że część symfonii już gracie. Widziałem i słuchałem - to jest bardzo piękne.

To robią na Ziemi na co dzień ludzie sztuki.

 

PISARKA

A więc znowu zostawiacie nas na Ziemi samym sobie.

 

MŁODY ANIOŁ

Powtarzam się - i raz jeszcze powiem: w to wasze współbrzmienie musi uwierzyć nie tylko garstka, ale wszyscy z was. To warunek minimum. Jeśli nie, część z was może ostać się po tak upragnionym przez was przejściu jak rośliny. Jasny gwint, jesteście tak blisko tego zrozumienia!

 

ŚWIĘTY PIOTR

Aniele, Aniele! Tylko bez emocji tu na tej sali!

Tego nie wolno.

 

MŁODY ANIOŁ

Och tak, przepraszam raz jeszcze.

Trudni ci Ziemianie, ale tak bardzo ich polubiłem. Tak bardzo chciałbym pomóc im w dojściu do zrozumienia.

Są w tym tak niedaleko od celu.

 

ŚWIĘTY PIOTR

To na dziś wydaje się nie do wykonania.

 

PISARKA

A więc nie możecie nam w tym pomóc, tak nisko nas oceniacie.

Ale przecież jest u nas na Ziemi piękno i dobro.

I wiele wrażliwości, miłości i tolerancji.

 

MŁODY ANIOŁ

Nie chcemy nikogo urazić.

Dobro w każdym człowieku?

 

PISARKA

Twierdzę, że potencjalnie w każdym.

 

DZIENNIKARZ

No tak, równie prawdziwa jest teza, że w każdym z nas tkwi zło straszliwie pierwotne.

Może tak drodzy Najwyżsi, odsiać jednych od drugich?

 

MŁODY ANIOŁ

Nie możemy was wszystkich podzielić na ludzi prawdziwych i innych. Tego zabrania nam etyka wszechświata.

Czy każdy z was będzie gotów po odejściu z Ziemi przejść przez próbę zrozumienia świata oraz wyznania swoich grzechów głównych? Czy każdy z ludzi będzie gotów stanąć tu i nam o tym szczerze wyznać?

 

PISARKA

Tego nie jestem pewna.

 

MŁODY ANIOŁ

Czy każdy z was na Ziemi gotów jest się zmienić już od teraz, już dziś, już na zawsze?

Zacząć żyć, tworzyć dla innych, nie tylko głównie dla siebie. Żyć i współtworzyć z innymi.

 

PISARKA

Już od teraz? Myśl chyba nierealna.

Ale żyć trzeba nadzieją, że słowo człowiek brzmi pięknie, wzniośle, niebiańsko.

 

MŁODY ANIOŁ

Och, zaraz niebiańsko! (uśmiecha się)

Dlaczego wszyscy nie wierzycie w życia następne po wejściu do Nieba?

W zasadę osiągania coraz to lepszych bytów wreszcie jako Najwyżsi.

 

PISARKA

(wersja krótka)

Ale jak w to wierzyć, jeśli nasza wiara tak słaba a nie własna?

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

Wiara oparta na przykazaniach, kontrolach i karach, na podległości innych wobec drugich - w wielu naszych kulturach i religiach kobiety są traktowane jako coś gorszego od mężczyzn, jako służba rodzajowi męskiemu, ponadto jedna rasa gorsza od drugiej, inny kolor skóry drażni, inne zwyczaje nie akceptowane – i to ma być rozwinięta cywilizacja?

 

MŁODY ANIOŁ

No tak. Ja bym Wam nieba przychylił, i pomógł w szybszym wyjaśnieniu całości. Tak, cały wszechświat jest jak jedno wielkie laboratorium wiedzy, wielki tygiel, ciągle się doskonalący.

Ale wszędzie liczy się zasada kolejnych kroków w dojściu do poznawania pełnej wiedzy.

 

PISARKA

Jestem teraz bardzo zła na siebie. Kolejny raz słowa o naszej cywilizacji jako niższej są przyjmowane jako pewnik i bez sprzeciwu. Niższej kogo, od czego do cholery? To jesteśmy kolonią dla innych?

 

MŁODY ANIOŁ

Ale dlaczego kolonią? Przecież to wszystko co tworzycie jest zaraz w naszej niebiańskiej bibliotece – jest czytane, słuchane, oglądane, dotykane, wchłaniane przez wszystkich zainteresowanych z całego wszechświata. Czy wiecie jakie jest to ważne?

 

PISARKA

Tak?!

A my?!

Nam za Ziemi nic, tylko krzywda niewolników?!

 

MŁODY ANIOŁ

Widzę Pani duże zdenerwowanie. Wiem, być może przesadziliśmy z określeniami – niższa jest absolutnie złym słowem. Kolonia – to szaleństwo niezrozumienia. Ale powiemy więcej, może jutro? W Niebie?

Po Pani słowach umówmy się tak – kto wejdzie do Nieba, ten będzie miał prawo coś z niebiańskiej biblioteki innych cywilizacji przekazać na Ziemię w sygnałach uczuć, wspomnień i snach ziemiańskich.

Tu poprosimy o akceptację Najwyższego. Czy wtedy nas lepiej zrozumiecie?

 

ŚW. PIOTR

Ale, ale mój Młody Aniele, nic o tym dalej. Zostawmy to naszemu niebiańskiemu zgromadzeniu. Kolejne zdecydowane stop na tematy tak trudne do objęcia w ziemiańskich słowach!

Zmieńmy temat i spróbujmy wyjaśnić: co z tym niesamowitym ławnikiem i komisją regulaminową, to chyba robota naszych aniołów, ale upadłych. Szatańska sprawka.  Ich Serafy, Trony, Cheruby i inni – to niebezpieczni gracze.

Ciekawym, kogo tu do nas może delegowali aby nas tak zwodził?

 

MŁODY ANIOŁ

Możliwe, że to Zavebe, który przy okazji znowu chce pojąć sobie kolejne córki ziemskie za żony, i to w jaki sposób!

 

ŚW. PIOTR

Chyba nie, o ile wiem z naszych biuletynów jest teraz zajęty z muchą Belzebubem, obaj strażnicy bram do piekła mają teraz moc pracy, bo kandydatów tam teraz dużo, a dostać się też tak jak do nas - niełatwo.

O tak, śledzę to w miarę dokładnie, właśnie o tym piszę w mojej kolejnej pracy z cyklu „Wejścia do Piekła”.

Co tam się dzieje! Kolejka sięga granic miast.

 

MŁODY ANIOŁ

A może upadły anioł Mamon? Znowu został przekupiony?

A Moloch głodny ofiar z ludzkich dzieci razem z Adramelechem?

 

ŚW. PIOTR

Wszyscy teraz zajęci przy swoich sztukach przekupywania i zmieniania ludzi na gorsze.

 

MŁODY ANIOŁ

To może to ten były najpotężniejszy anioł Semyazza, potęga mocy, przecież tak długo się nie ujawnia. No zaprawdę przecież nie sam książę trzeciego kręgu Mefistoteles, sam wielki Mefisto?!

 

ŚW. PIOTR

Chyba nie Mefisto. Ale, czy nie mam racji, że ten nasz Głos z Widowni miał na palcu szczególny srebrny pierścień?

 

MŁODY PIOTR

A więc to może być bardzo znaczący cherub Berith z pierwszego kręgu!

To przecież wielki kłamca, języki i subtelna retoryka to jego sztuka. Ani razu się w swoich słowach tu nie omylił.

I ten pierścień? Przecież swojego żołnierskiego czerwonego munduru nie ma,  koronę i konia też gdzieś zostawił, ale na pewno nie jest to Murmur – jego filozofia, mimo że pokrętna, nie pozwoliłaby na takie ryzyko ingerencji w proces wejścia do nieba. 

 

ŚW. PIOTR

(wersja krótka)

A więc jednak Berith? Jeden z wielkich książąt piekła władający 26 legionami demonów, sam pofatygował się tu nas oszukiwać?

(+ przegadanie, do ew. zanudzania widowni):

To ciekawe, do czego to doszło – ten potężny Berith, znający całą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, który potrafił przekształcić każdy metal w złoto, dać i potwierdzić człowiekowi godność – ten Berith tu u nas w tak małej roli? A może chodzi o coś więcej?

Tu się szykuje na przyszłość coś większego, diabelskie powstanie, kolejny bunt, jeszcze większy?

Ja to muszę dokładnie śledzić. Jeśli coś się zdarzy – opiszę i to w swoich kolejnych pracach.

 

MŁODY ANIOŁ

Co w tej sytuacji robimy?!

 

ŚW. PIOTR

Nie możemy nic zrobić. Takie są zasady ustalone wyżej. Każdy ma czynić swoje. O tym zameldujemy Najwyższemu, jak zawsze po zakończeniu naszej pracy.

O nich wszystkich można poczytać w Niebie w mojej pracy „Wejścia do Piekła”. (uśmiecha się) O tak, tak, znowu reklama własna. Ale już musimy powoli przystąpić do ponownego włączenia czasu, nasz limit się kończy.

 

PISARKA

A może coś więcej na temat tych upadłych aniołów?

 

MŁODY ANIOŁ

Ależ to tyczy się was, Ziemian, to wasza i waszych dusz historia. Anioły te były z wami, ale ich bunt skierowany był przeciwko zasadzie szanowania waszych ułomności o których mówiliśmy - one w końcu nie mogły tego zaakceptować. A Najwyższy i tu był bezlitosny. Bunt zmienił ich w zbyt dumne – a więc w końcu upadłe anioły.

 

ŚW. PIOTR

Bardzo Was proszę!

Ciekawa i wciągająca cała ta rozmowa o życiu na Ziemi. Bardzo Wam za to dziękuję. Wiem, że może dla niektórych wiele tu naiwności i myślowego chaosu, ale więcej już na te tematy teraz powiedzieć nie możemy. Jeśli ktoś uzna te dzisiejsze słowa za naiwne i śmieszne –  jego sprawa - my nie boimy się pustego śmiechu innych. Jeśli myślą inaczej – i oni mają okazję powiedzenia swoich mądrości na Ziemi, czy kiedyś będą ją mieli przy próbie wejścia do Nieba, o Piekle nie wspominając! Jeśli ktoś tego nie czuje i nie rozumie, to jak się u was mówi – jest głupi i trąba.

 

MŁODY ANIOŁ (przekornie)

Ależ drogi Święty Piotrze, mocne te słowa. To już nie ja prowadzę tego przewodu sądowego?

 

ŚW. PIOTR

Och, znowu się zapomniałem, starość nie radość. (lekko się uśmiecha) Przepraszam.

Wracajmy do naszych spraw. Przypominam, miałem prawo do tylko jednej próby wyłączenia czasu. Musimy opanować ten tu chaos, przywrócić powagę naszego sądu i wytłumaczyć tym biegającym między nami, że to ich ostatnia szansa. W innym przypadku będziemy musieli zaczynać wszystko od nowa.

Czas nagli! Widzę, że już teraz muszę uruchomić ponownie czas w momencie jego ostatniego przerwania, to nie może trwać już ani chwili dłużej!

 

 

 

 

AKT IV – Wielki Finał

 

 

 

 

(Święty Piotr gra palcami na swoim małym ekranie, gasną światła, nastaje cisza, po pewnym momencie wszystko pokazuje się tak jak było tuż przed przerwaniem czasu, pięć osób biega po widowni bez przerwy coś wykrzykując, zaczepiając widzów, prosząc o podpisy, tłumacząc swoje racje, itp.) -

 

GŁOS Z SALI

Ja mam jeszcze inne postulaty! (wylicza pierwszych kilka od początku...!)

Ja wam zapewnię respektowanie waszych praw!

 

PRZYWÓDCA NARODU

Tak, moje prawa! Ja mam prawo wrócić na Ziemię, naród czeka na dalsze reformy...!

 

GENERAŁ

Ja muszę dokończyć militarną operację przygotowania obrony poprzez atak.

Wróg nie śpi! Pi, Pi.........

 

POLITYK

Żądamy nowych wyborów...!

 

BIZNES WOMAN

Ja, no kurwa jego mać, ja żądam kontaktu z prezesem...!

 

MŁODY ANIOŁ

No nie, tylko bez ordynarnych słów tu na tej sali. Jezus Maria, co pani wygaduje.

Mój Boże, i ja się w swoim języku zapomniałem.

 

BIZNES WOMAN

Tak mówi nasz prezes, nasz guru!

Kurwa mać i piepszyć to wszystko!

 

MŁODY ANIOŁ

Takie słowa - to karygodne i przykre.

 

BIZNES WOMAN

To ja mam tego wszystkiego serdecznie dosyć! Wychodzę! Ale urwaaaaaał!

A może mam się rozebrać?! Ja dla mojej korporacji zrobię wszystko! (zaczyna zdzierać z siebie ubranie, zostaje naga, biega wokół)

 

GENERAŁ

Ooo! Też racja! Na cholerę to całe przebranie!

(i on zaczyna zdejmować mundur, zostaje tylko w generalskiej czapce, dalej biega)

Nareszcie naaaaaaga prawda!

 

MŁODY ANIOŁ

No nie! Dosyć tego wszystkiego! Tak nie można! To przedsionek do Nieba!

Proszę państwa, przecież musimy dokończyć głosowania i cały nasz przewód sądowy!

Proszę o spokój!!

 

(Jednak nic to nie daje, czwórka kandydatów oraz Głos z Widowni nadal biegają po widowni i scenie,  jeszcze głośniej wykrzykując różne swoje podobne powyższym zdania...)

 

MŁODY ANIOŁ

Święty Piotrze?!

 

ŚW. PIOTR

To wydaje się być nie do opanowania. Co za słowa i zachowania! Co za ludzie! O tempora, o mores!

Nie mamy już możliwości dalszych ingerencji w czas bez najwyższych decyzji.

Ponownie powtarzam, ja miałem prawo tylko do jednego wyłączenia tego czasu.

 

MŁODY ANIOŁ (powtarza wielokrotnie)

Ja kategorycznie proszę o spokój! Proszę o zajęcie swoich miejsc!

Ja bardzo proszę!! Będą kary! Proszę was...

 

(to dalej nic nie daje, cała piątka biega chaotycznie jeszcze bardziej, jest jeszcze głośniejsza, powtarza podobne zdania...) -

 

GŁOS Z WIDOWNI (podbiega do innych)

Mam nowe punkty w regulaminie głosowania!!

Ja mogę wam zapewnić wejście do raju!

Popieracie mnie? Pomożecie?

 

BIZNES WOMAN (ciągle podskakując)

Ja popieram całym ciałem!

 

GENERAŁ (tylko w generalskiej czapce)

Ja mam rozkazy! Dla wszystkich!

Huraaaaaaaaaaaaa!

 

POLITYK

Moi wyborcy na mnie czekają!

Mam nowe idee!

Nowe bomby i trąby polityczne!

 

PRZYWÓDCA NARODU

Ja muszę wrócić do narodu! Jesteśmy najważniejsi!

Królestwo za konia!

„Bóg, Honor, Ojczyzna!”, duma, rozwój - narodzie, wygramy!

 

GŁOS Z WIDOWNI

Rewolucjoniści i anarchiści wszystkich krajów, łączcie się!

Do boju!

 

GENERAŁ

Huraaaaaaaaaa!

 

(zaczyna być harmider trudny do zniesienia)

 

DZIENNIKARZ (głośno)

To dopiero początki ich możliwości, uprzedzam.

 

PISARKA

Ja za nich przepraszam... (ale jej głos grzęźnie w ogólnym hałasie)

 

MŁODY ANIOŁ (głośno)

Święty Piotrze, błagam, ja nie mam doświadczenia!!

 

ŚW. PIOTR (ogromnie mocno zdenerwowany)

Już, już, myślę, że spróbuję wyłączyć nasz czas raz jeszcze, ale w innym wymiarze. Jeszcze tego nigdy nie robiłem. Wtedy zastanowimy się ponownie nad tym co dalej!

 

(Święty Piotr zaczyna nerwowo biegać palcami po swoim ekranie , w głośnikach coś zabuczało. Święty Piotr robi to jeszcze raz i jeszcze raz. Nagle na ekranie (ekranach) pokazuje się skrót z dotychczasowych fragmentów z internetu, ale w pomieszanej kolejności, podobnie z dźwiękiem, trwa to kilka chwil, następuje mocne buczenie w głośnikach, w końcu ekrany pulsują już tylko kolorami)

(........)

 

ŚW. PIOTR

Chyba pomyliły mi się funkcje! I może niebiański program się zawiesił.

Zaczyna być niedobrze! Bardzo niedobrze!

 

(maksymalny harmider trwa nadal, dźwięki zlewają się w najgłośniejszą kakofonię, biegający dalej wykrzykują swoje słowa tym razem niewyraźnie, potykają się o siebie, przewracają się, krzyczą z bólu, trwa to kilka dłuższych chwil)

 

MŁODY ANIOŁ (przekrzykuje ten hałas)

Dłużej tego nie wytrzymamy!!

 

ŚW. PIOTR (najmocniej jak może)

Ratuj Najwyższy!!

 

(mija jeszcze chwila... i nagle grzmot ogromny poprzez głośniki uderza w salę, zapada nagła cisza i ciemność, i słychać wreszcie jedno zdanie wypowiedziane powoli mocnym, niskim, kobiecym, lekko rozbawionym głosem)

 

GŁOS BOGA

A niech was wszyscy diabli.

 

 

(zapada kompletna ciemność i cisza, po dłuższej chwili powoli zabłyśnie ekran i zabrzmi muzyka np. najbardziej ciemne fragmenty nokturnu Chopina, ale i tu jest dowolność - to być może skoczna muzyka irlandzka, itd. Na ekranie ukazują się napisy końcowe z obsadą aktorską, lub może lepiej zostawić ciemność i ciszę na opuszczenie przez wszystkich sali/miejsca zdarzenia)

 

 

Koniec i kropka

 

 

 

 

Autor/Copyright:

 

Tadeusz max Wysocki

Warszawa, 29.II.2008

www.narodowa.pl

Email: narodowa@narodowa.pl

 

 

PS. Zgadzam się na modyfikowanie tego tekstu i prowadzenie reżyserii  w sposób dowolny, zależny od gustu reżysera i jego widzów, z jedynym warunkiem przesłania mi zmodyfikowanego tekstu celem akceptacji – ot, zwykła ludzka ciekawość i prawo twórcy - nawet najmniejszego.

 

 

W przemyśleniach kolejne tragikomedie:

SĄD OSTATECZNY II

WEJŚCIE DO PIEKŁA I

 

 

 

 

Korespondencja- UWAGI MIŁE, ALE I NAJBARDZIEJ KRYTYCZNE:

narodowa@narodowa.pl

 

1.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

KORESPONDENCJA - do i od osób zainteresowanych dho@dho.com.pl lub Pocztą Polską:

CHAT

1. Re:
 

 

Powrót